LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 872

Przyszłość Slota – czy na Anfield coś się zmieni?


Gdy w ostatnią sobotę na Anfield rozległ się końcowy gwizdek, z trybun dobiegła rzadka i raczej niespotykana wrzawa gwizdów. W normalnych warunkach z pewnością uznalibyśmy, że taka reakcja na remis 1:1 z Chelsea jest zdecydowaną przesadą. Jednak kontekst zmienia niezwykle dużo.

Londyńska ekipa gości przystępowała do meczu po sześciu kolejnych ligowych porażkach, wydawając się być zespołem podatnym na ciosy i możliwym do pokonania. Jednak nie po raz pierwszy w tym sezonie Liverpool nie zdołał wykorzystać słaych stron przyjezdnego rywala.

Manchester United odniósł swoje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie właśnie na Anfield w październiku, po zdobyciu zaledwie jednego punktu w pierwszych trzech ligowych meczach wyjazdowych. Nottingham Forest również miało trudny początek kampanii, przegrywając trzy i remisując dwa z pierwszych pięciu wyjazdów. W listopadzie odniosło przekonujące zwycięstwo 3:0 na stadionie Liverpoolu. Burnley, gdy przyjeżdżało na Anfield w styczniu, przegrało osiem z 10 wyjazdowych spotkań ligowych, a mimo to wywalczyli remis 1:1.

Być może najbardziej rażący przypadek miał miejsce w marcu, kiedy Tottenham znajdował się w najgorszym momencie sezonu. Byli po pięciu kolejnych ligowych porażkach i wówczas wydawało się, że zmierzają ku nieuniknionemu spadkowi. Ekipa prowadzona wówczas przez Igora Tudora zdobyła punkt dzięki późno strzelonej bramce Richarlisona, zapewniającej remis 1:1.

A teraz sobotni remis z Chelsea. Głosy niezadowolenia i frustracji trybun były słyszalne nawet wtedy, gdy Liverpool prowadził 1:0. Fantastyczny strzał Ryana Gravenbercha dał drużynie Arne Slota wczesne prowadzenie, ale gospodarze zamiast pójść za ciosem, cofnęli się i oddali inicjatywę rywalom. Gra była powolna, pozbawiona pomysłu i aż nazbyt znajoma. Ostatecznie Chelsea zdobyła bramkę na remis. W drugiej połowie spotkania Dominik Szoboszlai i Virgil van Dijk trafili w obramowanie bramki rywali. Kibice gospodarzy dali upust frustracji po kolejnym rozczarowującym występie i zmarnowanej okazji. Było to całkowite przeciwieństwo do świętowania, które rok temu nastąpiło po zwycięstwie 5:1 nad Spurs. Zwycięstwie, zapewniającym mistrzostwo Premier League.

Doszły do tego również wysokie porażki u siebie w pucharach. Przegrana Liverpoolu 0:3 z Crystal Palace w Pucharze Ligi była pierwszym przypadkiem od lutego 1934 roku, gdy klub przegrał mecz krajowego pucharu na Anfield trzema golami, samemu nie trafiając do siatki. Z kolei porażka 1:4 z PSV w Lidze Mistrzów była dziewiątą w 12 meczach. To była najdłuższa passa w takim okresie od czasów listopada 1953 do stycznia 1954 roku (wówczas również dziewięć).

Było też wiele słabych występów na wyjazdach. W tym sezonie w siedmiu wyjazdowych meczach przeciwko drużynom z czołowej dziewiątki Premier League, Liverpool zdobył zaledwie jeden punkt. W piątek czeka ich ostatni wyjazdowy mecz przeciwko piątej Aston Villi. Na początku marca przegrali również z zamykającym tabelę Wolves, którzy od tamtej pory nie wygrali ani jednego meczu.

Niezadowolenie na Anfield w sobotę przypominało atmosferę z końcowych dni krótkiej kadencji Roya Hodgsona, sprzed 15-stu lat. To skierowało jeszcze więcej uwagi na przyszłość Slota.  Właściciele Liverpoolu wydają się zdeterminowani, by go wspierać, ale czy można naprawdę ignorować tak duże niezadowolenie z trybun? Wybraliśmy trzy powody, dla których Liverpool powinien pozostać przy Slocie, oraz trzy powody, dla których nie jest to prosta decyzja do podjęcia.

Dlaczego Liverpool powinien wspierać Slota

1) Wygrał ligę

Slot wygrał Premier League w swoim pierwszym sezonie w Anglii stosunkowo łatwo. Są osoby twierdzące, że skorzystał z rozpędu pozostawionego przez swojego wybitnego poprzednika, ale przecież Jürgen Klopp z tym samym składem ostatecznie nie dał rady zdobyć tytułu.

Co więcej, nawet w kampanii pełnej rozczarowań Liverpool nadal jest na dobrej drodze do awansu do Ligi Mistrzów i prawdopodobnie zakończy sezon w pierwszej czwórce, jeśli uniknie porażki z Aston Villą w piątek. To nie było celem na początku sezonu, ale czy naprawdę jest to powód do zwolnienia trenera?

Tak, przegrali 11 meczów ligowych — najwięcej od sezonu 2014/15 — ale tylko cztery drużyny przegrały mniej w kampanii, która była jedną z najbardziej wyrównanych od lat.

Sezon zakończą bez trofeum, ale dwie z trzech drużyn, które wyeliminowały ich z pucharów, zagrają w europejskich finałach (Crystal Palace i Paris Saint-Germain), a trzecią był Manchester City, który wciąż może zdobyć mistrzostwo Premier League.


2) Jego okres w Feyenoordzie pokazuje, że obecny styl nie jest tym, czego oczekuje

Być może bardziej niż wyniki kibiców Liverpoolu martwi sposób gry zespołu. Ale jak Slot podkreślił po sobotnim meczu, nie chce, by jego drużyna cofała się i grała pasywnie.

Oczywiście to jego zadanie, by piłkarze realizowali jego polecenia, ale z linii bocznej może zrobić tylko tyle. Nic też w dotychczasowej karierze Slota nie wskazywało na taki regres. Po zdobyciu mistrzostwa z Feyenoordem w sezonie 2022/23 jego drużyna nie obroniła tytułu Eredivisie, ale głównie z powodu fenomenalnej formy PSV.

Wiele wskaźników Feyenoordu się poprawiło — ich współczynnik oczekiwanych goli przy zdobyciu tytułu wynosił 66,3, a w kolejnym sezonie wzrósł do imponujących 95,2 — ale PSV Petera Bosza było bezlitosne i zdobyło 91 punktów w 34 meczach.

To pierwszy sezon w karierze Slota, w którym doświadcza wyraźnego regresu. Mógł poradzić sobie z tym lepiej, ale powinno się dać mu kredyt zaufania, bo nadal rozwija się jako trener. Teoretycznie powinien wyjść z tego silniejszy.


3) Czy nowe transfery są częściowo winne?

Być może zabrzmi to ostrzej, niż miało zabrzmieć, ale ogromne wydatki Liverpoolu na rynku transferowym zeszłego lata nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Utrata tak ważnych i zgranych zawodników jak Trent Alexander-Arnold, Luis Díaz czy — w szczególnie tragicznych okolicznościach — Diogo Jota, już sama w sobie miała utrudnić sytuację, a problemy nowych piłkarzy tylko ją pogłębiły.

Alexander Isak został sprowadzony bez odpowiedniego przygotowania fizycznego po miesiącach bez regularnych treningów, a potem złamał nogę właśnie wtedy, gdy zaczynał wracać do formy. Florian Wirtz pokazał przebłyski talentu, ale był daleki od czarodzieja, którego oglądaliśmy w Bayerze Leverkusen. Milos Kerkez miał powolny start, ale stał się jednym z najbardziej niezawodnych zawodników Liverpoolu. Hugo Ekitiké natomiast prezentował się dobrze aż do koszmarnej kontuzji Achillesa — dokładnie wtedy, gdy Isak wracał do gry.

Slot nie miał jeszcze okazji zrealizować planu, który stał za tymi transferami. Historia Jeremiego Frimponga najlepiej obrazuje pecha Slota: już teraz opuścił więcej meczów z powodu kontuzji w Liverpoolu niż przez cztery i pół roku w Leverkusen.

Ekitiké prawdopodobnie nie wróci do gry aż do późnej fazy przyszłego sezonu, ale poza tym Slot może liczyć na więcej szczęścia z urazami, a także wykorzystać okres przygotowawczy, by odpowiednio przygotować Isaka oraz sprowadzić kolejnych zawodników, którzy dodadzą drużynie świeżości i szybkości. Oczywiście idealnie byłoby, gdyby nowi piłkarze mieli spokojniejszy pierwszy sezon.


Dlaczego być może nadszedł czas, by go zastąpić

1) Brak sygnałów poprawy

To właśnie było sednem frustracji kibiców Liverpoolu w sobotę. Bezbarwne występy z pierwszej połowy sezonu nadal się powtarzają. Nawet zwycięstwa rzadko były przekonujące. Wygląda na to, że The Reds awansują do Ligi Mistrzów, ale nie da się ignorować kilku alarmujących statystyk.

Liverpool wygrał pierwszych pięć meczów sezonu, ale od tamtej pory nie udało mu się wygrać więcej niż trzech spotkań ligowych z rzędu. Średnia 1,67 gola na mecz ligowy jest najniższa od sezonu 2015/16 (1,66), a zespół oddaje średnio tylko 9,9 strzału z pola karnego na mecz — najmniej od siedmiu lat. Jednocześnie przeciwnicy oddają przeciwko nim średnio 11,4 strzału na spotkanie, najwięcej od sezonu 2013/14.

Nie pomógł również drastyczny spadek formy Mohameda Salaha, ale Slot był przecież chwalony za wydobycie z Egipcjanina maksimum w poprzednim sezonie — gdy zanotował udział przy 57 golach we wszystkich rozgrywkach — więc powinien również ponosić część odpowiedzialności za fakt, że Salah ma ich tylko 21 w swoim ostatnim sezonie na Anfield.


2) Z Liverpoolem gra się zbyt łatwo

Absolutnym minimum, którego kibice oczekują od swojej drużyny, jest utrudnianie życia rywalom. W sobotę podawano jako kompromitującą statystykę fakt, że Chelsea po raz pierwszy w tym sezonie Premier League przebiegła większy dystans niż przeciwnik, ale różnica była minimalna (103,6 km do 102,9 km), a na statystyki dotyczące przebiegniętego dystansu wpływa wiele czynników i kontekstów.

Znacznie bardziej Slota powinno martwić to, że w bieżącym sezonie ligowym jego drużyna straciła już 48 bramek. Jeśli Liverpool straci co najmniej trzy kolejne gole w dwóch ostatnich meczach, będzie to najgorszy defensywny wynik klubu w 38-meczowym sezonie Premier League.

W tracie najlepszych lat Kloppa, kibice przywykli do oglądania nieustannego pressingu. W tym sezonie Liverpool odzyskuje piłkę w ostatniej tercji boiska średnio tylko 4,1 raza na mecz ligowy — najmniej od sezonu 2014/15. Trzeba jednak przyznać, że byli dość skuteczni po wysokim odbiorze. Ich 10 goli po przejęciach to więcej niż siedem zdobytych w ostatnim sezonie Kloppa, choć w kampanii 2023/24 zanotowali aż 20 takich odbiorów w polu karnym przeciwnika. W tym sezonie udało się to zaledwie cztery razy.

Częściowo może to wynikać z tego, że rywale częściej decydują się na dalekie wybicia od własnej bramki... co prowadzi nas do ostatniego punktu.

3) Jego styl nie pasuje do tego, czym stała się Premier League

Już wcześniej omawialiśmy, jak bardzo futbol zmienił się w ciągu ostatnich 12 miesięcy od momentu, gdy Liverpool zdobył mistrzostwo Premier League. W skrócie: angielska ekstraklasa wygląda dziś zupełnie inaczej. Wydaje się, że kilka drużyn latem 2025 roku zdecydowało się zmienić swoje podejście — większy nacisk położono na stałe fragmenty gry, długie podania oraz spowalnianie tempa meczu tam, gdzie to możliwe.

Slot wielokrotnie mówił w tym sezonie o tym, że wiele zespołów ustawia się w sposób mający zneutralizować styl Liverpoolu — co oczywiście jest ich prawem — ale niewiele wskazuje na to, by znalazł skuteczne rozwiązanie. Liverpool miał problemy przeciwko różnym typom rywali, ale szczególnie dużym problemem były stałe fragmenty gry.

W tym sezonie Premier League, Liverpool stracił już 18 goli po stałych fragmentach (nie licząc rzutów karnych). To najwięcej w historii klubu w pojedynczej kampanii tych rozgrywek (wcześniej 16 w sezonie 1992/93). Co prawda sami zdobyli w ten sposób 16 bramek, ale prawdopodobnie liczą na to, że trendy znów się zmienią w przyszłym sezonie. Jeśli jednak rozgrywki 2026/27 przyniosą więcej tego samego, Slot będzie musiał dostosować się znacznie lepiej niż w tym sezonie.

Wygląda na to, że klub zamierza nadal wspierać Slota. W czasach, gdy trenerzy często dostają bardzo mało czasu, byłoby to w pewnym sensie odświeżające podejście, choć jednocześnie byłaby to ogromna i kontrowersyjna decyzja, zwłaszcza biorąc pod uwagę wyraźny sceptycyzm dużej części kibiców. Czy Slot zasługuje na większy szacunek za to, co osiągnął w poprzednim sezonie, i za sposób, w jaki zachowywał się w trudnych momentach? Zdecydowanie tak. Czy zasługuje na to, by pozostać trenerem Liverpoolu w przyszłym sezonie? To już zupełnie inne pytanie.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (25)

Czerwony_Liverpooczyk 14.05.2026 05:17 #
Może trener się zmieni.
HUN 14.05.2026 07:43 #
Szrot musi odejść bo inaczej Liverpool wróci na stare dobre miejsce czyli nigdzie jak to bywało przed erą Kloppa.
Tommyy 14.05.2026 08:25 #
Co za szit :D

11 porażek to nie wstyd, a z pucharów wyeliminowało nas Crystal Palace, czyli ekipa grająca w europejskich pucharach, a poza tym nowe transfery są winne. Poza tym skończmy z tym mistrzostwem, bo miał szczęście, że stanął w dobrym miejscu i że był tak mizerny, że przed wdrożeniem swojej wizji zespół nazbierał punktów do marca.

Mały props za to, że po raz kolejny nie wycierają sobie twarzy Diogo...

Podobał mi się też tekst, że zespoły grają przeciwko nam tak, żeby nas neutralizować. Jest to zaje*iście niecodzienne, żeby tak grać.... Jakby było co neutralizować przy naszym wyrafinowanym stylu.

Artykuł nie podpisany, ale Pulitzera dla dziennikarza, który nie boi się żadnej tezy.

Nie chcę, żeby ten temat był grzany - niech Alonso już podpisze z tą Chelsea, a my zróbmy sobie sezon przerwy od piłki, żeby wrócić gdy tej mordy nie będziemy oglądać na Anfield.

PS. Redakcja jest coraz lepsza w zdjęcia - congrats!
Ares 14.05.2026 08:47 #
"Dlaczego Liverpool powinien wspierać Slota" i "Dlaczego BYĆ MOŻE nadszedł czas by go zmienić" - taka subtelna różnica:)
Adihaa 14.05.2026 09:12 #
Ale dziennikarski paszkwil.

Jak gramy dobrze - zasługa słota
Jak gramy słabo - wszystko tylko nie wina słota

Nikt nie patrzy długofalowo. Nawet jeśli w przyszłym sezonie wyjdzie im lepiej, to pytanie jak szybko znowu wpadniemy w podobny dołek... Każda drużyna miewa kryzys, ale trenerzy potrafią z tego wychodzić - my aktualnie przepalamy cały sezon, bo jak wynika z artykułu, wina salaha, wina innych drużyn z PL, bo grają inną piłkę niż nasz wirtuoz łysy się spodziewał. A biedny slot nie jest niczemu winny
sebix129 14.05.2026 09:41 #
Nie ma opcji że on zostanie na nowy sezon
Gin 14.05.2026 10:39 #
niestety to bardzo realny scenariusz.
Gin 14.05.2026 10:39 #
Nic się nie zmieni. Oprócz tego, że przyjdzie kilku graczy.
Pavele 14.05.2026 12:07 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
mnk2 14.05.2026 12:16 #
Myślę że kibice "zmuszą" władzę do zmian. Nikt nie chce oglądać meczy w których drużyna nie walczy. Slot nie potrafi wykrzesać z piłkarzy żadnego zaangażowania. Oni nie wierzą w jego warsztat. 15 miesięcy bajzlu i braku pomysłu ile to można znosić.
Lesiutek1801 14.05.2026 12:16 #
Szanując oczywiście poglądy innych - mam pytanie do tych wszystkich, którzy uważają, że Szrot powinien pozostać w Liverpoolu - czego się dobrego spodziewacie po nim w kolejnym sezonie ?
Dla mnie osobiście będzie dalej takie gównogranie i jeszcze większa szarość.
Dlaczego:
bo jest to gość, który ma swoje przyzwyczajenia i tego nie zmieni !
Nie ma tej intuicji i inteligencji trenerskiej, którą powinien mieć dobry trener, nie potrafi wyciągać wniosków, jest typem gościa o rozdmuchanym ego i bufonem, który uwierzył w swoją wielkość, co widać po jego zachowaniu.
Czy uważacie, że taki duży zjazd formy tak wielu piłkarzy to przypadek, bo ja uważam, że jest to konsekwencja "kunsztu" trenerskiego Szrota - zagubienie, brak pomysłu na grę, brak radości z gry, spadek agresywności i wiele innych.
Więc pytam - czego oczekujecie po pobycie Szrota na kolejny sezon ?
Zaqum 14.05.2026 13:27 #
Szczerze mówiąc nie wiem czy powinien zostać czy nie. Nie jestem też w 100% przekonany, że przyjdzie Xabi czy ktos inny i wszystko odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Co do intuicji i wyciągania wniosków to jest to dziwne- w ubiegłym sezonie za to przede wszystkim był chwalony, że wiele meczów odwlmienial w drugich połowach zmianami taktyki lub personalnymi. Ponadto potrafił lekko zmodyfikowawac styl gry pod rywala, jak w meczu z MU, o czym później mówili zawodnicy jak i sam Slot.
Problem w tym, że wygląda, jakby to zatracił, a do tego chce grać piłkę, od której odchodzi większość ligi. I zbyt mocno trzyma się tej idei.
Natomiast, moim zdaniem, nie jest do końca uczciwie powiedzieć, że niczego nie próbował. Zmieniał taktykę, ale często miał związane ręce przez kontuzje i wąska kadrę. Zjazd formy może być też spowodowany przemęczeniem, bo kto zdrów gra ciągle. W zasadzie pozycja na której mógł swobodnie rotować to chyba tylko LO, czasem też LS.
Problemem jest również fakt, że w tym roku nie będzie normalnego okresu przygotowawczego przez mundial.
Sam nie wiem czego oczekiwać po nim w przyszłym roku. Podobnie nie wiem czego spodziewać się po jego zastępcy.
Tommyy 14.05.2026 14:16 #
Chciałoby się zapytać retorycznie czy ci ludzie są tu teraz z nami?
Wyspiarski 14.05.2026 14:29 #
Myślę, że rozpieszczone dzieciaki krzyczą zwolnić, zwolnić. Przyjdzie nowy też będą krzyczeć. Tak jak w Chelsea trzech w sezonie. Będą krzyczeć dalej. Po dwóch sezonach powiedzą, że władze klubu głupie bo zwolnił/ztrudniły 5-6 szkoleniowców a miejsce poza LM. Pewnie zostanie i powalczy o tytuł w przyszłym sezonie. Ale on jest chyba mało wymagający w stosunku do zawodników więc nie wiem czy da radę.
Tommyy 14.05.2026 14:50 #
Mega podoba mi się Twój komentarz.
To w końcu co myślisz, bo się pogubiłeś w tej kłótni ze sobą :D
elnino8 14.05.2026 14:52 #
Jeśli zostanie to do listopada już go nie będzie a sezon będzie ciężko ratować. To, że ktoś widzi i myśli że będzie inaczej świadczy o tym, że albo jest ślepy albo ogląda mecze na flahscore. Słabe obrzydliwe populistyczne copium. Za mistrzostwo dajmy 15 letni kontrakt jak kiedys Pardew w srokach za awans do lm. Co ja gadam?! dożytowni ! dajcie dyźmie dożytowni kontrakt. I ja krzyczę zwolnić choć kibicuję 20 parę lat i do dzieciaka mi daleko wiekiem choć chciałbym być znowu młodszy.
Sherwood97 14.05.2026 14:55 #
Najlepiej zwolnić go w październiku i zatrudnić Tudora 👍
pawlik89 14.05.2026 14:39 #
Ja mam wątpliwości co do Alonso , ze Slotem przegrał na pewno jako trener Realu nie wiem jak Bayeru. Nie poradził sobie w Madrycie. Gra 3 w obronie gdzie my nie mamy pod to składu a jeżeli mamy to ekipy któe aktualnie są na topie tak nie grają
elnino8 14.05.2026 14:49 #
To, że przegrał nie znaczy, że jest gorszy od Slota. Poza tym faza ligowa nic nie znaczy. W Madrycie wyniki miał dobre, a że szatnia jest tam chora to widać co się dzieje po jego odejściu i mało kto by tam wytrzymał. W Realu nie grał trójka w obronie. Poza tym formacje to są teraz na papierze i wiele drużyn w trakcie meczu gra różnymi formacjami w tym trojką w obronie. Nawet my gdy Graven schodził niżej jako dodatkowy stoper itd
Sherwood97 14.05.2026 14:51 #
Tak z Bayerem też przegrał. To nie jest argument. "Nie poradził sobie w Madrycie" jest zbyt dużym uproszczeniem. Wydaję mi się że jest jednak elastyczny i nie grał tylko 3 z tyłu w Realu
Tommyy 14.05.2026 14:53 #
Arne już się wypowiedział na temat swojej pewnej przyszłości w LFC.
Chyba padnę ze śmiechu jak go zwolnią na koniec sezonu....

Ale jeśli to stanowisko jest zgodne z wolą klubu to należy spuścić zasłonę na najbliższe czasy, bo każdy ma dość stresów, żeby jeszcze dokładać te które czekają nasz klub.
#YNWA.
Sherwood97 14.05.2026 15:03 #
Czyli mówisz że Slot nie dokłada stresów w tym sezonie i w przyszłym się wszystko zmieni ?
Tommyy 14.05.2026 15:34 #
Mówię, że należy sobie chyba odpuścić, bo nie czeka nas nic dobrego, więc życzę sobie i innym, żeby dali radę nie emocjonować się z tym.
Takie życzenie, które się nie spełni, bo ciężko tym wszystkim nie żyć ;)
Sherwood97 14.05.2026 15:00 #
Największym problemem Slota jest On sam i Xabi. Jeśli klub pozwoli puścić Xabiego do Chelsea to znamy faworyta do wygrania nagrody frajera sezonu nawet jak Arsenal będzie miał vice po raz kolejny
pawlik89 15.05.2026 13:58 #
Arsenal bedzie mistrzem niestety
elnino8 14.05.2026 15:14 #
Arne szrot lalallalaa arne szrot nanannana

Pozostałe aktualności

Micky van de Ven nie dla Liverpoolu (0)
19.06.2026 16:52, Gall1892, thisisanfield.com
Z Newcastle na inaugurację sezonu! (14)
19.06.2026 11:06, Gall1892, liverpoolfc.com
RB Lipsk odrzucił pierwszą ofertę za Diomande (18)
19.06.2026 10:23, Gall1892, thisisanfield.com
Liverpool znów uprzedził Newcastle (1)
19.06.2026 10:22, RosolakLFC, The Athletic
Poznajcie Victora Muñoza (0)
18.06.2026 23:26, Armani87, liverpoolfc.com
Liverpool gotów rozbić bank dla Diomande (31)
18.06.2026 20:56, Ad9am_, The Athletic