Konferencja prasowa Arne Slota po meczu z United
Arne Slot wziął udział w tradycyjnej, pomeczowej konferencji prasowej po dzisiejszej porażce z Czerwonymi Diabłami.
United objęli prowadzenie 2:0 do przerwy na Old Trafford w niedzielę po golach Matheusa Cunhi i Benjamina Sesko.
The Reds odpowiedzieli i szybko doprowadzili do wyrównania po przerwie dzięki bramkom Dominika Szoboszlaia i Cody’ego Gakpo.
Kobbie Mainoo ponownie wyprowadził United na prowadzenie 13 minut przed końcem i gospodarze zdołali utrzymać wynik. Slot odpowiadał na pytania mediów na konferencji prasowej po meczu, przeczytaj reakcję trenera poniżej…
O tym co powiedział drużynie w przerwie...
To, że nie powinniśmy przegrywać 2:0 i nie powinniśmy przegrać tego meczu. Chociaż United zasłużyli na prowadzenie 2:0, niech to będzie całkowicie jasne. Straciliśmy dwa gole i oni mieli wiele atutów, niech to też będzie jasne, ale dwa z nich to stałe fragmenty gry i kontratak i wpadliśmy w tę pułapkę przy obu golach. Pierwszego straciliśmy po stałym fragmencie gry, a drugiego po tym, jak zagraliśmy środkiem, gdzie ich zawodnicy są bardzo mocni w pojedynkach i szybki kontratak doprowadził do 2:0.
W pierwszej połowie widziałem, że dochodziliśmy do dobrych pozycji, ale to do niczego nie prowadziło. No dobrze, było kilka strzałów, ale nic groźnego i powiedziałem, że jeśli połączymy dochodzenie do tych pozycji z większą determinacją w wejściu w pole karne, dlatego zmieniłem i ustawiłem Cody’ego na pozycji numer 9, wtedy jesteśmy w stanie zrobić więcej niż tylko utrzymywać się przy piłce i to właśnie stało się w drugiej połowie. Oczywiście także dlatego, że szybko zdobyliśmy gola, bo oni źle podali piłkę. Świetne wykończenie Dominika, ale to oni popełnili błąd. Wtedy masz momentum po swojej stronie i to właśnie mieliśmy w drugiej połowie, tak myślę.
O tym dlaczego drużyna zaczęła mecz w taki sposób i straciła dwa gole...
Przegrywaliśmy wiele pojedynków, to prawda. Wiecie, kiedy przyjeżdżasz tutaj, oni chcą zacząć mocno i agresywnie i byliśmy tego świadomi. Kiedy straciliśmy pierwszego gola? Czy to było sześć minut? Więc rzeczywiście w tych pierwszych sześciu minutach widziałem, że nie zbieraliśmy drugich piłek, chociaż mieliśmy kilka momentów, kiedy wysoko ich pressowaliśmy. Ale jeśli tracisz gola po sześciu minutach na tym stadionie, to zawsze wiesz, że czeka cię później trudny okres.
Myślę, że po stracie gola kontrolowaliśmy posiadanie piłki, kontrolowaliśmy mecz poprzez posiadanie, ale potem wydaje mi się, że przy jednej z pierwszych strat piłki oni skontrowali nas na 2:0. Wtedy oczywiście wszystko, co zrobiłeś wcześniej, zasługuje na krytykę, ale nie uważam, żeby było aż tak wiele różnic między pierwszą a drugą połową. Jedyna różnica polegała na tym, że lepiej kontrolowaliśmy ich kontrataki i tworzyliśmy więcej okazji z posiadania piłki.
Na temat drugiego gola United i czy była ręka...
Tak, jeśli był kontakt, a myślę, że był, bo jeśli trochę znasz się na sportach z piłką, to wiesz, że jeśli piłka ma określoną trajektorię i ona się zmienia, to musiał być kontakt, ale zawsze jest on minimalny. Wtedy powinniśmy mieć w piłce nożnej dyskusję, czy to wystarcza, żeby anulować gola? Ale myślę, że zasada jest taka, że jeśli był kontakt, to gol powinien zostać anulowany. Nie sądzę jednak, żeby dla kogokolwiek było zaskoczeniem w tym sezonie, że jeśli jest interwencja VAR albo sytuacja, którą można interpretować w jedną lub drugą stronę, to decyzja idzie przeciwko nam. Tak było przez cały sezon. Za każdym razem jest tak samo. Jeśli dobrze pamiętam mecz z Paris Saint-Germain u siebie, dostaliśmy rzut karny za lekki kontakt na Alexisie Mac Allisterze, ale oczywiście VAR interweniuje i mówi nie, to nie jest rzut karny.
Tydzień później, kiedy widzę Paris Saint-Germain grające z Bayernem Monachium, ten sam lekki kontakt i rzut karny zostaje utrzymany. Widziałem w zeszłym tygodniu mojego bramkarza leżącego na murawie z kontuzją, a sędzia nie przerywa gry. Dzisiaj widzę zawodnika United poza boiskiem i sędzia przerywa grę, kiedy próbujemy grać dalej. Tak wyglądał cały nasz sezon. Drugiego gola nie straciliśmy przez rękę, straciliśmy go, bo straciliśmy piłkę w głupim miejscu i potem przegraliśmy kilka kluczowych pojedynków. Najpierw musimy spojrzeć na siebie, niech to będzie całkowicie jasne i oczywiste. Decyzje w każdym meczu były przeciwko nam, to też jest całkowicie jasne i oczywiste, bo kiedy graliśmy z United w pierwszym meczu, jeden z moich zawodników leżał na murawie z pięcioma szwami i sędzia nie przerwał gry, a my straciliśmy gola.
Taki jest schemat przez cały sezon, lecz jest też taki schemat, że tracimy absurdalne gole, kiedy jesteśmy lepszą drużyną i jeden czy dwóch zawodników na moment się wyłącza, a wtedy tracimy bramkę. Na to mamy większy wpływ, więc powinienem bardziej skupić się na tym niż na decyzjach sędziowskich, które są przeciwko nam. Jasne jest, że cały sezon wygląda tak samo.
O tym czy Alexander Isak opuści resztę sezonu oraz o innych nieobecnych zawodnikach...
Nie, nie opuści. Spodziewamy się, że wróci bardzo szybko. Widzieliście drugą połowę, więc nie ma wymówek. Nie mówiłem o brakujących zawodnikach i nie zamierzam o tym mówić teraz. Jeśli jesteś w stanie zagrać taką drugą połowę jak my, to nie ma potrzeby mieć innych zawodników. Byliśmy w stanie, tym składem, wygrać ten mecz i byliśmy całkiem blisko. Jak zawsze, jeden moment wyłączenia się natychmiast prowadzi do straty gola, tyle razy w tym sezonie było tak, że czekaliśmy, aż strzelimy, a potem traciliśmy gola, bo wyłączaliśmy się na jedną lub dwie sekundy w kluczowym momencie.
O tym czy jest zaniepokojony brakiem zapewnionej kwalifikacji do Ligi Mistrzów...
Nie powiedziałbym, że zaniepokojony to właściwe słowo, ale jestem w pełni świadomy, że potrzebujemy punktów. Dlatego byłem tak zirytowany, że dziś ich nie zdobyliśmy. Chociaż nie zasłużyliśmy na nie w pierwszej połowie, to jest całkowicie jasne. Jeśli wracasz z 2:0 na 2:2, to powinieneś przynajmniej wywieźć stąd remis, co nam się nie udało. Wiedzieliśmy przed meczem, że mamy cztery szanse na zdobycie trzech punktów, aby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Teraz zostały trzy takie okazje.

Komentarze (11)
- serio Arne ? Ty masz jeszcze za grosz honoru, żeby wytykiwac coś takiego ? Twoja drużyna w ostatnim czasie strzela głównie babole i stałe fragmenty ... Ludzie, trzymajcie mnie
2. O tym dlaczego drużyna zaczęła mecz w taki sposób i straciła dwa gole...
- tak arni, w sumie to graliśmy dobrze, tylko te trzy głupie wpadki ... Nie ma co się przejmować.
3. Na temat drugiego gola United i czy była ręka...
- taki ten sędzia niedobry i cały var przeciwko malutkiemi arniemu ... A np. to, że zawodnik united leżał I bronili się w 10, to tego już arniutek nie widział ?
Przepraszam , ale muszę powielic cały ten tekst : "Jeśli jesteś w stanie zagrać taką drugą połowę jak my, to nie ma potrzeby mieć innych zawodników. Byliśmy w stanie, tym składem, wygrać ten mecz i byliśmy całkiem blisko. Ale jak zawsze, jeden moment wyłączenia się natychmiast prowadzi do straty gola, tyle razy w tym sezonie było tak, że czekaliśmy, aż strzelimy, a potem traciliśmy, bo wyłączaliśmy się na jedną lub dwie sekundy w kluczowym momencie."
TO PO PROSTU JAKIŚ NIESMIESZNY ŻART
Może w przyszłym sezonie wszystko zacznie magicznie grać, tak jak w pierwszym. Przecież Arne i tak nie wie, co się udało w pierwszym i co się nie udało w drugim - prosta dedukcja, jesteśmy pewnie lepsi w nieparzystych.
Pozostaje nam tylko podziwiać niezachwiany profesjonalizm Holendra i pluć na sędziów, którzy zawsze grają przeciwko nam jak nasz wódz regularnie podkreśla.