McFarlane: Tylko ciężka praca odmieni naszą formę
Calum McFarlane nie ma złudzeń – ostatnie występy Chelsea były „dalekie od oczekiwanego poziomu”. Szkoleniowiec podkreśla jednak, że jedyną drogą do poprawy jest codzienna praca wykonywana w Cobham.
The Blues przyjadą w ten weekend na Anfield po serii sześciu ligowych porażek z rzędu. Fatalna passa sprawiła, że zespół osunął się w tabeli z piątego na dziewiąte miejsce.
Walka o europejskie puchary w sezonie 2026/27 rozstrzygnie się w czterech ostatnich spotkaniach kampanii, a McFarlane doskonale zdaje sobie sprawę, że drużyna musi wyraźnie poprawić swoją grę.
– Zawodnicy, ja, sztab i wszyscy w klubie wiemy, że ostatnie występy były dalekie od standardów, jakich oczekuje się w Chelsea. Zrobimy wszystko, by to zmienić – powiedział McFarlane podczas konferencji prasowej.
– Chcemy odwrócić tę sytuację. Wiemy, jakie standardy obowiązują w tym klubie i obecnie do nich nie dorastamy. Jedyne, co możemy kontrolować, to nasze codzienne podejście, zachowanie i ciężka praca, by poprawić poziom naszych występów.
– Ten zespół ma fundamenty, by odnosić sukcesy. W tej chwili nie gramy tak, jak powinniśmy, ale uważam, że ta drużyna ma potencjał, żeby być skuteczna i wygrywać.
Po dobrym występie przeciwko Leeds United na Wembley, który zapewnił Chelsea awans do finału FA Cup, porażka z Nottingham Forest była dla McFarlane’a dużym rozczarowaniem.
Mimo to trener widzi sygnały świadczące o tym, że drużyna robi wszystko, by wyjść z kryzysu.
– Jesteśmy teraz w naprawdę trudnym momencie. Mecz z Leeds był promykiem nadziei i chcieliśmy na nim budować, ale nie potrafiliśmy tego potwierdzić.
– Widuję tych chłopaków każdego dnia – na treningach, spotkaniach i siłowni. Są gotowi walczyć i odpowiednio nastawieni do meczów. Nie udało nam się jeszcze przełożyć tego na boisko, ale mam nadzieję, że poprawimy to już w sobotę.
– Zostały nam cztery mecze. Musimy podejść do każdego z nich z pełnym zaangażowaniem i pokazać poziom, który momentami prezentowaliśmy już w tym sezonie. Chcemy znaleźć się w jak najlepszej pozycji, by wywalczyć grę w Europie.

Komentarze (0)