Suso: Rodgers idealnym trenerem
Hiszpan Suso jest zdania, że nowoczesne podejście Brendana Rodgersa do futbolu wpłynęło znacząco na jego rozkwit jako piłkarza. Młody pomocnik ma również skrytą nadzieję, że obecny szef Liverpoolu pomoże mu w dalszym rozwoju.
Przejęcie sterów przez kończącego dziś 40 lat byłego szkoleniowca Swansea było ,,kamieniem milowym'' dla juniorów, przed którymi kreśli się świetlana przyszłość pod skrzydłami Irlandczyka z Północy.
Suso, Andre Wisdom i Raheem Sterling szybko znaleźli uznanie w oczach nowego bossa i z wymiernym skutkiem od startu sezonu walczą o miejsce w podstawowej jedenastce The Reds.
19-latek ma wielką ochotę na występ w niedzielnym pojedynku czwartej runy Pucharu Anglii przeciwko Oldham na Boundary Park.
- Menadżer pokłada w młodych zawodnikach takich jak ja wielką wiarę. Ciężko znaleźć w tym fachu wielu innych trenerów, którzy dawaliby tak wiele szans juniorom - wyjawił Suso.
- Dodaje nam to masy pozytywnej energii. Szef pod tym względem bardzo przypomina hiszpańskich szkoleniowców.
- Na treningach cały czas strofuje nas, byśmy wszystko robili z piłką przy nodze. Dla mnie osobiście to wymarzony styl pracy. Wszystko o wiele szybciej przyswajam.
- Uważam, że jest dla mnie idealnym trenerem.
Jeśli Suso wybiegnie jutro na murawę, będzie to jego 19 występ w tym sezonie w drużynie seniorskiej.
Czerwony numer 30 zaliczył profesjonalny debiut w pierwszym zespole Liverpoolu zaledwie we wrześniu tego roku, w inaugurującym fazę grupową Ligi Europy spotkaniu z Young Boys.
- Po młodzieżowych Mistrzostwach Europy poleciałem od razu do Ameryki, dołączając tym samym do drużyny, przygotowującej się przed nowym sezonem.
- Po powrocie ze Stanów znów zostałem przeniesiony do rezerw, co przyznam nieco mnie rozsierdziło, gdyż miałem nieco inne cele. Ale pracowałem ciężko i w ciągu półtora miesiąca wszystko diametralnie się zmieniło.
- Myślę, że to była największa i najważniejsza zmiana jakiej doświadczyłem w ubiegłym roku - zakończył.
Komentarze (2)
Jedno co wiemy na pewno to, że szybko potrafi przyznać się do błędów i gdy coś nie idzie na boisku reaguje.
A Suso, którego talentu jestem wielbicielem chciałbym widzieć jak najczęściej ale samo to, że jest w "pierwszym" składzie wiele mu daje i z pewnością da jeszcze wiele naszej drużynie w oby jak najdłuższej karierze na Anfield