LIV
Liverpool
Premier League
09.05.2026
13:30
CHE
Chelsea
 
Osób online 788

Salah: Bez nich byśmy nic nie wygrali


Mohamed Salah wymienił trzech zawodników, którzy jego zdaniem zasługują na większe uznanie, twierdząc, że zdobycie trofeów bez nich byłoby niemożliwe.

Chociaż ostatnie występy Salaha w koszulce Liverpoolu zostały wstrzymane z powodu kontuzji, zawodnik udziela obecnie serii wywiadów międzynarodowym stacjom telewizyjnym.

Steven Gerrard jest jedną z osób, które usiadły do rozmowy z Egipcjaninem i jego pytania na antenie TNT Sports przyniosły kilka ciekawych odpowiedzi. 

Najlepszy mecz w którym zagrałeś rozegrałeś dla Liverpoolu?

- Dwa mecze, Roma u siebie i mecz wyjazdowy z United w którym strzeliłem hattricka.

Najtrudniejszy obrońca przeciwko któremu grałeś?

- Oh, Jest ich zbyt wielu. Ale zawsze czułem, że znajdę sposób na zdobycie gola. Znajdę sposób na to żeby zrobić różnicę na boisku, ale nie jestem w stanie wymienić tylko jednego.

Kolega z drużyny z którym grałeś, który zasługuje na więcej uznania?

- Wydaje mi się, że ludzie nie wiedzą jak dobry jest Alexander-Arnold, ale mimo wszystko myślę że był doceniany. Muszę powiedzieć, że Gini Wijnaldum, Milly i Hendo. Te chłopaki są po prostu…bez nich nie bylibyśmy w stanie nic wygrać. Biorąc pod uwagę jak graliśmy z przodu, bez nich byśmy nie wygrywali tychy meczy.

Największe osiągniecie? Czy byłoby to zdobycie tytułu w zeszłym sezonie?

- Wygrana Premier League rok temu.

Ważniejsze niż Liga MIstrzów?

- Tak, ostatni tytuł Premier League.

Pochwały dla Jordana Hendersona, Giniego Wijnalduma i Jamesa Milnera pojawiły się niedługo po tym, jak Jurgen Klopp komplementował wpływ trio pomocników w podcaście That Peter Crouch.

 - Byli wszechstronni, mogli grać na różnych pozycjach. Mogli wypełnić braki na lewej czy prawej stronie obrony. Potrafili grać na skrzydle - powiedział Klopp.

- Aby się rozwijać potrzebujesz stabilności i oni nam ją dawali. Wszyscy pomocnicy dawali nam stabilność. Dzięki temu mogliśmy pozwalać sobie na szaleństwo.

Chociaż często byli krytykowani za brak goli czy kreatywności, byli podporą, dzięki której Salah, Sadio Mane czy Bobby Firmino mogli rozwijać w pełni swoje skrzydła.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (4)

VII 07.05.2026 00:36 #
Co do Millnera się zgodzę. Chłop który nie będzie miał swego odpowiednika w tej drużynie jeszcze przez bardzo długi czas. Ale Henderson i Wijnaldum? Przebłyski były w przypadku obu, ale np. Henderson to było przeciętniactwo które pewnego poziomu nie przeskoczyło nigdy. No ale żeby naczelnych hamulcowych tej drużyny wskazywać jako gamechangerów? Salah już chyba naprawdę się kończy i zaczyna go dotykać melancholia, bo pomija zawodników takich jak VVD, Alisson, Mane, Firmino, TAA czy on sam, którzy w pojedynkę potrafili robić różnice w meczach o stawkę. Hendo i Wijnaldum robili robotę w meczach legendarnych jak rewanż z Barcą czy finał LM. Ale ile ważnych meczów ligowych Oni nam "załatwili" na amen i to była gra głównie do tyłu, bijąc głową w mur.
Zaqum 07.05.2026 11:00 #
Niebo to chodzi - każdy mówi o Virgilu, Alim i Trencie. Hendo, Gini i Milner trzymając środek, a często również boki, bezpiecznie pozwalali na to, by Robbo i TAA szaleli z przodu. W tym kontekście oni nie "robili różnicy" bezpośrednio, tylko dawali możliwości, by inni ją zrobili.
Pabloitto 07.05.2026 08:04 #
Absolutna racja, dzięki nim druzyna miała balans między ofensywą, a defensywą. Tęsknię za tamtymi czasami kiedy byliśmy jedną z najlepszych druzyn na Świecie.
John 07.05.2026 08:05 #
Nie zrozumiałeś. Salah mówi o tym, że bez trzech robotników w środku, którzy byli wentylem bezpieczeństwa drużyny, trio z przodu wraz z TAA i Robbo nie mogliby grać swojej piłki w ofensywie.

Pozostałe aktualności