Ekitike wspomina okres gry u boku Leo Messiego
Hugo Ekitike wierzy, że w Liverpoolu może stać się jednym z najlepszych napastników na świecie i w drodze do tego celu korzysta z lekcji wyniesionych ze wspólnej gry z Lionelem Messim.
Ekitike dzielił murawę z Messim 24 razy podczas półtora roku spędzonego w Paris Saint-Germain, jednak rzadko znajdował miejsce w podstawowym trio ofensywnym, za Neymarem i Kylianem Mbappé.
Nie mogąc przebić się do tego naszpikowanego gwiazdami ataku, Francuz w 2024 roku przeniósł się do Eintrachtu Frankfurt, skąd później trafił do Liverpoolu za 79 milionów funtów.
Jego początki na Anfield są bardzo obiecujące – 16 goli w 39 meczach czyni go najlepszym strzelcem zespołu w tym sezonie. W rozmowie z Owenem Hargreavesem dla TNT Sports przyznał jednak, że w jego grze wciąż jest "miejsce na poprawę".
– Myślę, że mogę zostać jednym z najlepszych napastników świata – zgodził się Ekitike z Hargreavesem.
– Wciąż jest przestrzeń do rozwoju. Muszę więcej pracować i robić postępy, ale oczywiście jestem obecnie tam, gdzie chciałem być – jestem tutaj.
– Kiedy mówię, że niczego się nie boję, mam na myśli to, że nie obawiam się presji.
– Ludzie mają wobec mnie oczekiwania, a ja to naprawdę lubię. To dla mnie ekscytujące: być tutaj, grać w wielkich meczach i brać udział w najważniejszych rozgrywkach.
– Zawsze chciałem być w takim miejscu i grać w takich spotkaniach, reprezentując tak wielki klub. Dlatego to powiedziałem i nadal tak czuję.
Ekitike miał okazję występować w dużych meczach już w PSG, gdzie zaliczył między innymi cztery występy w Lidze Mistrzów. Sam przyznaje jednak, że okres spędzony w Paryżu był przede wszystkim czasem nauki.
– Nie będę ukrywał – było mi bardzo trudno wejść na boisko i robić to, co oni, na tym samym poziomie – powiedział, odnosząc się do trio Messi, Neymar i Mbappé.
– Myślę, że nigdy nie osiągnąłem ich poziomu. Nawet teraz jeszcze nie.
– Dlatego chodziło przede wszystkim o naukę. Poza boiskiem, na treningach widziałem mnóstwo niesamowitych rzeczy.
– To nawet nie chodzi o same umiejętności techniczne. Nauczyłem się, jak poruszać się bez piłki, jak przyjmować futbolówkę, jak zdobywać bramki i jak budować pewność siebie w grze.
– Kiedy spojrzy się na to z perspektywy czasu, można pomyśleć, że nie był to dla mnie najlepszy okres. Uważam jednak, że właśnie tego wtedy potrzebowałem.
– Nauczyłem się naprawdę bardzo dużo i jestem ogromnie wdzięczny, że mogłem być wśród tak znakomitych piłkarzy.
– Kiedy dziś na to patrzę, to po prostu wspaniałe wspomnienie, które mogę powiesić na ścianie w domu: grałem z najlepszym piłkarzem w historii futbolu.

Komentarze (0)