MUN
Manchester United
Premier League
03.05.2026
16:30
LIV
Liverpool
 
Osób online 1137

Rok po mistrzostwie: dlaczego Slot nie ma więcej kredytu zaufania?


Kiedy pub Anfield, w którym piłem, wyczerpał zapasy lagera kilka godzin po tym, jak Liverpool zdobył tytuł mistrza Premier League rok temu tego dnia, a miejsce zaczęło się wyludniać, DJ działający z parkingu przy lokalu wydawał się zagubiony, dopóki ktoś nie zaprosił go do jednego z mieszkań, aby rozpoczął nowy set.

W całej dzielnicy wybuchały spontaniczne domówki, a poczucie wyzwolenia przypominało mi Nowy Jork podczas blackoutu. Gdyby ktoś powiedział mi w tamtych zamglonych, beztroskich godzinach, że 12 miesięcy później rozpęta się debata o przyszłości osoby, która doprowadziła Liverpool do 20. mistrzostwa, założyłbym, że chodzi o innego europejskiego giganta próbującego go przejąć.

Byłoby przesadą twierdzić, że Arne Slot kurczowo trzyma się swojej posady, ponieważ przez bardzo trudny drugi sezon wszystkie sygnały z Liverpoolu wskazywały na to, że klub zamierza przy nim pozostać, mimo uporczywych wezwań do jego zwolnienia od listopada, choć ten hałas jest znacznie głośniejszy w internecie niż na stadionach.

Tempo, w jakim zaufanie części kibiców do niego się załamało, było jednak bezprecedensowe, biorąc pod uwagę, że żaden menedżer Liverpoolu, a w przypadku Slota szkoleniowiec, nie zdobył mistrzostwa ligi w swoim pierwszym sezonie od czasu Kenny’ego Dalglisha w sezonie 1985/86.

Gdyby media społecznościowe miały wtedy taki wpływ na komentarze piłkarskie jak dziś, interesujące byłoby zmierzenie reakcji podczas znacznie trudniejszej drugiej kampanii Dalglisha, zwłaszcza gdy Liverpool spadł na czwarte miejsce po porażce 1:0 na Anfield z zajmującym 14. miejsce Manchesterem United w drugi dzień świąt 1986 roku.

Liverpool zdołał wrócić na szczyt tabeli do marca, by potem kampania się rozpadła po pięciu porażkach w siedmiu meczach, co pozwoliło lokalnemu rywalowi Evertonowi zdobyć tytuł po raz drugi w ciągu trzech sezonów.

W innym świecie być może sukces Liverpoolu rok wcześniej zostałby zrewidowany, a uwaga przesunęłaby się na geniusz Dalglisha jako piłkarza, a nie menedżera. W sezonie 1985/86 losy Liverpoolu poprawiły się dopiero wtedy, gdy Dalglish jako grający menedżer znów zaczął wystawiać samego siebie, a jego gol na Stamford Bridge zapewnił tytuł w starej First Division.


W marcu 1987 roku 36-letni Dalglish nadal wychodził w pierwszym składzie Liverpoolu, ale jego wpływ słabł. Był stary jak na piłkarza, ale młody jak na menedżera i wciąż miał wiele do udowodnienia. Można sobie wyobrazić niektórych stukających gorączkowo w klawiatury Amstrad, piszących o nim jako o oszuście po porażce 1:0 z Coventry City na początku maja 1987 roku, kiedy nie znalazł się w składzie, co przechyliło szalę mistrzostwa na korzyść drużyny z Goodison Park.

To, że ogromny wkład Dalglisha w dominację Liverpoolu w angielskim futbolu w poprzedniej dekadzie pomagał mu w trudnych momentach, przypomina, że Slot ma niewiele, na czym może się oprzeć.

I w przeciwieństwie do Jurgena Kloppa, który w 2020 roku został pierwszym menedżerem Liverpoolu od czasu Dalglisha 30 lat wcześniej, który zdobył tytuł, Slot ujawnia tak niewiele swojej osobowości, że jest głównie oceniany na podstawie wyników, choć sposób gry także ma tu znaczenie.

Wielu uważa, że Liverpool Slota, nawet gdy wygrywa, jest nudny w oglądaniu, ale można zagwarantować, że krytycy byliby mniej skłonni dzielić się swoimi opiniami, gdyby Liverpool nadal wygrywał.

Zespół Kloppa, podobnie jak wcześniej Dalglisha i później Slota, miał znacznie trudniejszy kolejny sezon po tym, jak Niemiec dokonał tego, czego nie udało się siedmiu poprzednim menedżerom Liverpoolu, w tym Dalglishowi, który wrócił na 18 miesięcy na początku 2011 roku.

W przypadku Kloppa były okoliczności łagodzące: po tak długim oczekiwaniu na tytuł Liverpool nie mógł odpowiednio świętować historycznego sukcesu w realiach pandemii, kiedy nie miało znaczenia, gdzie rozgrywano mecze, ponieważ stadiony były puste. Anfield straciło swoją aurę. Łatwo było wytłumaczyć, dlaczego Liverpool, zdziesiątkowany kontuzjami w obronie, przegrał pięć kolejnych meczów ligowych u siebie po raz pierwszy w historii klubu w sezonie 2020/21, zanim ledwo zapewnił sobie miejsce w Lidze Mistrzów w ostatnim dniu rozgrywek.

Można też zrozumieć, że Klopp mógł stracić nieco ostrości w tym samym okresie, gdy zmarła jego matka, a on nie mógł wrócić do Niemiec na pogrzeb z powodu restrykcji covidowych. Ostatecznie jego wcześniejsze osiągnięcia w Borussii Dortmund, a także w Liverpoolu, oznaczały, że było dużo dobrej woli i brakowało wyraźnej chęci zmiany, nawet w internecie.

Slot również ma okoliczności łagodzące. Tragiczna śmierć Diogo Joty była bezprecedensowa i nie było czasu, aby Slot czy jego zawodnicy naprawdę przeżyli żałobę, ponieważ nowy sezon zaczynał się już pięć tygodni później. Byłoby niewłaściwe wykorzystywać to, co spotkało Jotę, jako wymówkę dla problemów Liverpoolu, ale tylko osoba pozbawiona choćby odrobiny empatii nie uwzględniłaby tego w najnowszej historii drużyny.


Poprzednie lato było burzliwe, dziewięciu nowych zawodników dołączyło do pierwszego zespołu, a ośmiu odeszło. Rekordowe wydatki podniosły oczekiwania do poziomu, który prawdopodobnie od początku był nierealistyczny. Jeśli historia Liverpoolu na przestrzeni trzech dekad od lat 60. czegoś uczy, to tego, że stabilność przynosi sukces.

Po tym, jak Paris Saint-Germain zdominowało Liverpool w dwumeczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów, Slot zapewniał, że przyszłość klubu pozostaje jasna. Obecnie pracuje z młodszym profilem nowych zawodników niż Klopp, który budował swój zespół stopniowo przez trzy lata, sprowadzając piłkarzy w połowie lat dwudziestych za duże pieniądze.

Jeśli spojrzeć na jego kluczowe transfery, Sadio Mane i Mohamed Salah mieli odpowiednio 24 i 25 lat, gdy dołączyli, podczas gdy Alisson miał 25, a Virgil van Dijk 26. Dla porównania Alexander Isak miał 25 lat, ale Hugo Ekitike i Florian Wirtz mieli odpowiednio 23 i 22 lata, a Milos Kerkez 21. Być może każdy z nich z czasem rozwinie się w swojej roli. Jeśli Slot ma odzyskać zaufanie, jakie istniało wobec niego rok temu, potrzebuje tego jak najszybciej.

Zwycięstwo nad Crystal Palace w sobotę oznacza, że podobnie jak Liverpool Kloppa w sezonie 2020/21, zespół Slota może zakończyć rozgrywki na trzecim miejscu, a przy wygraniu wszystkich czterech pozostałych meczów zdobyć o punkt więcej niż tamta drużyna Kloppa.

Biorąc pod uwagę, że Liverpool ma już osiem punktów przewagi nad piątym miejscem, które jest najniższą pozycją gwarantującą grę w Lidze Mistrzów, może brakować motywacji, aby zrobić coś więcej niż pięć lat temu.

Ale dla Slota korzystne byłoby mocne zakończenie sezonu, ponieważ nie zanotował jeszcze siedmiu kolejnych zwycięstw ligowych od czasu objęcia Liverpoolu. Choć mogłoby to pokazać, że uczy się, jak osiągnąć większą regularność, wskazywałoby również, że zawodnicy wciąż go słuchają.

Simon Hughes

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (9)

manero 27.04.2026 11:21 #
"Biorąc pod uwagę, że Liverpool ma już osiem punktów przewagi nad piątym miejscem, które jest najniższą pozycją gwarantującą grę w Lidze Mistrzów, może brakować motywacji, aby zrobić coś więcej niż pięć lat temu." To jest po prostu but na mordę dla kibica LFC. Brak motywacji? Cały rok gówno grają. Powinni w każdym meczu teraz wypruwać żyły żeby tylko zmyć to cuchnące wrażenie, które po sobie zostawili, a im ma zabraknąć motywacji? Obrzydliwa sugestia.
WojtekYNWA 27.04.2026 11:42 #
nie wygląda na to żeby nasi grali na zwolnienie trenera, tylko grają tak jak im sie uda i na ile rywal pozwala
AirCanada 27.04.2026 11:40 #
Najlepsze jest w tym wszystkim to, że gdyby nie stracone frajersko punkty w meczach z chociażby Leeds (2x), Fulham, Burnley, czy niedawno Tottenhamem na Anfield, to byśmy byli ciągle w grze ... o tytuł. Wprost nieprawdopodobne!
WojtekYNWA 27.04.2026 11:41 #
i to mnie najbardziej smuci ze grając taki piach i wtapiając co trzeci mecz jestesmy na 4 miejscu gdzie wszystko wskazuje na to ze zakonczymy na 3
Frog 27.04.2026 12:53 #
Tak naprawdę gdybyśmy tylko wcześniej 3 mecze więcej wygrali byśmy byli w grze , także zamiast płakać trzeba było kibicować 😜🤪🤓
Tommyy 27.04.2026 11:57 #
Może niejaki Simon Hughes meczy nie ogląda, tylko próbuje zbudować całą narrację na spojrzeniu, że zdobył mistrza, więc ma nieograniczony kredyt.

Dla mnie nie zasługuje na nic innego niż zwolnienie, bo klub pod jego jarzmem zaczął z wysokiego C i od tego czasu zalicza logarytmiczny zjazd - bo na pewnym poziomie marazmu zaczęliśmy się rozgaszczać.
Fakt, że piłkarze zgnuśnieli pod rządami Slota - nie chce im się po prostu gryźć murawy - wiem, że Szobo jest naszym najlepszym graczem w tym sezonie, ale jego wyjście w warkoczykach trochę odpowiada temu jak widzę zespół w tym sezonie.
Można wieszać psy nad piłkarzami, ale wszystkich nie wyrzucimy, a bat można wymienić.

I chyba o to cała dyskusja.
Redzik90 27.04.2026 12:12 #
Dlaczego? A no dlatego, że od marca 2025 roku gramy padlinę, której nie da sie oglądać, a punkty ciułamy z wielkim trudem, głównie dzięki indywidualnościom poszczególnych, klasowych zawodników. Trener zamiast pomagac tylko przeszkadza.
HUN 27.04.2026 12:32 #
Koń jedzie tak jak go prowadzi woźnica i lecje, u nas nie ma lejcy a tym bardziej woźnicy a drużyna to zwykły samograj,raz zagraja6 miło dla ucha innym razem fałsz za fałszem.
Cynical 27.04.2026 14:16 #
Już mam dosyć ciągłego forsowania narracji że powinniśmy go całować po stopach bo tutaj przecież mistrzostwo to jest ewenement... to jest plucie na kibica LFC który pragnie i wymaga tego żebyśmy stali się klubem seryjnie wygrywającym trofea tak jak to bywało w już zamierzchłych czasach. Nie po to Klopp wlał nadzieję w serca kibiców że wrócimy na należne nam miejsce żeby teraz Slot z zarządem to wszystko krok po kroku rozmontowywali. Mamy się cieszyć bo po kolejnym fatalnym meczu w końcu mieliśmy farta i tym razem się udało, mamy się cieszyć bo ktokolwiek jakościowy jeszcze chce tutaj grać... ktoś tutaj ewidentne nie czai tego klubu i jego ambicji i coś mam wrażenie że to nie w kibicach leży problem

Pozostałe aktualności

Nicol chwali Robertsona (0)
27.04.2026 14:20, Tomasi, liverpool.com
Wirtz: Ważny krok w stronę Ligi Mistrzów (0)
27.04.2026 12:11, FroncQ, liverpoolfc.com
Liverpool zainteresowany Dumfriesem (6)
27.04.2026 11:17, GingerElf, The Times
VVD: Potrzebujemy nie tylko bramek Alexa (0)
27.04.2026 10:12, AirCanada, Liverpool Echo
Rezerwy przegrywają w karnych z Orłami (0)
27.04.2026 06:54, AirCanada, liverpoolfc.com
Woodman graczem meczu z Palace (3)
27.04.2026 06:25, AirCanada, własne
Geneza ostatnich protestów na Anfield (10)
26.04.2026 17:05, Maja, The Athletic
Opinie prasy po meczu z Palace (0)
26.04.2026 16:27, Kubahos, Liverpool Echo