FUL
Fulham
Premier League
06.04.2025
15:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 723

Callaghan: Liczyłem na niego!


Legendarny zawodnik Liverpoolu, a zarazem klubowy rekordzista pod względem występów, Ian Callaghan, wyraził rozczarowanie z faktu, że Jamie Carragher nie zdoła już poprawić jego wspaniałego osiągnięcia.

Pochodzący z Toxteth (dzielnica Liverpoolu) Callaghan jako 15-latek został zauważony przez Billa Shankly'ego i pozostał w klubie przez kolejne dwadzieścia trzy lata. W tym czasie ustanowił rekord występów w czerwonej koszulce (857). Rekord, do którego zbliżał się Carragher, jednak ostatecznie jego licznik stanie na liczbie 737.

– Rekordy są po to, żeby je poprawiać. Nie ukrywam, że jestem bardzo dumny ze swojego osiągnięcia – przyznał Callaghan.

– Przez klub przewinęło się mnóstwo wspaniałych zawodników, a to właśnie mnie udało się rozegrać najwięcej spotkań.

– Jeśli ktoś miałby pobić mój rekord, bardzo chciałbym, żeby był to Jamie. To chłopak z Liverpoolu i wielki piłkarz. Jego zaangażowanie i pasja, jakie demonstrował przez szesnaście lat, budzą ogromny podziw.

– Miałem nadzieję, że to właśnie Jamie poprawi moje osiągnięcie, ale wobec zaistniałej sytuacji, muszę teraz liczyć na Stevena!

Callaghan, po zaledwie czterech występach w rezerwach the Reds, doczekał się w 1960 roku debiutu w pierwszym zespole. 18-letni chłopak czuł wówczas presję zastąpienia legendarnego Billy'ego Liddella. Po prawie dwudziestu latach i zdobyciu niemal wszystkich możliwych tytułów, przyszedł w końcu ten moment, kiedy po raz ostatni wyszedł z szatni jako zawodnik Liverpoolu...

– Trafiłem do drużyny niemal prosto ze szkoły i zacząłem prowadzić życie uzależnione od piłki. Wszystkie ważne wydarzenia, takie jak ślub czy założenie rodziny, mają miejsce w trakcie kariery. Jako starszy człowiek patrzysz wstecz i widzisz, że piłka stanowiła integralną część twojego życia.

– Okres pomiędzy 15 a 38 rokiem życia ukształtował mnie jako człowieka. Kiedy Jamie spojrzy na swoją karierę, na pewno sobie pomyśli: „Ależ to był cudowny czas. Właśnie tym latom zawdzięczam to, kim dziś jestem”.

– Przybyłem do klubu jako 15-latek (Carragher miał lat 9) i zacząłem uczyć się dyscypliny oraz odpowiedniego prowadzenia się zarówno na boisku, jak i w codziennym życiu. Koniec kariery oznacza zerwanie z czynnościami, do których przez te lata się przywykło. Codziennie oglądało się te same twarze kolegów, chodziło na treningi i nieustannie podróżowało. Nagle jednak z tym zrywasz i zdajesz sobie sprawę, że będziesz za tym szalenie tęsknił.

– Ja odszedłem z futbolu na dobre, jednak wiemy już, że Jamie zostanie ekspertem telewizyjnym i nadal będzie kręcił się wokół piłki. Jestem jednak pewien, że zatęskni za piłkarską rutyną. Będę z zaciekawieniem śledził jego występy przed kamerą, bo to w gruncie rzeczy bardzo kompetentny i inteligentny człowiek. Jego przyszli przełożeni zdają sobie sprawę, że Carra to chodząca encyklopedia statystyk.

– Na podstawie jego wywiadów mogę stwierdzić, że Carra zawsze jest szczery w swej opinii. Myślę więc, że znakomicie wywiąże się ze swej roli, a ludzie z chęcią będą słuchać jego wypowiedzi.

Callaghan, który pomimo wielkich triumfów z Liverpoolem pozostał skromnym człowiekiem, ma pełne prawo oceniać Carraghera.

– Wiele razy miałem okazję spotkać się z Jamiem. Dwa lata temu zgodził się pomóc mi przy fragmencie książki, nad którą pracowałem, więc umówiliśmy się w Melwood. To bardzo sympatyczny gość i miło wspominam nasze rozmowy.

– Lubiłem patrzeć na jego grę. Jamie jak mało kto potrafi zorganizować kolegów z drużyny i z tego powodu Liverpool z pewnością odczuje jego brak.

– W dzisiejszym futbolu należy mieć żelazne zdrowie i być pewnym, że grając na danej pozycji dobrze wywiążesz się z obowiązków. Tutaj właśnie tkwi siła Jamiego, potrafi on doskonale ustawiać pozostałych zawodników.

– Zapewnił sobie miejsce wśród największych legend. W Liverpoolu mieli szczęście do fantastycznych piłkarzy i Carra bez cienia wątpliwości jest jednym z nich – zakończył.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

guzio112 18.05.2013 19:22 #
Słuchać, będą, niekoniecznie zrozumieją co mówi.

Pozostałe aktualności

Slot po meczu z the Toffees  (0)
03.04.2025 02:23, Kubahos, liverpoolfc.com
Van Dijk i Jota po zwycięskich derbach  (0)
03.04.2025 00:58, Maja, Sky Sports
Padł rekord frekwencji w derbach na Anfield  (0)
02.04.2025 23:26, AirCanada, liverpoolfc.com
Slot wyjaśnia nieobecność Alissona  (2)
02.04.2025 23:22, AirCanada, liverpoolfc.com
Statystyki  (0)
02.04.2025 23:17, AirCanada, Sky Sports
Liverpool wygrywa 1:0 w derbach!  (91)
02.04.2025 22:56, AirCanada, własne
Skład Liverpoolu na derby!  (25)
02.04.2025 19:46, Gall1892, liverpoolfc.com