Edwards odchodzi z klubu
Michael Edwards zrezygnował ze stanowiska dyrektora generalnego ds. piłki nożnej w Fenway Sports Group, właściciela Liverpoolu, pozostawiając klub w obliczu niepożądanych zmian na najwyższym szczeblu zarządzania.
Guru transferów był sfrustrowany brakiem postępów w realizacji modelu wieloklubowego, podczas gdy dyrektor sportowy Richard Hughes prowadzi rozmowy w sprawie przenosin do Al-Hilal.
Frustracja związana z brakiem postępów FSG w przejęciu drugiego europejskiego klubu i wdrożeniu modelu wieloklubowego sprawiła, że Edwards już jesienią ubiegłego roku zasygnalizował chęć odejścia. Następnie złożył rezygnację i opuszcza swoje stanowisko po dwóch latach trzyletniego kontraktu.
Amerykańscy właściciele próbowali przekonać Edwardsa do pozostania, jednak bez powodzenia. W związku z jego odejściem prezes FSG Mike Gordon przejmie większą część codziennych obowiązków związanych z funkcjonowaniem Liverpoolu.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że dyrektor sportowy Richard Hughes prowadzi rozmowy z saudyjskim Al-Hilal. Liverpool nie jest obecnie w stanie zagwarantować, że Hughes pozostanie w klubie po zakończeniu letniego okna transferowego.
Kontrakt Hughesa obowiązuje do lata 2027 roku. To właśnie on niedawno zatrudnił Andoniego Iraolę na stanowisku trenera po zwolnieniu Arne Slota pod koniec maja.
Wewnątrz klubu Edwards i Gordon są zgodni, że praca wykonana w ostatnich latach sprawiła, iż odpowiednie procesy, filozofia działania, kultura organizacyjna i sposób funkcjonowania są już na tyle ugruntowane, by Liverpool mógł dalej się rozwijać.
To drugie odejście Edwardsa z Liverpoolu. Po raz pierwszy opuścił klub w 2022 roku, rezygnując ze stanowiska dyrektora sportowego częściowo z powodu napięć w relacjach z Jürgenem Kloppem.
Powrócił do struktur FSG dwa lata później, obejmując nadrzędną funkcję w momencie, gdy Klopp przygotowywał się do zakończenia swojej pracy na Anfield. Jego obowiązki wykraczały poza Liverpool i obejmowały rozwój całego projektu piłkarskiego FSG.
W ramach tych działań przeanalizowano około 25 różnych klubów. Edwards był gorącym zwolennikiem modelu wieloklubowego, zwłaszcza po zmianach przepisów po Brexicie, które weszły w życie w 2021 roku i uniemożliwiły angielskim klubom pozyskiwanie zagranicznych piłkarzy poniżej 18. roku życia. Zakup klubu w kraju należącym do Unii Europejskiej pozwoliłby częściowo obejść te ograniczenia, a także ułatwił rozwój zawodników przed uzyskaniem pozwolenia na pracę w Wielkiej Brytanii.
Wśród klubów analizowanych przez FSG znalazły się Getafe, Bordeaux, Toulouse i Málaga, jednak ostatecznie właściciele wycofali się z każdej z tych transakcji.
Możliwość zakupu drugiego klubu nie została definitywnie wykluczona, jednak biorąc pod uwagę, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy Liverpool wydał ponad 525 milionów funtów na transfery, widać wyraźnie, na czym skupiała się uwaga FSG.
Dla Edwardsa sam fakt zajmowania stanowiska nie był wystarczającą motywacją. To właśnie nowe wyzwanie związane z budową projektu wieloklubowego skłoniło go do powrotu. Bez niego nie widział sensu dalszego pozostawania w organizacji.
Obie kadencje Edwardsa zbiegły się z jedynymi mistrzostwami Anglii Liverpoolu w erze Premier League. W latach 2016–2020 klub przeprowadzał jedne z najlepszych transferów w Europie, co ugruntowało jego reputację jako jednego z najwybitniejszych dyrektorów sportowych.
Po jego pierwszym odejściu w 2022 roku zainteresowanie jego zatrudnieniem wykazywały między innymi Manchester United i Chelsea.
Mimo zdobycia mistrzostwa Anglii w pierwszym sezonie Arne Slota, drugi pobyt Edwardsa w klubie był oceniany znacznie bardziej krytycznie. Wydane latem ubiegłego roku 241 milionów funtów na Alexandra Isaka i Floriana Wirtza nie przyniosły dotąd oczekiwanych efektów.
Początkowo przejście z ery Kloppa przebiegało płynnie, jednak obecnie Liverpool ponownie znajduje się w okresie dużych zmian.
Jeśli chodzi o transfery, cała praca przygotowawcza została już wykonana, a odpowiedzialność za realizację strategii spoczywa na Richardzie Hughesie, a nie na Edwardsie.
Do tej pory jedynym nowym nabytkiem Liverpoolu pozostaje hiszpański skrzydłowy Victor Muñoz. Jeremy Jacquet został co prawda sprowadzony z Rennes, ale jego transfer został uzgodniony już w styczniu z myślą o dołączeniu do zespołu w lipcu. Klub nadal potrzebuje przede wszystkim kolejnych wzmocnień w ofensywie.
Poza transferami trwają rozmowy w sprawie nowego kontraktu dla Dominika Szoboszlaia, a Virgil van Dijk, Alisson, Curtis Jones i Joe Gomez należą do grona zawodników, którym za rok wygasają obecne umowy. Dlatego sytuacja związana z Hughesem wydaje się wyjątkowo niezadowalająca, a w klubie coraz częściej pojawiają się pytania o jego ewentualnego następcę.
Jednym z kandydatów jest obecny zastępca dyrektora sportowego David Woodfine, bliski współpracownik Edwardsa. Woodfine opuścił Liverpool w 2023 roku, gdzie pełnił funkcję dyrektora ds. wypożyczeń, jednak wrócił rok później wraz z Edwardsem.

Kolejnym kandydatem jest Julian Ward, który już raz pełnił funkcję dyrektora sportowego. Również blisko współpracował z Edwardsem — zastąpił go w 2022 roku, odszedł po roku, by w maju 2024 wrócić do FSG jako dyrektor techniczny.
Jedyną stałą postacią podczas wszystkich zmian personalnych pozostaje Mike Gordon, który pełni rolę faktycznego zarządzającego właściciela klubu. Jego spokojny, analityczny sposób działania i racjonalne podejście są wewnątrz Liverpoolu uznawane za jeden z fundamentów sukcesów klubu.
Edwards również odegrał w nich ogromną rolę, a jego ślad pozostanie na zawsze widoczny w AXA Training Centre. Jego twarz została umieszczona na muralu przedstawiającym tłum kibiców, który zdobi ścianę przy wejściu do części kompleksu przeznaczonej dla drużyn młodzieżowych. Nad muralem widnieje napis:
„Liverpool was made for me & I was made for Liverpool” („Liverpool został stworzony dla mnie, a ja zostałem stworzony dla Liverpoolu”).
Paul Joyce

Komentarze (20)
Zobaczymy czy przepalanie kolejnych milionów, załatwi wszystkie nasze problemy, jak tutaj wielu zapowiadało od lat, że to "skąpstwo" właścicieli było naszym największym i jedynym problemem.
Na poważnie, jego odejście z FSG to żadne zaskoczenie. Odkąd konglomerat wycofał się rakiem z pomysłu stworzenia modelu wieloklubowego, które było głównym czynnikiem podjęcia przez niego pracy w FSG, jego odejście było kwestią czasu. FSG nie ma pomysłu i środków na dalszy rozwój klubu, można powiedzieć, że z tym modelem zarządzania doszliśmy do ściany i konieczna będzie zmiana, myślenia przez FSG, bądź właściciela. Samowystarczalność jest spoko, ale stabilności w obecnych realiach na tym poziomie już się nie zbuduje.
Nareszcie chciałoby się rzec 💪😎
To trzeba będzie wieczorem z tej okazji wypić dobre, zimne piwko 🍺
Edwardsa już żegnamy, na odejście Hughesa teraz czekamy!
Niech żyje wolny od nieudaczników Liverpool Football Club 🔴😊