LIV
Liverpool
Premier League
05.05.2024
17:30
TOT
Tottenham Hotspur
 
Osób online 864

José Enrique: To był piękny gol


W meczu z Tottenhamem do gry po niemal rocznej absencji spowodowanej urazem kolana powrócił José Enrique. Hiszpan jest już w pełni zdrowy, jednak czeka go teraz ciężka walka o miejsce w składzie z Alberto Moreno, zdobywcą jednej z bramek w tym spotkaniu.

– Wspaniale było wrócić do gry po tak długiej przerwie – przyznał Hiszpan.

– Jedyny problem polegał na tym, że ledwo zacząłem się rozgrzewać, a było już po meczu!

– Wiem, że muszę być ostrożny i cierpliwy. Moreno poradził sobie świetnie i w dodatku strzelił fantastyczną bramkę. Jak dla mnie najlepszy w tej akcji był pressing, dzięki któremu odebrał rywalowi piłkę, a stało się to przecież jeszcze na naszej połowie. Moreno popisał się potem cudownym wykończeniem.

– Najważniejsze, że stanowimy drużynę. Piłka nożna to sport zespołowy i wszyscy musimy mocno się starać, by zespół wciąż stawał się lepszy. Mam nadzieję, że ten sezon będzie jeszcze bardziej udany od poprzedniego.

– Dostanę swoje szanse. Menedżer we mnie wierzy, z czego bardzo się cieszę.

Obrońca mógł z ławki rezerwowych podziwiać trafienie Raheema Sterlinga, który wyprowadził the Reds na prowadzenie, a potem regularnie terroryzował obronę Kogutów. Anglik ma już na swoim koncie dwie bramki, lecz zdaniem José Enrique spokojnie pobije swój zeszłoroczny dorobek dziewięciu goli.

– Raheem jest jednym z najlepszych młodych zawodników na świecie, nie mam co do tego wątpliwości – dodał popularny "El Toro". – Prezentuje się znakomicie. Sądzę, że w tym sezonie strzeli co najmniej 15 goli, zresztą już mu o tym powiedzieliśmy.

– Na pewno swoimi poczynaniami wywrze wielki wpływ na naszą grę. Bardzo się przez ostatnie dwa lata rozwinął, a przecież wciąż jest bardzo młodym chłopakiem.

– Wcześniej wszyscy mówili, że ma za mało goli i asyst. W tym sezonie zaliczył już dwa trafienia. Raheem jest dla nas niezwykle ważnym zawodnikiem.

28–letni obrońca wypowiedział się również na temat najnowszego nabytku, Mario Balotellego i wierzy, że kibice mają wiele powodów do optymizmu.

– Każdy wie, że Mario ma wszystko, by stać się czołowym napastnikiem świata. On sam zdaje sobie sprawę, że gra dla Liverpoolu jest dla niego wspaniałą szansą. Uważam, że sobie poradzi.

– Wiele razy już z nim rozmawiałem, w szatni również zachowuje się nienagannie. Miejmy nadzieję, że przez cały sezon będzie potrafił utrzymać poziom zaprezentowany w meczu z Tottenhamem. Mario może mieć realny wpływ na naszą grę.

– Na dziewięć możliwych punktów zdobyliśmy sześć, zatem za nami bardzo dobry start. Zdążyliśmy już rozegrać dwa bardzo ciężkie mecze przeciwko dwóm czołowym zespołom ligi.

– Myślę, że górowaliśmy nad Tottenhamem przez całe 90 minut. Założyliśmy wysoki pressing, a atakujący potrafią każdy mecz rozstrzygnąć na naszą korzyść – zakończył.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Koniec sezonu dla Bobby'ego Clarka  (0)
01.05.2024 19:11, Margro1399, liverpool Echo
Achterberg po 15 latach opuści klub  (16)
01.05.2024 13:54, AirCanada, The Athletic
Carra: Każdy będzie miał ciężko po Kloppie  (0)
01.05.2024 13:17, AirCanada, Liverpool Echo
Neville: The Reds zaszli tak daleko, jak mogli  (0)
01.05.2024 10:29, B9K, Sky Sports
Czy odejście Salaha pomogłoby Arne Slotowi?  (3)
30.04.2024 19:41, Mdk66, The Guardian
Liverpool nie zorganizuje parady  (12)
30.04.2024 18:34, Bajer_LFC98, thisisanfield.com