LIV
Liverpool
Premier League
25.04.2026
16:00
CRY
Crystal Palace
 
Osób online 865

Klątwa Liverpoolu na prawej obronie


W piłce nożnej istnieje odwieczny truizm, że nie staniesz się lepszy po utracie swojego najlepszego zawodnika.

Trent Alexander-Arnold nie był jedynym bohaterem Liverpoolu, szczególnie w mistrzowskim sezonie 2024/25, ale w tym sezonie widać zdecydowany regres na prawej stronie, bo właśnie Anglik był zawsze siłą napędową zespołu.

W Liverpoolu wierzono, że przygotowali się na jego odejście. Zaufaniem został obdarzony Conor Bradley, a także sprowadzili Jeremiego Frimponga za 29,5 mln funtów, piłkarza znanego nie tylko ze swoich umiejętności i wszechstronności, ale także wytrzymałości.

Decyzja o pozostawieniu Joe Gomeza jako dodatkowego zabezpieczenia również wydawała się rozsądna. Nawet po upadku transferu Marca Guehiego wydawało się, że wszystkie pozycje są zabezpieczone.

Późniejsze wydarzenia sprawiają, że zastanawiasz się, czy ta pozycja nie jest przeklęta.

1. Bradley zmagał się z trzema różnymi kontuzjami, ostatnia w styczniu kończy jego sezon.

2. Frimpong pauzował z powodu trzech różnych urazów ścięgna podkolanowego.

3. Gomez zmagał się z co najmniej trzema własnymi problemami, które wymagają starannego leczenia.

4. Wataru Endo, pomocnik okazjonalnie grający na prawej obronie, pauzował z powodu kontuzji lewego stawu skokowego (drugiej w tym sezonie) od swojego debiutu w lutym.


Liverpool nie dysponuje żadnymi innymi środkowymi obrońcami, których można by przesunąć (młody Giovanni Leoni doznał kontuzji lewego kolana podczas swojego debiutu w październiku), zamiast niego wykorzystano alternatywnych pomocników, w tym Dominika Szoboszlaia. Siedmiu zawodników grało na tej pozycji we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie.

Problem ten wyraźnie ilustruje poniższa grafika, przedstawiająca skład Liverpoolu według liczby występów i minut spędzonych na boisku: wszyscy trzej najlepsi prawi obrońcy (Bradley, Frimpong i Gomez) znajdują się w dolnej połowie tabeli.

Nie jest to powód, przez który Liverpool przegrał w tym sezonie walkę o wszystkie trofea, ale z pewnością się to do tego przyczyniło.

Tylko w dwóch ostatnich meczach Arne Slot wystawiał czterech różnych zawodników na prawej obronie, w tym trzech w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain. Curtis Jones jest ostatnim, który musiał wypełnić lukę w niedzielnym meczu wygranym 2:1 z Evertonem.

Zastąpienie Alexandra-Arnolda miało być trudne, ale nie tak to miało wyglądać. Zaczyna pojawiać się pytanie, czy Liverpool będzie musiał zatrudnić dodatkowego zmiennika tego lata, czy może nastąpi zmiana systemu, żeby wykorzystać prawonożnych środkowych obrońców Leoniego i Jeremy'ego Jacqueta, gdy wrócą po wyleczeniu kontuzji.

Prze Liverpoolem kolejne trudne zadanie latem. Mohamed Salah i Andy Robertson odchodzą, przyszłość Ibrahimy Konate pozostaje niepewna, a Hugo Ekitike będzie pauzował przez długi czas z powodu kontuzji ścięgna Achillesa w prawej nodze, a potrzeba wzmocnienia linii pomocy rośnie.

Pozyskanie kolejnego prawego obrońcy nie jest postrzegane jako priorytet, ale zignorowanie tego byłoby ryzykowne.

Dane te są bolesną lekturą, nie tylko ze względu na ich dziwaczny charakter, ale także ze względu na to, co można było zrobić, by tego uniknąć.

Bradley wystąpił w zaledwie 12 meczach Premier League, rozgrywając 90 minut tylko trzy razy, kontynuując tym samym schemat opuszczania przez niego dużych fragmentów sezonu.

Jego pełen pasji styl gry i problemy dyscyplinarne (w 26 meczach dla klubu i reprezentacji w tym sezonie zaliczył 9 żółtych kartek) również sprawiały, że potrzebuje zmienników. To właśnie tam mieli wejść Frimpong i Gomez, ale ich kondycja również się pogorszyła.

Czy problemy Frimponga można było przewidzieć? Jest wiele rzeczy, które sztab szkoleniowy i zespół rekrutacyjny Liverpoolu mogli zrobić lepiej w tym sezonie, ale to jeden z problemów, na który nie mieli wpływu.

22-latek przez trzy sezony prawie nie opuścił meczu Bayeru Leverkusen i oczekiwano, że poradzi sobie z fizycznością Premier League. Jego problemy zaskoczyły nie tylko Liverpool, ale i samego zawodnika.

- Zazwyczaj nie doznaję kontuzji – powiedział Frimpong w wywiadzie dla The Telegraph w zeszłym tygodniu.

- Jedyny raz miałem przerwę w grze, kiedy musiałem przejść operację po nieudanym wślizgu. Nic nie mogłem na to poradzić. Ale żeby mnie to spotkało? Kontuzje ścięgien podkolanowych? Nigdy w mojej karierze się to nie zdarzyło. Nie będę kłamał, było ciężko to zaakceptować.

Liverpool jasno dał do zrozumienia, podpisując kontrakt z Frimpongiem, że nie jest bezpośrednim następcą Alexandra-Arnolda, ale mimo to liczyli na to, że będzie dostępny znacznie częściej.

Po drugim urazie holenderski piłkarz starał się podejmować wszelkie możliwe kroki, aby uniknąć nawrotu, w tym spędzać dodatkowy czas na siłowni, ćwiczyć jogę, bardziej skupiać się na rekonwalescencji, a nawet zmienić dietę. Nic więc dziwnego, że trzeci uraz był tak trudny dla psychiki.

Nawet dla zawodnika takiego jak Gomez, który od lat zmaga się z problemami zdrowotnymi, ten sezon był szczególnie frustrujący. Slot wielokrotnie tłumaczył, że mógł jedynie znaleźć się na ławce rezerwowych. Rozegrał tylko dwa pełne mecze w Premier League, a w rewanżowym meczu przegranym z PSG chociaż wszedł w przerwie, to nie dotrwał do końca meczu i kontuzja wykluczyła go też z derbów.

Liverpool miał skromny luksus umieszczenia Bradleya, Frimponga i Gomeza – jedynego rezerwowego na pozycji środkowego obrońcy po kontuzji Leoniego, która zakończyła sezon we wrześniu – w swoim składzie zaledwie siedem razy w Premier League. Najdłuższa seria kolejnych występów jednego piłkarza na prawej obronie w tym sezonie to 7 spotkań, a jej autorem jest Bradley między wrześniem a listopadem.

Radzenie sobie z przeciwnościami losu jest częścią wyzwania każdego klubu piłkarskiego, ale problemy na tej pozycji są nieustanne.

W tym sezonie 19 prawych obrońców lub skrzydłowych Premier League rozegrało więcej minut niż Bradley (932 minuty), który pozostaje piłkarzem Liverpoolu, który spędził najwięcej czasu na tej pozycji, mimo że nie pojawił się na boisku od stycznia.

Aby podkreślić skalę chaosu, Szoboszlai, najbardziej wpływowy pomocnik Liverpoolu, spędził 719 minut na prawej obronie.

To tak, jakby prosić Rory'ego McIlroya o wygranie The Masters bez używania Iron 7. Owszem, mógłby próbować osiągnąć to Iron 6, ale byłoby to dużo trudniejsze i nie wyglądałoby tak płynnie [Iron 7 i Iron 6 to rodzaje kijów golfowych - przyp. tł].

Być może Liverpool powinien się lepiej przygotować. W zeszłym sezonie oprócz Bradleya i Gomeza tylko jeden piłkarz the Reds opuścił więcej niż 10 meczów, więc sygnały ostrzegawcze były.

Frimpong miał zmniejszyć ryzyko, a teraz, po trzech kontuzjach, duży nacisk kładzie się na ochronę jego zdrowia i Slot musi ostrożnie zarządzać jego minutami.

Jones, który rozpoczął derby Merseyside na prawej obronie był spokojny i opanowany w posiadaniu piłki, ale chwiejny w odbiorze długich piłek (co nie dziwi, bo nie jest prawym obrońcą), może odegrać większą rolę w nadchodzących czasach. Slot już dawno temu zdecydował, że Calvin Ramsay i zawodnicy z drużyn juniorów i rezerw nie są gotowi na pierwszy skład. Pewną korzyścią może być również stosunkowo niewielki nakład pracy w ostatnim miesiącu sezonu, z wolnym tygodniem między meczami.

Kontuzje są tematem przewodnim kampanii Liverpoolu od początku sezonu w sierpniu. Niedzielny wyjazd bramkarza Giorgiego Mamardashviliego z powodu rozcięcia nogi był 29. zmianą w tym sezonie z powodu kontuzji.

Jeśli chodzi o prawego obrońcę, nie ma innego klubu w lidze, który miałby tak duże problemy na jednej pozycji, a po odejściu Salaha tego lata spodziewane są dalsze zmiany na tej flance.

Liverpool musi lepiej przygotować się na takie sytuacje w przyszłym sezonie.

Gregg Evans

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (3)

RedKoks 23.04.2026 15:30 #
Jaka klątwa, przecież to było pewne już przed startem sezonu, że nie mamy nawet jednego prawego obrońcy na wysokim poziomie.

Surowy Bradley, Wahadłowy z Bundesligi mizerny w defensywie i połśrodki typu Gomez z Endo. Do tego Conor z Joe byli są i będą szklankami.
Tomek199229 23.04.2026 16:40 #
Nie wyobrażam sobie nie kupienia przez lfc prawego obrońcy , mamy tam dwie kaleki niestety a marnowanie Szobo na PO jest debilizmem
Kiero88 23.04.2026 16:41 #
Mógłbym was prosić o wykonanie krótkiej ankiety do mojej pracy magisterskiej na temat aktywności klubów piłkarskich w mediach społecznościowych? Dotyczy głównie twojego ulubionego klubu. Zajmuje około 5 minut a bardzo by mi to pomogło. https ://forms.gle/C5ggVHvq56nJjuoSA

Pozostałe aktualności