LIV
Liverpool
Premier League
09.05.2026
13:30
CHE
Chelsea
 
Osób online 461

Arne Slot o meczu z Fulham


Arne Slot odniósł się do wpływu Rio Ngumohy oraz występu Liverpoolu, który zdobył trzy punkty, pokonując Fulham w sobotę.

Nastoletni Ngumoha znalazł się w wyjściowym składzie na mecz Premier League i otworzył wynik w 36. minucie precyzyjnym, podkręconym strzałem.

Występ na poziomie zawodnika meczu na Anfield obejmował także udział w drugiej bramce „The Reds” w wygranym 2:0 spotkaniu, którą pewnie wykończył Mohamed Salah.

Przeczytaj ocenę trenera Slota z tego wieczoru z pomeczowej konferencji prasowej poniżej…

O występie i golu Ngumoha oraz o tym, czy to „kolejny przebłysk tego, co może pokazać w przyszłości”…

Tak, ale nie tylko w dalekiej przyszłości, także w tej bliskiej. Myślę, że mówiłem kilka tygodni, może miesięcy temu, że jego czas gry będzie się zwiększał, ponieważ staje się coraz silniejszy, pokazuje coraz więcej, gdy pojawia się na boisku, ale także na treningach. To nie jest już tylko efektowny trik — w jego grze pojawia się coraz więcej konkretów. Jest w niej coraz więcej siły, co jest potrzebne, gdy grasz przeciwko najlepszym obrońcom na świecie. I nie sądzę, żeby ktokolwiek był zaskoczony, że w tym momencie zdobył swoją pierwszą bramkę.

Ma wyjątkową cechę, której nie widzi się już często w piłce: dominację w pojedynkach jeden na jednego. I dokładnie to zrobił przy golu — uwolnił się dzięki zwodom, a potem uderzył piłkę w stylu strzału Salaha, można powiedzieć. To nie jest dla mnie zaskoczenie, bo na treningach w ostatnim miesiącu widzieliśmy, że ma coraz większą siłę w uderzeniu. Dlatego też rozpoczął w pierwszym składzie trzy z ostatnich siedmiu czy ośmiu meczów — chyba tak to wyglądało, nie pamiętam dokładnie, ale z Wolves, Tottenhamem i teraz ten. Cieszy, że pokazał to, co czyni go wyjątkowym — dominację w pojedynkach jeden na jednego.

Czy Ngumoha jest gotowy na mecz takiej rangi jak wtorkowe spotkanie z Paris Saint-Germain…

Tak, myślę, że jest gotowy. Pytanie brzmi raczej: czy będzie w stanie zrobić to samo dwa dni później? To już inna kwestia. Ale czy byłby w stanie zagrać i zaprezentować się na takim poziomie? Tak. Wystawiam go, bo traktuję go jak jednego z naszych zawodników. To nie jest już tak, że jest młodym graczem zbierającym doświadczenie w pierwszym zespole. Teraz to po prostu ktoś, kogo mogę wybrać na każdy mecz — także ten we wtorek.

Natomiast ogólnie rzecz biorąc, nie mówiąc konkretnie o wtorku, oczekiwanie od 17-latka, że zagra trzy mecze w sześć dni, może być nierealistyczne. Szczególnie dla tych, którzy byli w Paryżu i widzieli intensywność tego spotkania. To prawie dla każdego zawodnika jest zbyt duże obciążenie. Jak zauważyliście po moim składzie dziś, brałem pod uwagę intensywność sprzed dwóch dni i tę, która czeka nas za dwa dni.



O momencie indywidualnej jakości, który zrobił różnicę przy pierwszym golu…

To było coś innego niż to, co zwykle u nas widzimy. Myślę, że zaczęliśmy naprawdę dobrze — przez pierwsze 20–25 minut tworzyliśmy może nie największe okazje, ale mieliśmy kilka dobrych momentów w okolicach ich pola karnego. Potem był okres pięciu do dziesięciu minut, kiedy poczułem, że Fulham zaczyna wracać do gry. I wszyscy wiemy — widzę tu ciągle te same twarze [na konferencjach prasowych] — co się wtedy z nami dzieje: tracimy gola. To zdarzało się praktycznie w każdym meczu.

Nie byliśmy dziś zdominowani — dwa dni temu tak, ale nie w tym fragmencie. Oni po prostu zaczęli dochodzić do głosu, tak jak Nottingham Forest — zdobyli rzut rożny i od razu strzelili gola.

Dzisiaj jednak, właśnie w tym momencie, Rio miał swój moment — i to pokazuje, jak ważne są bramki i jak ważny jest moment meczu (momentum). Bo co by było, gdybyśmy wtedy stracili gola? Mecz wyglądałby zupełnie inaczej. A ponieważ to my strzeliliśmy, przejęliśmy momentum i pięć minut później było już 2:0 — co na Anfield zdarza się bardzo często. Gdy złapiesz rytm, możesz szybko zdobyć kolejną bramkę.

Dlatego gole są tak ważne, ale ta jakość, którą on posiada, również jest kluczowa — i mam nadzieję, że będzie ją pokazywał jeszcze wiele razy na tym stadionie.
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (13)

Tommyy 11.04.2026 23:30 #
Nie no, możemy rozmawiać o Rio, ale warto mówić o mistrzowskiej formacji i wyczuciu momentum dla młodziaka + Gakpo na szpicy rozwiązuje problem dziewiątki na lata.
Nie bez kozery ma Arne poparcie zarządu.

A poważnie to tradycyjnie jedna wygrana odwleka wyrok o kolejne 3 mecze. I taka zabawa do 2027 nas chyba czeka...
HUN 12.04.2026 08:24 #
Niestety chyba masz rację, i tylko kibiców Liverpoolu żal!
Slejer050 12.04.2026 16:54 #
I to wszystko w jeden mecz! XD
Redzik90 12.04.2026 00:43 #
Najgorsze, a może najlepsze w tym wszystkim jest to, że jestem w stanie uwierzyć jest w to, że po dogrywce łykniemy PSG.
adamne 12.04.2026 02:33 #
Ty oglądałeś w ogóle ten mecz?
WojtekYNWA 12.04.2026 11:04 #
kolego Redzik, pierwsza polowa była OK ale w drugiej to nasi byli malo obecni
el_pistolero 12.04.2026 14:24 #
Dostaną 1:0 w pierwszej połowie i na Anfield mogą się obsrać. Inna sprawa, że ciężko będzie to 1:0 zrobić
AirCanada 12.04.2026 11:10 #
Arne co mnie uspokoiłeś tym efektownym zwycięstwem. Teraz Paryż, Everton, czy United mi niestraszni!
Brodwej 12.04.2026 16:27 #
Teraz piję flaszeczkę z kumplem który kibicuje MU i Igor mi mówi, że Liverpool był kiedyś Tytanem w APL, samą agresywną i nieustępliwą drużyną, my robiliśmy żarty z Amorima,a kibice Junajted teraz robią z nas żarty i ja słyszę już z piątą opinie, że Slot jako trener jest po prostu żartem ,i rozjebał najbardziej mocny Klub na Świecie,i tyle w temacie
lfc_66 12.04.2026 12:54 #
Jak widzę artykuł "Arne Slot o meczu z ..." to nie czytam, bo widok tego dzbana nasuwa mi same przekleństwa, a gdybym to przeczytał, to pewnie by się obudziły we mnie mordercze instynkty.
MaxiKing 12.04.2026 15:04 #
LFC wygrało tylko dlatego, że FUlham z nieznanych mi powodów zagrało najgorszy mecz w sezonie. I to tylko w pierwszej połowie.
Michal9494 12.04.2026 17:10 #
"Bo, co by było wtedy, gdybyśmy pierwsi stracili gola?" Drużyna by się załamała, to pewne. Slot cały czas mówi o tym "'momentum", a jeszcze nie tak dawno, to nie miało większego znaczenia, kto otworzy wynik meczu, ba, w ostatnim sezonie Kloppa to była norma, że pierwsi tracimy bramkę, a i tak byłem spokojny, o to, że rezultat się odwróci. Z różnych przyczyn w tamtym sezonie obejrzałem tylko spotkanie PSG - Liverpool i byłem w szoku, bo to już nie był zespół, który pokochałem. W tym jest podobnie, nie potrafię się zaangażować emocjonalnie, brakuje tu ikry, ducha, stylu. Anfield też było większość czasu martwe. Wczoraj bardziej się ekscytowałem, szczerze mówiąc, oglądając Wisienki w starciu z Arsenalem, co jeszcze 2 lata temu byłoby nie do pomyślenia. I to jest mój największy zarzut do Slota i podejrzewam, że nie tylko mój.
Brodwej 12.04.2026 17:24 #
My Liverpool straciliśmy twierdzę Anfield, mamy trenera pajaca i Kapitana nie z tego ciasta, Milner i Hendo to nigdy w życiu nie opuściłby Nas na dno ,co teraz mamy, katastrofa a nie Liverpool

Pozostałe aktualności

Jones może odejść do Interu (2)
06.05.2026 23:23, Vladyslav_1906, thisisanfield.com
Owen: Bowen powinien zastąpić Salaha (8)
06.05.2026 21:48, Wiktoria18, Liverpool Echo
Fakty i statystyki przed meczem z The Blues (0)
06.05.2026 19:24, Ad9am_, liverpoolfc.com
Salah: Bez nich byśmy nic nie wygrali (1)
06.05.2026 19:15, Shaay, thisisanfield.com
Nieobecni na dzisiejszym treningu (0)
06.05.2026 19:13, BarryAllen, Sky Sports
Klub nie planuje sprzedaży Gakpo (18)
06.05.2026 12:57, GingerElf, thisisanfield.com
Darwin Núñez opuści latem ligę saudyjską (3)
06.05.2026 12:51, AirCanada, thisisanfield.com