LIV
Liverpool
Premier League
09.05.2026
13:30
CHE
Chelsea
 
Osób online 779

Darwin Núñez opuści latem ligę saudyjską


Darwin Núñez, który nie występował w rozgrywkach ligowych od 16 lutego, otrzymał zgodę od Al-Hilal na opuszczenie klubu w letnim okienku transferowym.

Były napastnik Liverpoolu po zimowym transferze Karima Benzemy, wobec narzuconych limitów został skreślony z listy zagranicznych piłkarzy, mogących występować w drużynie w Saudi Pro League.

Urugwajczyk mógł występować jedynie w azjatyckiej Lidze Mistrzów, lecz jego sytuacja skomplikowała się, wobec odpadnięcia Al-Hilal na etapie 1/8 finału. Od tego momentu Núñez jedynie trenuje z zespołem, a Simone Inzaghi nie widzi dla niego przyszłości w swojej ekipie.

Darwin wystąpił w Arabii Saudyjskiej w 24 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, mając na koncie 9 goli i 5 asyst.

W grupie zainteresowanych usługami Núñeza wymienia się teraz kluby z Italii i Turcji.

Przed marcowym meczem towarzyskim Urugwaju z Anglią, Nuñez został zapytany, czy tęskni za Liverpoolem.

- Tak, skłamałbym, gdybym powiedział, że jest inaczej. Prawda jest taka, że byli dla mnie i mojej rodziny ogromnym wsparciem. W trudnych chwilach, ludzie zawsze okazywali mi wielką sympatię i mocno to doceniałem. 

- Zawsze będę ciepło wspominał pobyt w Liverpoolu - podsumował krótko napastnik.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (3)

BigAnfield 06.05.2026 14:52 #
Opuszczając Liverpool zabrał ze sobą całą zadziorność, agresywności i mental zespolu.
Tyle słupków i poprzeczek w jego wykonaniu chyba już nikt nie przebije w piłce. No może Milik....
Co by nie mówić...... wykończenie miał fatalne, brak zimnej głowy, ale nie można było mu zarzucać, że przeszedł obok meczu. Wypluwał płuca na boisku i jak teraz spojrzeć na obecny mental skladu, to nie wiem czy nie chciałbym 11 Darwinów gryzących murawe niz obecnych paralitykow, którym nie chce się biegac.
Ale
roberthum 06.05.2026 15:50 #
Darwin zrównałby się z resztą drużyny, bo to kwestia tego kto siedzi na ławce, a nie bezpośrednio samych piłkarzy. Mac też miał zadziorność i pracowal za dwóch na boisku a pod Slotem wygląda jak oldboy. Gdyby Urugwajczyk został w klubie to byłby tylko dodatkową osoba do narzekania. Nie spisał się, odszedł i koniec bajki. Był tak miałki, że nawet pustynne pastuchy spuściły go w kiblu
Tommyy 06.05.2026 17:26 #
Też pamiętam Urusa jako kogoś, kto chciałby zagryźć trawę w swoich pierwszych sezonach.
Ale w końcówce swojej kariery Slot zgasił go i jego zadziorność jak peta. I z walecznego Urusa został nam Stojanow

Pozostałe aktualności