LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 880

Nicol chwali Robertsona


Andy Robertson został pochwalony za swój występ w meczu Liverpoolu z Crystal Palace w Premier League, w którym strzelił gola i dobrze spisał się na lewym skrzydle Arne Slota.

W szczytowym okresie Andy Robertson słynął z ataków skrzydłami i mnóstwa asyst dla Liverpoolu. Jednak w ostatnich tygodniach gry w klubie strzelił kilka znakomitych goli.

Kapitan reprezentacji Szkocji strzelił wspaniałego gola przeciwko Wolves w Pucharze Anglii w lutym i zaliczył podobną akcję w ten weekend, strzelając gola Deanowi Hendersonowi w meczu z Crystal Palace.

Robertson, podobnie jak Mohamed Salah, ma teraz maksymalnie cztery mecze do rozegrania w barwach Liverpoolu. Milos Kerkez może wrócić do wyjściowej jedenastki na lewej obronie w przyszłym miesiącu, podczas gdy The Reds czekają na informacje dotyczące kontuzji Salaha.

Tymczasem legenda Liverpoolu, Steve Nicol, pochwalił Robertsona za występ na Anfield, gdzie ten odegrał główną rolę w ważnym zwycięstwie, które najwyraźniej zapewni awans do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie.

- Najlepszy z nich wszystkich był Andy Robertson – powiedział Nicol w ESPN FC, analizując mecz.

- Freddie Woodman popisał się fantastyczną interwencją; Liverpool zdołał się po niej wydostać.

- Andy Robertson, przedzierając się przez środek boiska, podwyższył wynik na 2:0; świetne krótkie podanie Curtisa Jonesa, a następnie strzał z pierwszej piłki lewą nogą, w dolnym róg, obok bramkarza, który dał prowadzenie 2:0 i całkowicie odmienił losy meczu.

- Zawsze miło jest widzieć kogoś na jego pozycji, odchodzącego z klubu, który tak dobrze wniósł swój wkład w klub i drużynę, strzelić gola u siebie.

- To co innego, gdy strzela się gola u siebie. Na wyjeździe masz za sobą małą część kibiców, która będzie się z tego cieszyć.

- Kiedy robisz to u siebie, jest po prostu inaczej; to jest po prostu trochę bardziej wyjątkowe. Byłoby miło, gdyby udało mu się to zrobić w ostatnim dniu sezonu, ale zrobienie tego na cztery mecze przed końcem też będzie dla niego przyjemne.

Robertson jest więcej niż zdolny do gry na wysokim poziomie w przyszłości, ale chce gwarancji regularności, czego Liverpool nie mógł mu zaoferować.

- Zawsze był po mojej lewej stronie boiska – powiedział dziennikarzom kapitan Liverpoolu, Virgil van Dijk.

- Poza boiskiem również mamy bardzo dobre relacje.

- Przeżyliśmy razem tak wiele – wzloty i upadki. To wyjątkowa postać. Przede wszystkim był niesamowitym piłkarzem i moim zdaniem nadal nim jest. Jeden z najlepszych lewych obrońców w historii Premier League.

- Klubowi na pewno będzie go brakowało, ale mamy jeszcze ostatnią część sezonu, a potem zobaczymy, co się wydarzy latem.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności