Frimpong nie będzie pierwszym wyborem Iraoli na prawej obronie
Liverpool uważnie penetruje rynek transferowy, chcąc znaleźć prawego obrońcę, wobec problemów zdrowotnych w ostatnim sezonie Jeremiego Frimponga i Conora Bradleya.
Dziennikarz z Merseyside - David Lynch podkreślił, że Liverpool nie chce, by Holender zajął stałe miejsce na prawej obronie i rozegrał około 50 spotkań na tej pozycji w sezonie 2026/2027.
Frimpong ma być uniwersalnym piłkarzem w talii Andoniego Iraoli w nadchodzącej kampanii, mogącym grać zarówno na prawym skrzydle, jak i w defensywie w zależności od potrzeb i dysponowanych, zdrowych zawodników.
- W moim odczuciu Liverpool nie chce powierzyć mu większości występów w nowym sezonie w roli prawego obrońcy.
- Jest wszechstronnym i uniwersalnym zawodnikiem, co będzie jego atutem w występach u Iraoli.
- Wiem, że Liverpool obserwuje rynek i poszukuje zawodnika na prawą obronę.
- Ciężko dokładnie powiedzieć, kiedy na boisko wróci Conor Bradley. Nie sądzę, by był dostępny na starcie sezonu.
- Frimpong miał rozczarowujący pierwszy sezon w Liverpoolu i mam wrażenie, że nie do końca odnajduje się w systemie z 4 obrońcami.
- Liverpool bada rynek transferowy, nie chcąc znów wystawiać w tak wielu spotkaniach Szoboszlaia, czy Jonesa na prawej obronie.
- 50 spotkań w nowym sezonie dla Frimponga na prawej obronie to zbyt dużo. Liverpool będzie też ostrożnie dysponował siłami Bradleya, wobec jego ostatnich kłopotów ze zdrowiem - podsumował Lynch.

Komentarze (4)