Endo o szczegółach kontuzji i powrocie do gry
Wataru Endo po raz pierwszy szerzej opowiedział o kontuzji stopy, której doznał na początku roku. Po operacji w lutym pomocnik potwierdził, że nie zagra już w tym sezonie dla Liverpoolu.
Japończyk musiał przejść zabieg po uszkodzeniu więzadeł w lewej stopie, do którego doszło podczas jego jedynego występu w pierwszym składzie w Premier League w meczu z Sunderlandem. Na operację wrócił do Japonii, a klub przez dłuższy czas nie przekazywał szczegółowych informacji o stanie zdrowia swojego zawodnika.
Teraz Endo uchylił rąbka tajemnicy w podcaście RED MACHINE, opowiadając o urazie, rehabilitacji i planach powrotu do gry.
– Miałem dwie opcje: wstawienie płytki, która połączyłaby cztery kości w stopie, albo wszczepienie sztucznego więzadła między pierwszą a drugą kością – tłumaczył.
– Wybrałem drugą opcję, bo rehabilitacja jest trochę łatwiejsza.
– Przy płytce po trzech miesiącach trzeba byłoby ją usunąć.
– Lekarz w Anglii mówił, że mógłbym z nią zagrać na mundialu, ale potem trzeba byłoby ją wyjąć i przejść kolejne trzy miesiące rehabilitacji.
– W przypadku sztucznego więzadła wystarczą trzy miesiące i nie trzeba go usuwać.
Endo wrócił już do ośrodka treningowego AXA Training Centre, gdzie może wykonywać lekkie ćwiczenia, jednak do pełnego powrotu jeszcze daleka droga – dopiero niedawno zaczął samodzielnie chodzić.
– W tym tygodniu w końcu zacząłem normalnie chodzić, więc wszystko idzie w dobrą stronę – powiedział.
– Przychodzę tu na zajęcia rehabilitacyjne. Przebieram się, jem śniadanie, a potem głównie chodzę albo ćwiczę na siłowni.
– Szczerze mówiąc, na razie nie mogę robić wiele więcej. Chodzenie to obecnie moja rehabilitacja.
Mimo trudów powrotu do zdrowia, Endo nie traci motywacji, napędza go wizja występu na mundialu, który najprawdopodobniej byłby jego ostatnim w karierze w roli kapitana reprezentacji Japonii.
– Mam cel, chcę zagrać na mistrzostwach świata. To mnie bardzo motywuje – dodał z uśmiechem.
Latem Endo wejdzie w ostatni rok kontraktu z Liverpoolem. Mimo ograniczonej roli w zespole w tym sezonie, nic nie wskazuje na to, by doświadczony pomocnik rozważał odejście z klubu.

Komentarze (0)