Fenomen socjologiczny Mo Salaha
- Nie chcę przeceniać wpływu Mohameda Salaha, ale dał on nadzieję w tym trudnym czasie politycznych podziałów - mówi dr Leon Moosavi, wykładowca socjologii na Uniwersytecie w Liverpoolu.
Niedawne ogłoszenie egipskiego napastnika o odejściu z Liverpoolu po zakończeniu sezonu wywołało szereg reakcji - od łez młodych kibiców po pragmatyczne wzruszenie ramion, podczas gdy 33-latek zmierza ku końcowi swojej kariery w klubie.
Jako jeden z najbardziej znanych piłkarzy na świecie i znaczący przedstawiciel arabskiej kultury, Salah "przekraczał” granice, mówi dr Moosavi, prywatnie kibic Manchesteru City.
Zawodnik zyskał światową sławę po przeprowadzce do Liverpoolu w 2017 roku za sprawą strzelanych goli i ich świętowania, kiedy to kłaniał się na murawie, jak do modlitwy.
Salah nie jest pierwszym muzułmaninem grającym w Premier League, ale dr Moosavi twierdzi, że oprócz sukcesów strzeleckich wyróżniała go również „kombinacja trzech czynników”.
- Pierwszym powodem było jego imię Mohamed, drugim pokłon, a trzecim to, że jego żona nosi hidżab [islamską chustę na głowę].
Według spisu z 2021 roku około 8000 mieszkańców Liverpoolu to osoby pochodzenia arabskiego, a muzułmanie stanowią około 5% populacji miasta.
Ibrahim Syed, kibic The Reds i koordynator w Liverpool Region Mosque Network, twierdzi, że Salah „znormalizował” uzewnętrznianie swojej religii.
- Istnieje wiele negatywnych opinii na temat muzułmanów i wiary islamskiej. Obecnie toczy się również publiczna debata na temat tego, czy islam pasuje do brytyjskiego społeczeństwa.
- On przedstawił inną perspektywę. To ktoś, kto emanuje pozytywną energią i ludzie nie są wobec niego podejrzliwi, bo to Mo.

Dr Moosavi, który pisze książkę o muzułmańskich kibicach piłkarskich w Anglii, badał również aktywność Salaha w mediach społecznościowych w tym reakcje na jego coroczne posty z choinką i wizytę w buddyjskiej świątyni podczas klubowej trasy po Japonii w 2025 roku.
- Niektórzy konserwatywni muzułmanie uważają, że nie jest to odpowiednie dla kogoś, kto ich zdaniem powinien reprezentować wiarę islamską.
- Nie wszyscy muzułmanie się z tym zgadzają, wielu to akceptuje lub uważa za urocze.
Chociaż Salah publikował posty o Strefie Gazy i przekazywał darowizny, spotkał się również z krytyką w niektórych kręgach za to, że nie wykorzystał swojej międzynarodowej renomy do zaoferowania większego wsparcia.
Dr Moosavi uważa, że wielu „wiąże z nim nierealistyczne oczekiwania i nadzieje”, biorąc pod uwagę fakt, że jest piłkarzem.
- Takie reakcje wynikały z tego, że wielu muzułmanów uważa, że świat jest dla nich nieżyczliwy i nie rozumie ich ani ich wiary - dodaje.
- On pokazał, że wszyscy jesteśmy ludźmi, mamy pasje takie jak piłka nożna i inne hobby, wychowujemy nasze rodziny i staramy się doskonalić.
- Nie jest tego rolą bycie globalnym ambasadorem pokoju, ale zdecydowanie "zbudował kilka mostów".

Komentarze (0)