Liverpoolskie trio błyszczy w barwach Holandii
Holenderskie trio Liverpoolu błyszczało, gdy reprezentacja Holandii rozbiła w sobotę Szwecję Alexandra Isaka 5:1, a Cody Gakpo zdobył dwie bramki i zanotował asystę.
Holandia jest już niemal pewna awansu do kolejnej fazy mistrzostw świata po tym, jak po remisie 2:2 z Japonią odniosła efektowne zwycięstwo nad Szwecją.
Gakpo, Virgil van Dijk i Ryan Gravenberch ponownie znaleźli się w wyjściowym składzie i pomogli drużynie Ronalda Koemana odnieść przekonujące zwycięstwo w Houston.
To właśnie Gakpo - zawodnik, który w trakcie sezonu z Liverpoolem spotykał się z dużą krytyką - najbardziej wyróżnił się na boisku. To on asystował przy pierwszym golu Briana Brobbeya, a następnie sam zdobył dwie bramki w drugiej połowie.
Johan Inan z AD przyznał Gakpo i Brobbeyowi najwyższą w zespole ocenę 8/10, określając skrzydłowego mianem ‘złotego chłopca’ Holandii.
- Najlepszy strzelec Oranje podczas ostatniego wielkiego turnieju znów się podniósł - napisał o Gakpo.
- Po trudnym roku w Liverpoolu złoty chłopiec Oranje znów nabiera rozpędu. W samą porę.
Mark Doyle z GOAL ocenił go na 9/10 i napisał: ‘27-latek może irytować swoją nierówną formą, ale Cody Gakpo na mundialu to naprawdę świetny zawodnik’.
Gakpo nie był jednak jedynym wyróżniającym się piłkarzem tego wieczoru - choć swoje momenty miał również Isak, który zanotował asystę dla Szwecji - a Ryan Gravenberch zaprezentował się w środku pola w bardzo dobrym momencie.
Po mieszanych ocenach za występ przeciwko Japonii pomocnik pokazał swoją najlepszą wersję w kolejnym spotkaniu.
Podczas transmisji BBC Sport ekspert Alan Shearer zachwycał się jego grą: - Był wszędzie. Uosabiał wszystko, co najlepsze w holenderskiej pomocy.
Inan przyznał Gravenberchowi ocenę 7,5/10 w swoim zestawieniu dla AD, zgadzając się z Shearerem, że był ‘nie do zatrzymania’.
Dowodząc defensywą Holandii, Van Dijk jak zwykle zapewnił swojej drużynie solidną podstawę do budowania gry. Był liderem pod względem liczby kontaktów z piłką (91) oraz celnych podań (75 z 79), a także zaliczył drugą największą liczbę działań defensywnych (9).
Nie ustrzegł się jednak błędu przy prostopadłym podaniu Isaka, po którym Anthony Elanga zdobył honorową bramkę dla Szwecji.
Kolejnym spotkaniem Holandii będzie piątkowy mecz kończący fazę grupową przeciwko Tunezji. Rywale są już pewni odpadnięcia po dwóch porażkach.

Komentarze (0)