Premier League chce walczyć z symulowaniem urazów przez bramkarzy
Kłopoty zdrowotne bramkarzy niejednokrotnie są szansą dla reszty zespołu, by udać się do sztabu szkoleniowego po wskazówki. W Premier League od nowego sezonu testowany ma być sposób, który ograniczy symulowanie urazów.
Okazuje się, że The Football Association, Premier League, English Football League, National League i Women"s Super League uzgodniły wspólny test przepisów, czekając jeszcze na zgodę International Football Association Board (Ifab).
Rozwiązanie ma zniechęcić do wykorzystywania leczenia bramkarza jako pauzy na odprawę.
Mechanizm będzie prosty: kiedy sędzia dopuści wejście fizjoterapeuty do bramkarza, szkoleniowiec ma 10 sekund, by zgłosić czwartemu sędziemu gracza z pola, który opuści boisko na minutę. W przypadku, gdy nikt nie zostanie wskazany, z murawy schodzi kapitan.
W ostatnich sezonach kontrowersje budził schemat: bramkarz siada na murawie, wzywa pomoc, a drużyna zbiera się przy ławce na szybki instruktaż, po czym rywalizacja jest wznowiona.
Wyjątkami od reguły będą sytuacje, gdy dojdzie do faulu na bramkarzu, który będzie wymagać natychmiastowej pomocy medycznej, jak również zderzenie golkipera z zawodnikiem z pola, a także sytuacje, kiedy bramkarz krwawi.
Celem procesu jest zapewnienie, aby gracze z poważnymi kontuzjami nadal otrzymywały odpowiednią opiekę medyczną, jednocześnie eliminując wszelkie potencjalne korzyści sportowe, jakie zespół może przez to osiągnąć.

Komentarze (0)