LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 529

Dlaczego Liverpool sięgnął po Frimponga?


Jeremie Frimpong nie jest obecnie typowany do rozpoczęcia swojego drugiego sezonu w Liverpoolu jako podstawowy prawy obrońca, jednak teraz pojawiają się doniesienia, że taka rola nigdy nie była dla niego najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.

Frimpong dołączył do Liverpoolu z Bayeru Leverkusen latem ubiegłego roku za 29,5 miliona funtów, lecz kontuzje oraz trudności z przyzwyczajeniem się do nowych warunków sprawiły, że jego debiutancki sezon był bardzo wymagający.

Holender rozegrał jedynie 1794 minuty w 35 występach, z czego 23 razy wychodził w podstawowym składzie. Opuścił również 20 meczów z powodu problemów ze ścięgnem podkolanowym.

Było to bez wątpienia rozczarowujące dla wszystkich zainteresowanych stron, jednak sytuacja Frimponga w Liverpoolu może stać się bardziej zrozumiała, jeśli spojrzeć na to, jak osoby decyzyjne w klubie postrzegały ten transfer w momencie jego zatwierdzania.

Na swoim Substacku dziennikarz David Lynch podzielił się swoimi informacjami na ten temat. 

- Od samego początku prywatnie postrzegano go jako okazję transferową, której wartość polega na tym, że można korzystać z niego rotacyjnie w różnych pozycjach i rolach w zespole.

25-letni zawodnik w takiej roli występował w końcowej fazie ubiegłego sezonu, dzieląc swój czas gry pomiędzy pozycjami prawego obrońcy a prawego skrzydłowego.

Można wręcz argumentować, że tak naprawdę nie jest on idealnie dopasowany do żadnej z tych pozycji. Swoją najlepszą formę w Bayerze Leverkusen prezentował jako wahadłowy w ustawieniu 3-4-3 prowadzonym przez Xabiego Alonso, gdzie miał dużo wolnej przestrzeni do wykorzystania i mógł w pełni korzystać ze swojej zabójczej szybkości.

- W związku z tym można odnieść wrażenie, że nie ma większej chęci, aby przez dłuższy czas pełnił rolę regularnego zawodnika pierwszego składu.

Można przypuszczać, że Liverpool dostrzegł wartość tego transferu z wielu powodów, a jednym z najważniejszych był fakt, że reprezentant Holandii miał w swoim kontrakcie klauzulę odstępnego.

Dzięki temu nie było konieczności prowadzenia negocjacji z Bayerem Leverkusen, co sprawiło, że transfer przebiegł stosunkowo sprawnie. W tym samym oknie transferowym do Liverpoolu przeniósł się również jego bliski przyjaciel i kolega z drużyny, Florian Wirtz.

Wszechstronność Frimponga, który może występować zarówno na prawej obronie, jak i na prawym skrzydle, okazała się szczególnie cenna w sezonie zakłóconym przez nieobecność Mohameda Salaha z powodu udziału w Pucharze Narodów Afryki.

Co istotne, dzięki szkoleniu w akademii Manchesteru City, Frimpong spełnia kryteria zawodnika „homegrown” w Premier League, a Liverpool nie dysponuje zbyt wieloma piłkarzami pierwszego zespołu, którzy pomagają wypełnić ten limit.

Mimo to, nawet jeśli już w momencie transferu nie był postrzegany jako oczywisty zawodnik wyjściowej jedenastki, Frimpong nadal ma swoje miejsce w Liverpoolu

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

GingerElf 10.06.2026 23:00 #
Po odejściu Konate i Robbo zostanie tylko on jako główny Atmosferić
HUN 10.06.2026 23:23 #
Pozbyć się gościa jak najszybciej, tylko weź tu znajdź chętnego za takiego flopa

Pozostałe aktualności