LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 780

Gerrard uhonowany przez klub


Steven Gerrard przyznał, że był zaskoczony i niezwykle zaszczycony wyborem na najwybitniejszego piłkarza w historii Liverpoolu.

W niedzielny wieczór ogłoszono wyniki plebiscytu „Liverpool's Greatest”, w którym oceniano piłkarzy pod względem umiejętności, wpływu na klub, osiągnięć oraz pozostawionego dziedzictwa podczas gry na Anfield.

W głosowaniu oddano około 1,4 miliona głosów. Wzięli w nim udział kibice, byli zawodnicy Liverpoolu, dziennikarze oraz klubowy panel ekspertów, a całość uzupełniono analizą statystyk z 134 lat historii klubu. To właśnie Gerrard zajął pierwsze miejsce.

– Jestem bardzo zaszczycony i niezwykle mi to schlebia – powiedział były kapitan Liverpoolu w rozmowie z Liverpoolfc.com.

– Być może działa tutaj efekt świeżości, bo grałem stosunkowo niedawno. Przede mną i po mnie było jednak wielu niesamowitych piłkarzy. Dlatego jestem naprawdę wzruszony i pokorny. Dziękuję.

Gerrard podkreślił również, że dopiero po zakończeniu kariery w pełni docenił, jak wyjątkowym klubem jest Liverpool.

– Mieliśmy niesamowitych zawodników i fantastyczne drużyny. Odkąd zakończyłem karierę, często siadam i uświadamiam sobie, dla jakiego klubu grałem i jakie mieliśmy szczęście, będąc częścią tej rodziny.

– Dziś doceniam to jeszcze bardziej niż wtedy, gdy byłem piłkarzem.

– Naprawdę... wow. Szczerze mówiąc, zupełnie się tego nie spodziewałem.

Jako wychowanek Liverpoolu Gerrard przeszedł przez wszystkie szczeble klubowej akademii, a następnie spędził 17 lat w pierwszym zespole.

Jest jednym z zaledwie trzech zawodników w historii klubu, którzy przekroczyli barierę 700 występów dla The Reds. Z 186 golami zajmuje również szóste miejsce na liście najlepszych strzelców w historii Liverpoolu.



Podczas swojej kariery sięgnął z Liverpoolem po osiem najważniejszych trofeów, a najbardziej pamiętnym pozostaje oczywiście triumf w Lidze Mistrzów w 2005 roku.

Dzięki swoim występom i niezwykłym umiejętnościom Gerrard stał się jedną z najbardziej uwielbianych postaci w historii klubu.

– Myślę, że to uczucie działa w obie strony. To kibice mnie ukształtowali.

– Nie byłbym piłkarzem, którym zostałem, ani nie miałbym takiej kariery bez ich wsparcia, które czułem co trzy czy cztery dni podczas każdego meczu.

– Oczywiście wyróżnienia od innych zawodników zawsze były czymś wyjątkowym.

– Ale uznanie ze strony kibiców znaczy jeszcze więcej. To oni oglądają cię z bliska w każdym spotkaniu. Dlatego jest to dla mnie naprawdę wyjątkowe.

Najbliżej Gerrarda w końcowym zestawieniu znalazł się Sir Kenny Dalglish, który zajął drugie miejsce. Mimo zwycięstwa były kapitan Liverpoolu nie zamierza jednak porównywać się do klubowej legendy.

– Kenny jest moim królem. Dla mnie to on zawsze będzie numerem jeden.

– Kiedy zaczynałem oglądać Liverpool, robiłem to na kasetach VHS i płytach DVD. To byli Kenny Dalglish, Graeme Souness i cała generacja piłkarzy, którzy zbudowali ten klub.

– Później, gdy sam zostałem profesjonalnym piłkarzem, przejmowało się od nich pałeczkę. Następnie przyszli tacy zawodnicy jak John Barnes i kolejni wielcy.

– Naszym zadaniem było dbać o historię tego klubu, kiedy przyszła nasza kolej. Ja po prostu starałem się być najlepszą wersją samego siebie i dołożyć własną cegiełkę do tej niezwykłej historii.

– Nigdy nie będę porównywał się z Kennym Dalglishem ani próbował się z nim droczyć. Żarty i przekomarzanie zostawiam właśnie Kenny'emu.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (5)

Atmosferić 06.07.2026 13:10 #
Tak się zastanawiam jaki inny zawodnik strzelał tyle pięknych bramek z dystansu co Gerrard... Czasem sobie pooglądam i po prostu nie wierzę jak on to robił.
Lapaino 06.07.2026 13:54 #
Gerrard to najlepszy pomocnik jakiego moje oczy widziały.

Nikt nie był tak kompletny.

On potrafił wszystko co inni wybitni jak Zidane, De Bruyne itd.

Ale w obronie robił robotę którzy inni nie potrafili.

Strzelał bramki których inni nie potrafili.

W sumie do dzisiaj nie widziałem nikogo kto by grał na jego poziomie.
HUN 06.07.2026 13:18 #
Przecież to wybór oczywisty, nikt nie zadłużył na to wyróżnienie bardziej niż on.
Piotrek 06.07.2026 13:41 #
nie do końca, ci co pamiętają Dalglisha mogą uważać inaczej
Shy89 06.07.2026 13:26 #
Ciekawe czy dożyjemy chwili gdy choć jeden z naszych wychowanków chociaż zbliży się do jego poziomu

Pozostałe aktualności