LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 824

Rok po mistrzostwie: dlaczego Slot nie ma więcej kredytu zaufania?


Kiedy pub Anfield, w którym piłem, wyczerpał zapasy lagera kilka godzin po tym, jak Liverpool zdobył tytuł mistrza Premier League rok temu tego dnia, a miejsce zaczęło się wyludniać, DJ działający z parkingu przy lokalu wydawał się zagubiony, dopóki ktoś nie zaprosił go do jednego z mieszkań, aby rozpoczął nowy set.

W całej dzielnicy wybuchały spontaniczne domówki, a poczucie wyzwolenia przypominało mi Nowy Jork podczas blackoutu. Gdyby ktoś powiedział mi w tamtych zamglonych, beztroskich godzinach, że 12 miesięcy później rozpęta się debata o przyszłości osoby, która doprowadziła Liverpool do 20. mistrzostwa, założyłbym, że chodzi o innego europejskiego giganta próbującego go przejąć.

Byłoby przesadą twierdzić, że Arne Slot kurczowo trzyma się swojej posady, ponieważ przez bardzo trudny drugi sezon wszystkie sygnały z Liverpoolu wskazywały na to, że klub zamierza przy nim pozostać, mimo uporczywych wezwań do jego zwolnienia od listopada, choć ten hałas jest znacznie głośniejszy w internecie niż na stadionach.

Tempo, w jakim zaufanie części kibiców do niego się załamało, było jednak bezprecedensowe, biorąc pod uwagę, że żaden menedżer Liverpoolu, a w przypadku Slota szkoleniowiec, nie zdobył mistrzostwa ligi w swoim pierwszym sezonie od czasu Kenny’ego Dalglisha w sezonie 1985/86.

Gdyby media społecznościowe miały wtedy taki wpływ na komentarze piłkarskie jak dziś, interesujące byłoby zmierzenie reakcji podczas znacznie trudniejszej drugiej kampanii Dalglisha, zwłaszcza gdy Liverpool spadł na czwarte miejsce po porażce 1:0 na Anfield z zajmującym 14. miejsce Manchesterem United w drugi dzień świąt 1986 roku.

Liverpool zdołał wrócić na szczyt tabeli do marca, by potem kampania się rozpadła po pięciu porażkach w siedmiu meczach, co pozwoliło lokalnemu rywalowi Evertonowi zdobyć tytuł po raz drugi w ciągu trzech sezonów.

W innym świecie być może sukces Liverpoolu rok wcześniej zostałby zrewidowany, a uwaga przesunęłaby się na geniusz Dalglisha jako piłkarza, a nie menedżera. W sezonie 1985/86 losy Liverpoolu poprawiły się dopiero wtedy, gdy Dalglish jako grający menedżer znów zaczął wystawiać samego siebie, a jego gol na Stamford Bridge zapewnił tytuł w starej First Division.


W marcu 1987 roku 36-letni Dalglish nadal wychodził w pierwszym składzie Liverpoolu, ale jego wpływ słabł. Był stary jak na piłkarza, ale młody jak na menedżera i wciąż miał wiele do udowodnienia. Można sobie wyobrazić niektórych stukających gorączkowo w klawiatury Amstrad, piszących o nim jako o oszuście po porażce 1:0 z Coventry City na początku maja 1987 roku, kiedy nie znalazł się w składzie, co przechyliło szalę mistrzostwa na korzyść drużyny z Goodison Park.

To, że ogromny wkład Dalglisha w dominację Liverpoolu w angielskim futbolu w poprzedniej dekadzie pomagał mu w trudnych momentach, przypomina, że Slot ma niewiele, na czym może się oprzeć.

I w przeciwieństwie do Jurgena Kloppa, który w 2020 roku został pierwszym menedżerem Liverpoolu od czasu Dalglisha 30 lat wcześniej, który zdobył tytuł, Slot ujawnia tak niewiele swojej osobowości, że jest głównie oceniany na podstawie wyników, choć sposób gry także ma tu znaczenie.

Wielu uważa, że Liverpool Slota, nawet gdy wygrywa, jest nudny w oglądaniu, ale można zagwarantować, że krytycy byliby mniej skłonni dzielić się swoimi opiniami, gdyby Liverpool nadal wygrywał.

Zespół Kloppa, podobnie jak wcześniej Dalglisha i później Slota, miał znacznie trudniejszy kolejny sezon po tym, jak Niemiec dokonał tego, czego nie udało się siedmiu poprzednim menedżerom Liverpoolu, w tym Dalglishowi, który wrócił na 18 miesięcy na początku 2011 roku.

W przypadku Kloppa były okoliczności łagodzące: po tak długim oczekiwaniu na tytuł Liverpool nie mógł odpowiednio świętować historycznego sukcesu w realiach pandemii, kiedy nie miało znaczenia, gdzie rozgrywano mecze, ponieważ stadiony były puste. Anfield straciło swoją aurę. Łatwo było wytłumaczyć, dlaczego Liverpool, zdziesiątkowany kontuzjami w obronie, przegrał pięć kolejnych meczów ligowych u siebie po raz pierwszy w historii klubu w sezonie 2020/21, zanim ledwo zapewnił sobie miejsce w Lidze Mistrzów w ostatnim dniu rozgrywek.

Można też zrozumieć, że Klopp mógł stracić nieco ostrości w tym samym okresie, gdy zmarła jego matka, a on nie mógł wrócić do Niemiec na pogrzeb z powodu restrykcji covidowych. Ostatecznie jego wcześniejsze osiągnięcia w Borussii Dortmund, a także w Liverpoolu, oznaczały, że było dużo dobrej woli i brakowało wyraźnej chęci zmiany, nawet w internecie.

Slot również ma okoliczności łagodzące. Tragiczna śmierć Diogo Joty była bezprecedensowa i nie było czasu, aby Slot czy jego zawodnicy naprawdę przeżyli żałobę, ponieważ nowy sezon zaczynał się już pięć tygodni później. Byłoby niewłaściwe wykorzystywać to, co spotkało Jotę, jako wymówkę dla problemów Liverpoolu, ale tylko osoba pozbawiona choćby odrobiny empatii nie uwzględniłaby tego w najnowszej historii drużyny.


Poprzednie lato było burzliwe, dziewięciu nowych zawodników dołączyło do pierwszego zespołu, a ośmiu odeszło. Rekordowe wydatki podniosły oczekiwania do poziomu, który prawdopodobnie od początku był nierealistyczny. Jeśli historia Liverpoolu na przestrzeni trzech dekad od lat 60. czegoś uczy, to tego, że stabilność przynosi sukces.

Po tym, jak Paris Saint-Germain zdominowało Liverpool w dwumeczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów, Slot zapewniał, że przyszłość klubu pozostaje jasna. Obecnie pracuje z młodszym profilem nowych zawodników niż Klopp, który budował swój zespół stopniowo przez trzy lata, sprowadzając piłkarzy w połowie lat dwudziestych za duże pieniądze.

Jeśli spojrzeć na jego kluczowe transfery, Sadio Mane i Mohamed Salah mieli odpowiednio 24 i 25 lat, gdy dołączyli, podczas gdy Alisson miał 25, a Virgil van Dijk 26. Dla porównania Alexander Isak miał 25 lat, ale Hugo Ekitike i Florian Wirtz mieli odpowiednio 23 i 22 lata, a Milos Kerkez 21. Być może każdy z nich z czasem rozwinie się w swojej roli. Jeśli Slot ma odzyskać zaufanie, jakie istniało wobec niego rok temu, potrzebuje tego jak najszybciej.

Zwycięstwo nad Crystal Palace w sobotę oznacza, że podobnie jak Liverpool Kloppa w sezonie 2020/21, zespół Slota może zakończyć rozgrywki na trzecim miejscu, a przy wygraniu wszystkich czterech pozostałych meczów zdobyć o punkt więcej niż tamta drużyna Kloppa.

Biorąc pod uwagę, że Liverpool ma już osiem punktów przewagi nad piątym miejscem, które jest najniższą pozycją gwarantującą grę w Lidze Mistrzów, może brakować motywacji, aby zrobić coś więcej niż pięć lat temu.

Ale dla Slota korzystne byłoby mocne zakończenie sezonu, ponieważ nie zanotował jeszcze siedmiu kolejnych zwycięstw ligowych od czasu objęcia Liverpoolu. Choć mogłoby to pokazać, że uczy się, jak osiągnąć większą regularność, wskazywałoby również, że zawodnicy wciąż go słuchają.

Simon Hughes

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (38)

manero 27.04.2026 11:21 #
"Biorąc pod uwagę, że Liverpool ma już osiem punktów przewagi nad piątym miejscem, które jest najniższą pozycją gwarantującą grę w Lidze Mistrzów, może brakować motywacji, aby zrobić coś więcej niż pięć lat temu." To jest po prostu but na mordę dla kibica LFC. Brak motywacji? Cały rok gówno grają. Powinni w każdym meczu teraz wypruwać żyły żeby tylko zmyć to cuchnące wrażenie, które po sobie zostawili, a im ma zabraknąć motywacji? Obrzydliwa sugestia.
WojtekYNWA 27.04.2026 11:42 #
nie wygląda na to żeby nasi grali na zwolnienie trenera, tylko grają tak jak im sie uda i na ile rywal pozwala
AirCanada 27.04.2026 11:40 #
Najlepsze jest w tym wszystkim to, że gdyby nie stracone frajersko punkty w meczach z chociażby Leeds (2x), Fulham, Burnley, czy niedawno Tottenhamem na Anfield, to byśmy byli ciągle w grze ... o tytuł. Wprost nieprawdopodobne!
WojtekYNWA 27.04.2026 11:41 #
i to mnie najbardziej smuci ze grając taki piach i wtapiając co trzeci mecz jestesmy na 4 miejscu gdzie wszystko wskazuje na to ze zakonczymy na 3
Frog 27.04.2026 12:53 #
Tak naprawdę gdybyśmy tylko wcześniej 3 mecze więcej wygrali byśmy byli w grze , także zamiast płakać trzeba było kibicować 😜🤪🤓
użytkownik zablokowany 27.04.2026 15:35 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
pptasiek 27.04.2026 16:48 #
To pokazuje jak silna jest ta liga, jak trudno seryjnie zdobywać punkty przez dłuższy czas i jak niewiele dzieli klub BIG6 od odniesienia sukcesu (LM) i porażki (brak eu. pucharów).
Może to naiwne, ale jak kupuję opowieść o budowaniu nowej drużyny w oparciu o zeszłoroczne transfery i mam nadzieję przyszłe (2 napastników i ostro grającego DM).
Dodam jeszcze, że oczekiwanie przez niektórych na seryjnie zdobywane trofea przez jakikolwiek zespół w PL jest naiwne i nieracjonalne, bo to właśnie PL
Frog 27.04.2026 17:30 #
Knurku puki co aktualny mistrz Slot rozgrywa wszystkich wielkich taktyków z lfc.pl 😜
użytkownik zablokowany 27.04.2026 23:13 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
Frog 28.04.2026 00:05 #
Chyba od Roya , i jak byś mógł to z szacunkiem do pana Rogersa
Tommyy 27.04.2026 11:57 #
Może niejaki Simon Hughes meczy nie ogląda, tylko próbuje zbudować całą narrację na spojrzeniu, że zdobył mistrza, więc ma nieograniczony kredyt.

Dla mnie nie zasługuje na nic innego niż zwolnienie, bo klub pod jego jarzmem zaczął z wysokiego C i od tego czasu zalicza logarytmiczny zjazd - bo na pewnym poziomie marazmu zaczęliśmy się rozgaszczać.
Fakt, że piłkarze zgnuśnieli pod rządami Slota - nie chce im się po prostu gryźć murawy - wiem, że Szobo jest naszym najlepszym graczem w tym sezonie, ale jego wyjście w warkoczykach trochę odpowiada temu jak widzę zespół w tym sezonie.
Można wieszać psy nad piłkarzami, ale wszystkich nie wyrzucimy, a bat można wymienić.

I chyba o to cała dyskusja.
Redzik90 27.04.2026 12:12 #
Dlaczego? A no dlatego, że od marca 2025 roku gramy padlinę, której nie da sie oglądać, a punkty ciułamy z wielkim trudem, głównie dzięki indywidualnościom poszczególnych, klasowych zawodników. Trener zamiast pomagac tylko przeszkadza.
HUN 27.04.2026 12:32 #
Koń jedzie tak jak go prowadzi woźnica i lecje, u nas nie ma lejcy a tym bardziej woźnicy a drużyna to zwykły samograj,raz zagraja6 miło dla ucha innym razem fałsz za fałszem.
Cynical 27.04.2026 14:16 #
Już mam dosyć ciągłego forsowania narracji że powinniśmy go całować po stopach bo tutaj przecież mistrzostwo to jest ewenement... to jest plucie na kibica LFC który pragnie i wymaga tego żebyśmy stali się klubem seryjnie wygrywającym trofea tak jak to bywało w już zamierzchłych czasach. Nie po to Klopp wlał nadzieję w serca kibiców że wrócimy na należne nam miejsce żeby teraz Slot z zarządem to wszystko krok po kroku rozmontowywali. Mamy się cieszyć bo po kolejnym fatalnym meczu w końcu mieliśmy farta i tym razem się udało, mamy się cieszyć bo ktokolwiek jakościowy jeszcze chce tutaj grać... ktoś tutaj ewidentne nie czai tego klubu i jego ambicji i coś mam wrażenie że to nie w kibicach leży problem
Loku64 27.04.2026 15:24 #
Slot przegrał największą ilość spotkań od 09/10 we wszystkich rozgrywkach i najwięcej w lidzę od 15/16, a mamy jeszcze 4 spotkania w zapasie, więc kolejne rekordy przed nim. Dodam, że miało to miejsce po rekordowym okienku. Też warto dodać, że przez 2 sezony nie wypromował nikogo z Akademii, jedynie Ngumoha dostawał jakieś minuty, a jest to zawodnik w sumie podebrany Chelsea, jeszcze niemałe odszkodowanie musieliśmy im wypłacić. Do tego fizycznie wyglądamy tragicznie od ponad roku. A zawodnicy kupowani za rekordowe pieniądze, grają strasznie w kratkę, w przypadku Isaka, to nawet ciężko powiedzieć w kratkę, bo albo nie grął, albo wyglądał jak ciało obce na boisku. W każdym razie ten sezon to festiwal spartolenia. A to że doczołgamy się do LM, świadczy o wyrównanej lidzę i to raczej wyrównanej w dół, po prostu żadna drużyna nie była regularna. Nawet te dwie walczące o mistrzostwo.
Radbug 27.04.2026 19:27 #
Racja. Wszyscy ci, którzy przez lata domagali się wielkich transferów i rekordowych okienek, bo to miało nas wnieść na wyższy poziom, powinni się teraz wstydzić. Pełna zgoda. Rzeczywistość zweryfikowała...
użytkownik zablokowany 27.04.2026 19:42 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
MszarnyLFC87 27.04.2026 19:55 #
Może mi się tylko wydawać, ale zakończenie takiego sezonu w czwórce, to będzie naprawdę duża sztuka. Nie chodzi o to, że fani Liverpoolu na całym świecie powinii się tym podniecać i zachwycać. Może być nie co lepiej (trzecie miejsce), ale długo wyglądało na to, że będzie zanacznie gorzej. Oczekiwanie, że będziemy wszystkich seryjnie niszczyć i wygrwać wszystko jak leci ma się nijak do rzeczywistości. Warto docenić, że mimo tylu przeciwności, błędów własnych (z pewnością nie celowych), kwestii, na które - jako klub - nie mieliśmy wpływu, wygląda na to, że chłopaki się podniosą. Osobiście nie wątpię, że jest w tym również zasługa Arne. Moim zdaniem m.in dlatego zostanie na przyszły sezon. Życzę wszystkim żeby ten sezon był przejściowym po tak konkretnej przebudowie.
Radbug 27.04.2026 20:30 #
Ciężko, oj ciężko widzę jest co niektórym zrozumieć powody dlaczego ten sezon jest słabszy (można powiedzieć przejściowy). Długo można by wymieniać i udowadniać, ale i tak wiem, że duża cześć "kibiców" jest zaimpregnowana na jakiekolwiek argumenty i spłynie to po nich jak po kaczce, z klasycznym kontrargumentem typu "zamknij mordę", bo dla nich futbol jest zerojedynkowy: mistrzostwo - zostawić, nie mistrzostwo - zwolnić. Dla was, skończcie czytać tutaj, bo i tak będzie za długo. Oszczędzicie nerwów sobie i mi.

Można zacząć od tragicznej śmierci Joty, zawodnika, który był nam szalenie potrzebny, był naszym jokerem na trudne chwile i potrafił nas wielokrotnie ratować w tych trudniejszych chwilach. Zastąpić takiego gracza jest trudno, a zrobić to w takich okolicznościach i na szybko jest wręcz niemożliwe, a i tak częściowo nam się to udało w postaci Ekitike. O kwestiach psychologicznych drużyny po takim wydarzeniu nie wspominając. 1/4
Radbug 27.04.2026 20:31 #
Kolejną kwestią są kontuzje i brak dostępności kluczowych zawodników przez cały praktycznie sezon. Może i nie jest to zbyt widoczne, bo te kontuzje ani nie są długotrwałe (poza Isakeim i Leonim, ale o nich za chwilę), ani wyjątkowo brutalne, ani nie zdarzają się na głośnych nazwiskach, które nas ciągnęły w poprzednich sezonach, ALE SĄ... i są wyjątkowo dokuczliwe, dla przykładu Isak, gość za 150 milionów, którego kontuzji się "nie czuje" bo nie grał u nas wcześniej, nie byliśmy od niego nigdy zależni, a i Ekitike grał tak dobrze, że nam Szweda nie brakowało. A przypominam - to gość, który pakował bramki seriami w poprzednich latach - dla nas niedostępny pół sezonu. Salah, pomijając beznadziejną formę, też miał kilkumiesięczny wyjazd na puchar szamanów Afryki. Leoni, który pokazał się fajnie w pierwszym meczu i jest notorycznie pomijany w dyskusjach o kontuzjach - nikt z nas nie wie czy będąc w tak dobrej formie nie grałby pierwszych skrzypiec w obronie w tym sezonie obok VVD, bo Konate gra bardzo w kratkę i nie można na nim polegać. Na PO Bradley wypada praktycznie na cały sezon, Frimpong też co chwilę łapie drobne kontuzje wykluczające go na 1-2 spotkania i niby to tylko PO, ale co to powoduje? Że musi tam grać Szobo albo Jones i nie możemy korzystać z ich potencjału (głównie Węgra) tam gdzie powinni grać czyli w środku pola. Ponadto Slot jak już rotuje Salaha, to robi to właśnie Frimpongiem, brak jego dostępności, oznacza konieczność zawsze gry Egipcjanina bez formy - koło się zamyka. O bramkarzach nie ma nawet co pisać. Graliśmy w ostatnim meczu naszym 3-cim wyborem i w pewnym momencie drżeliśmy czy za chwilę nie wejdzie junior z U21. Komentuje się samo. Tylko co z tego, skoro nasza 3 opcja broniła akurat tak dobrze, że została MOTM? No i kolejny raz kontuzji pierwszych dwóch zawodników na tę pozycję "nie widać". 2/4
Radbug 27.04.2026 20:31 #
Kolejną kwestią jest wdrożenie nowych zawodników do gry. Nie jest żadną sztuką nakupić graczy za miliony. Sztuka jest ich odpowiednio wdrożyć do gry i niejednemu szkoleniowcowi się to nie powiodło, i to tych z kalibru znacznie większych niż Slot. Nie, Liverpool nigdy nie był i nadal nie jest klubem "samograjem". Zresztą nie lubię tego określenia bo jest nieprawdziwe i krzywdzące dla trenerów. Nawet Barcelona w prime z Messim, gówno by ugrała bez dowodzącym nimi Guardiolą. PSG miało od lat skład złożony z gwiazd, miało tego samego Messiego i Neymara, którzy odpowiadali za sukcesy Barcy i co? I zaczęli odnosić sukcesy na miarę możliwości dopiero ostatnio gdy poukładał ich Enrique. Przyszło do nas 7 nowych zawodników większosc za grube miliony. Odeszło również 7 (z tych którzy cokolwiek znaczyli), w tym wielu, którzy spokojnie nadal mogliby w tym seonie stanowić o sile naszej drużyny (Trent, Diaz) albo wesprzeć nas w ważnych momentach (Quansach, Kelleher, może nawet Nunez). To nie jest rozbudowa czy uzupełnianie skąłdu, to jest dla nas PRAWDZIWA REWOLUCJA, bo takich zmian bardzo dawno u nas nie było. Czekaliście właśnie na TO OKIENKO tyle lat, tyle lat domagaliście sie od FSG sięgnięcia głęboko do kieszeni, zrobili to, a wy teraz co? Po 1 "nieudanym" sezonie skreślacie ten NOWY zespół i chcecie pozbyć się trenera?

Tak, owszem, argument o mistrzostwie zdobytym w zeszłym sezonie jest dla mnie bardzo ważny. Jest duże prawdopodobieństwo, że gdyby nie ono, to byłbym dzisiaj po waszej stronie domagając się odejścia Slota z którym nic nie wygraliśmy i drugi jego sezon gramy słabo. Ale on to mistrzostwo jednak zdobył. Dla naszego klubu, ZWŁASZCZA DLA NASZEGO KLUBU, to jest rzecz święta i święty grall trofeów, który po prostu należy szanować. Więc tak, Slot ma u mnie KREDYT zaufania i tak jak każdy KREDYT wcale nie jest on nieograniczony tylko kiedyś będzie trzeba go spłacić, wraz z odsetkami. Nie jesteśmy klubem, który zmienia trenerów jak rękawiczki, nie jesteśmy United, Chelsea czy Tottenhamem. I BARDZO K**** DOBRZE! To, że United tylko od czasu zwolnienia SAFa zatrudnili połowę trenerów jaka my mieliśmy w całej swojej historii, to część naszego piłkarskiego dziedzictwa i niech tak pozostanie jak najdłużej. Co się dzieje z klubami, które wyrzucają trenera z którym odnosili sukcesy - wystarczy spojrzeć na Tottenham po wyrzuceniu Postecoglu. Chcieli iść po "więcej", to będą mieli więcej punktów - ale w Championship. Chelsea też może spokojnie dołączyć do Hall of Shame. natomiast kluby ze stabilizacją trenerską - City i Arsenal, tak się składa, że są nad nami. Arteta jakichś wybitnych osiągnięć przez te 7 lat wcale nie miał i długo kibice czekali choćby na krajowe puchary. 3/4
Radbug 27.04.2026 20:31 #
Slot w zeszłym sezonie spisał się znacznie ponad oczekiwania, bo mało kto spodziewał sie mistrzostwa, w dodatku bez transferów. W tym sezonie, zapewne zawiódł wiele osób, bo oczekiwania, po wyłożonych kwotach transferowych, co niektórzy mieli pewnie większe, ALE NADAL WYKONAŁ CEL PODSTAWOWY - zakwalifikował nas do przyszłorocznej Ligi Mistrzów, a i w samej LM poradził sobie nieźle. Oprócz słabej stylowo gry, nie dał więc żadnego mocnego powodu aby go już teraz zwalniać. Nie jest ani na miejscu Spurs ani Chelsea, które faktycznie maja katastrofalny sezon - zespołów z równie wielkimi i porównywalnymi do nas oczekiwaniami w lidze. Prawdziwą SZANSĘ, w dosłownym tego słowa znaczeniu, Slot dostanie dopiero w przyszłym sezonie i tak, owszem, uważam, że my jako kibice, ze względu na historię naszego klubu, na nasze motto, hymn YNWA, na zdobyte w zeszłym roku mistrzostwo itp. powinniśmy mu ją po prostu dać. Przeżyliśmy 30 lat bez mistrzostwa. Nawet jeżeli ostatecznie ta decyzja okaże się to błędem i Arne nie uda się wyciągnąć nas z "dołka", tak należy postąpić. 4/4
Cynical 27.04.2026 21:04 #
Istnieje szansa że Slot przez trudy tego sezonu i największy jak do tej pory sprawdzian w swojej karierze stanie się lepszym trenerem. Ogólnie myślę że wiara w ludzi i ich zdolność do adaptacji i stawania się lepszymi bardzo często się po prostu opłaca i jak najbardziej jest to częścią naszego klubowego etosu, dlatego sam nie lubie nazywania Isaka i Wirtza flopami bo rzeczywistość jest wyjętą z nadętej bańki oczekiwań napędzanej przez kwoty transferowe i trzeba pamiętać że to są tylko ludzie i zasługują na to żeby dać im szanse na poprawę i wyzwolenie swojego potencjału. Inną rzeczą też jest to że w sytuacji w której na horyzoncie majaczy Xabi Alonso czyli ktoś kto już udowodnił swoją pracą w Leverkusem że jest kimś z mega potencjałem i do tego jest tak mocno z nami związany, ja się wcale nie dziwie że jest tak wiele głosów krytyki wobec Slota, można wyczuć że stoimy na rozdrożu na którym strasznie ciężko jest jednoznacznie ocenić co byłoby dla nas najlepsze... Ja myśle że sam Hughes i Edwards nie widzą tego zero jedynkowo i na pewno rozważają różne opcje, natomiast sam Slot również sobie nie pomaga bo styl gry jest jaki jest a i jego częste tłumaczenia po meczach są odbierane jako zwyczajne mydlenie oczu i kupowanie sobie czasu, nic dziwnego że coraz więcej osób czuje że on nie do końca potrafi sobie poradzić z tą sytuacją. Tym gorzej że ja myślę że wszyscy bylibyśmy w stanie wiele zrozumieć gdyby chociaż było widać jakieś światełko w tunelu tak jak to bywało za gorszych sezonów Kloppa, gdzie również potrafiliśmy wpadać w czarną dziurę ale zawsze można było się spodziewać że w końcu to odkręcimy i jeszcze przypomnimy światu dlaczego jesteśmy najbardziej utytułowanym klubem w Angli. Za Slota w tym sezonie ani razu nie miałem takiego poczucia, a jeśli już czułem namiastkę to zostawało ono od razu gaszone kolejnym fatalnym występem... wszyscy są zmęczeni tym że ciągle odtwarzamy tę samą historię co od meczu z PSG w zeszłym sezonie, i jak najbardziej wszyscy mają prawo do niepokoju. I żeby tradycji stało się za dość to zamknij morde :)
Horseman_LFC 27.04.2026 21:25 #
Taki poziom dyskusji to ja szanuję. Można się zgadzać z argumentami lub nie, ale trudno zarzucić im brak merytoryczności. Brawo Panowie!
MszarnyLFC87 27.04.2026 21:55 #
Pierwsza kwestia: Podążanie za klubowym etosem to bardzo słuszna koncepcja :). Druga kwestia: Zaufanie do ludzi, którzy prowadzą ten klub. To nie jest zbieranina przypadkowych odklejeńców, którym się coś wydaje. Jeśli postanowią nie zwalniać Slota ( na co się zanosi), bez wątpienia będzie to działanie dla dobra klubu - o dziwo i o zgrozo, wbrew opinii hejtrów.
A Xabi Alonso, któremu należy się dozgodnny podziw i szacunek, może wylądować w Chelsea... i co wtedy?.
Trzecia kwestia: Niepokój. Niepokój to był kiedy przesympatyczny Charlie Adam wychodził w pierwszym składzie . Za zdobywanie bramek odpowiadał potężny Andy Caroll, za dogrywanie mu piłek Downing. Kiedy na lewej obronie prezentował się Paul Konchesky. Teraz mamy Kerkeza, Szobo z Gravenem, Ekitike ( a ile było biadolenia jak przychodził) z Isakiem, Wirtza... ku**a żyć nie umierać. To musi się udać. I bez wątpienia się uda.
Adihaa 27.04.2026 22:42 #
Nie wiem co bierzesz, ale weź się podziel.

1. Skończcie sie podcierac śmiercią Diogo ... DIOGO ODSZEDL W LIPCU , a my jeszcze pod koniec września robiliśmy znośne wyniki. Chcesz powiedzieć, że żałobę rozpoczęli dwa miesiące po śmierci Diogo ?
2. Przebudowa składu .... Nie chce mi się sprawdzać dokładnie każdego meczu, ale w kilku porażkach pamięć mnie nie zawiodła - w polu max 2-3 nowy zawodników (w tym zazwyczaj Ekitike, który grał dobrą robotę). I tu również Cię zaskoczę, bo Co sami zawodnicy potrafili przycisnąc w choćby w LM i zgrać się na jeden mecz, tylko po to , żeby tydzień później zapomnieć, że są zgrani ... Przebudowa ? Chyba mówisz o przebudowie jakiegos pubu niedaleko Anfield. Poza tym tutaj akurat częściowo się zgadzamy - zawiodło paru trenerów podczas wprowadzania nowych zawodników i zawiódł też Slot.
3. Co do samo grający zespołów, to się nie zgodze. Pragnę przypomnieć, że Brendan Rogers dzięki fenomenalnej formie Stu i Suareza, przegrał mistrzostwo o dwa punkty z City. Następny sezon ? Ostry zjazd . Brzmi znajomo prawda ???
4. Zgodzę się co do kontuzji, bo mają miejsce (porzucę już tutaj zapytanie o jakość naszego sztabu md), ale kontuzje nie sprawiają, że nagle pozostałe 11 osób zapomina jak grać w piłkę. A niejednokrotnie widujemy obraz nędzy i rozpaczy.

Skoro Slot nie ma wpływu na nastrój piłkarzy (motywacja), nie na wpływu na płynność (taktyka), nie ma wpływu na transfery (wdrożenie piłkarzy) , nie ma pływu na brak pomysłu (tu również taktyka), nie ma wpływu na ogarniecie składu przy paru kontuzjac (brak elastyczności -> czyt. Taktyka) - to ja się grzecznie zapytam , na co ten człowiek ma wpływ ? Nie nam powie jak mamy grać na początku sezonu i na resztę może jechać na Seszele, bo przecież nic nie jest jego winą
Adihaa 27.04.2026 23:11 #
Zresztą jak to jest z tą przebudową u nas ? Bo klub zapowiada 4-5 transferów latem . Czyli rozumiem, że w przyszłym sezonie też będzie przebudowa ? Czy wtedy już ten argument wygasa ?
użytkownik zablokowany 27.04.2026 23:16 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
użytkownik zablokowany 27.04.2026 23:17 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
Becks1892 27.04.2026 23:44 #
Ja pierdol.. ty gadasz sam ze sobą...!!!! WwCZ 💪
MszarnyLFC87 28.04.2026 04:41 #
Jaka przebudowa?... Latem zeszłego roku piłkarzy do gry przyszło sześciu. Siedmiu, jeśli liczyć Woodmana, który nas ostatnio uratowała. Od razu dodam - nie ma znaczenia, ilu z nich finalnie nie grało przez kontuzje, co dodatkowo utrudniło nam życie. Klub wydał ponad 500 mln €. Do tego kilka zmian w sztabie trenerskim. Chwilę wcześniej kluczowe zmiany w pionie zarządzającym... Jeśli ktoś pomija tę "nieznaczną" przebudowę w kontekścicie oceny kończącego się sezonu, mija się z prawdą bez udziału świadomości.
Piotr72 28.04.2026 05:43 #
Wkońcu głos rozsądku.
BigAnfield 28.04.2026 10:58 #
Nie wiem czemu zarzuca się, że ludzie chcieli takiego mocnego okienka i teraz "no to macie".

Błąd jaki popełniał klub przez ostatnie kilka okienek, to nie kupno 5 i sprzedanie 5, bo to było już chwytanie się brzytwy. To brak kupna ostatniego ogniwa do łańcuszka maszyny, gdy była tego potrzeba. Jak trzeba bylo kupić DM, to trzeba było kupić DM. Jak potrzebny byl SO, to trzeba było kupić SO. Jak w układance. Wymieniać i uzupełniać po jednym, dwóch puzzlach i wszystko by działało. Ale my nie mielismy odpowiednich kandydatów. Pierdu pierdu.
Klub wolał wycisnąć maxa przy minimalnym wkładzie, zamiast pójść ta druga drogą. I o to mamy pretensje i żal do klubu.
A teraz nastąpił moment w którym trzeba uzupełnić braki nie na jednej pozycji, a na wielu. Na niektórych nawet po dwóch grajków na tą samą pozycję.
Właśnie tu popelniono błąd, którego skutkiem było szastanie w lato. Byliśmy milimetry za City. Brakowało jednego lub dwóch do kadry. To nie..... jest ok, sklad wystarczający. Więc teraz trzeba dokupić pół składu i poukładać co zajmie kilka sezonów. A gdyby uzupełniać na bieżąco, to dalej bilibysmy się z City, a może nawet to oni by oglądali nasze plecy przez kilka sezonów.
Klub zadowolił się jednym, dwoma pucharami i spoczął na laurach zamiast kontynuować to co zbudował Klopp.
Teraz będzie marazm przez dwa trzy sezony i może znów wrocimy na salony przy dobrych wiatrach, oby tylko nie przyszło im do głowy, aby powtórzyć TEN sam błąd.
Zaqum 28.04.2026 11:24 #
Radbug - Twój komentarz spokojnie mógłby zostać opublikowany jako artykuł na głównej. Brawo.
Ciekawe spojrzenie na ten sezon zaprezentował Michał Zachodny w TOP4 Podcast, przed meczem z City - polecam, warto posłuchać.
Mimo wielu transferów, tak naprawdę niewiele było wzmocnień czy poszerzenia składu.
Za Diaza w zasadzie nie przyszedł nikt, więc na jego pozycji jesteśmy słabsi niż rok temu.
Podobnie z PO- Frimpong nie ma podjazdu do Trenta innego wartości dla naszej drużyny.
Isak za Nuneza to oczywisty upgrade, ale praktycznie nie gra.
Poza tym co Slot coś kombinował jak 442 z diamentem w środku to po meczu czy dwóch musiał wracać do starych rozwiązań, bo ktoś wypadł z kontuzją.
Podobnie jak chyba wszyscy jestem rozczarowany tym sezonem, bo jest trudny i pechowy. Jednak miara naszych ambicji jest fakt, że wciąż mając możliwość skończenia na podium uważamy ten sezon za fatalny.
Z takimi komentarzami miło podyskutować.
Radbug 28.04.2026 17:34 #
@zaqum no widzisz, a jak wrzuciłem ten sam komentarz na nasze forum to zostałem od razu opluty, ze używam śmierci Joty do usprawiedliwiania Slota i ogólnie kłamie i żebym "zamknął mordę" ;)

Jednak forumek a strona główna to dwa inne światy.
Becks1892 27.04.2026 23:35 #
Zawsze powtarzałem pieniądze szczęścia nie dają...!!! A w piłce pieniądze nie grają!!! Liczy sie duma, szacunek i ... AMBICJA!!! YNWA ❤️❤️❤️
Becks1892 27.04.2026 23:38 #
Wierzę, bo muszę wierzyć jak serducho podpowiada... ale nawet z tym łysym chuj.. musimy mieć LM!!! Pzdr dla wszystkich
Becks1892 27.04.2026 23:50 #
When you walk through a storm, hold your head up high
And don't be afraid of the dark
At the end of the storm, there's a golden sky
And the sweet, silver song of a lark...
Walk on through the wind, walk on through the rain
Though your dreams be tossed and blown
Walk on, walk on, with hope in your heart
And you'll never walk alone
You'll never walk alone ❤️❤️❤️
Frog 27.04.2026 23:55 #
We are Liverpool la la la la la
We are Liverpool laaa la la la la
michal94 28.04.2026 10:29 #
Teoretycznie za mistrza w poprzednim sezonie kredyt zaufania się należy, problem jest taki że w drużynie praktycznie wszystko przestało działać, obrona, pomoc, atak…
Nad drużyną unosi się aura bezradności, fizycznie wyglądamy słabo ale mentalnie to już cmentarz i trudno powiedzieć czym jest to spowodowane. Przegrywamy mecze w sposób żenujący ale nawet wygrane nie dają poczucia sprawczości i satysfakcji.
Nie jestem zwolennikiem częstego zmieniania trenerów ponieważ jest aż nadto przykładów wokół że taki system nie działa, ale boję się że Slot już nie wie jak ma wybrnąć z tego szamba.
Mówi się o transferach które moim zdaniem były bardzo sensowne oraz adaptacji nowych zawodników, ale widać gołym okiem że problem dotyczy całego składu a nie tylko nowych nabytków. Problemem może okazać się brak Salaha który cieniuje ale mimo wszystko zawsze zapewniał nam coś w rodzaju aury i strachu u przeciwników oraz Van dijk dla którego każdy sezon może juz być ostatnim i zastapienie go będzie największym wyzwaniem od lat… Pozytywnym aspektem jedynie jest Szobo który przez kawał sezonu prawie sam ciągnął zespół i Ekitike.
Wszystkie transfery na papierze się broniły i dalej bronią jeśli uznamy że problem w tym sezonie leży gdzieś głębiej, może prócz Isaka który moim zdaniem był przerostem nie tyle szkodliwym ale zwyczajnie niepotrzebnym po zakupie Ekitike, zawsze lepiej mieć 2 niż 1 ale uważam że były inne pozycje do wzmocnienia, szczególnie że nie byliśmy drużyną opartą na klasycznych 9.
Wolałbym aby to Slot wygrzebał drużynę z kryzysu niż nowego trenera ale boje się że problem jest już zbyt głęboki.
spawacz 28.04.2026 10:32 #
Ile można tłumaczyć Slota i jego nieudacznictwo? Ile razy jeszcze on będzie wycierał mordę śmiercią Joty? Łysa parówa dostała bardzo drogie zabawki i teraz nawet nie wie co ma z nimi zrobić. Żadnego pomysłu na ten zespół, ale niszczyć młodych i weteranów to Slot jest pierwszy do tego.

Gość jest do dyscyplinarnego zwolnienia!
MSalah11 29.04.2026 08:39 #
To nie jest tak Ci sie wydaje. Dostał zabawki? Ile grał Isak czy Frimpong w tym sezonie? Wirtz musiał zupełnie zmienić swoje podejście do gry w Premier League, która różni sie od Bundesligi. Kerkez choć doświadczony grą w Premier League to zmiana drużyny z Wisienek na The Reds to też wyzwanie...młody chłopak. Łatwo Ci sie gada z pozycji fotela w domu...i dlatego nie jestes osobą decyzyjną w jakimkolwiek klubie piłkarskim.
pawlik89 28.04.2026 13:48 #
DObra niech ktoś mi powie jedno. Co piłkarze na Slota czy coś gdzieś wyszło ? czy oni się ucieszą jeśli zostanie ? czy chcieliby czegoś tzn kogoś innego? rok temu wyglądało to super a teraz nie wiem , Ci wszyscy nowi raczej mają poczucie średniego sezonu.

Pozostałe aktualności

Micky van de Ven nie dla Liverpoolu (0)
19.06.2026 16:52, Gall1892, thisisanfield.com
Z Newcastle na inaugurację sezonu! (14)
19.06.2026 11:06, Gall1892, liverpoolfc.com
RB Lipsk odrzucił pierwszą ofertę za Diomande (18)
19.06.2026 10:23, Gall1892, thisisanfield.com
Liverpool znów uprzedził Newcastle (1)
19.06.2026 10:22, RosolakLFC, The Athletic
Poznajcie Victora Muñoza (0)
18.06.2026 23:26, Armani87, liverpoolfc.com
Liverpool gotów rozbić bank dla Diomande (31)
18.06.2026 20:56, Ad9am_, The Athletic