Tarkowski: Przeprosiłem go za ten wślizg
James Tarkowski powiedział, że tuż po meczu na Anfield przeprosił Alexisa Mac Allistera za brzydki wślizg, który mógł się zakończyć poważnym urazem argentyńskiego piłkarza Liverpoolu.
Obrońca Evertonu był również zdziwiony, że gol Diogo Joty w drugiej połowie został uznany, wobec rzekomej pozycji spalonej Luisa Diaza.
Tarkowski za faul tuż przed polem karnym w pierwszej połowie obejrzał żółtą kartkę od arbitra, natomiast VAR po analizie podtrzymał decyzję sędziego.
- Rozmawiałem z nim po meczu i przeprosiłem go za to zagranie, gdyż to nie był rozważny wślizg. Liczyłem, że pierwszy dotrę do piłki, to był pojedynek z kategorii 50-50, Alexis także walczył o odzyskanie futbolówki, mój atak był agresywny i nie chciałem zrobić mu krzywdy.
- Moim zdaniem zabrakło nam większego spokoju na Anfield. Zbyt łatwo traciliśmy piłkę, nie radząc sobie z ich nieustannym pressingiem.
- Zagraliśmy mimo wszystko całkiem niezły mecz. Gdyby Beto trafił do siatki w pierwszej połowie, mielibyśmy szansę tu wygrać.
- Byłem przekonany, że Luis Diaz jest na spalonym, graliśmy dalej, a po chwili Diogo Jota trafił do siatki. Ostatecznie gol został uznany, co było dla mnie dość dziwną decyzją - podsumował obrońca Toffików.
Komentarze (5)
Za czasów jego gry w Burnley i naszej dziurawej obrony chciałem, go na Anfield.
Te rzeźniki są w ten sposób przygotowane do derbów.
Nie mają umiejętności do normalnej sportowej rywalizacji, chcą przestraszyć przeciwnika i odebrać im chęć grania.
Każdy zaczyna kalkulować czy jednak warto.