Isak: Czuję, że powoli wracam do wysokiej dyspozycji
Alexander Isak uważa, że jest blisko swojej optymalnej dyspozycji. Napastnik reprezentacji Szwecji cieszył się ostatnimi występami w roli nieco cofniętego napastnika, co zapewniło mu częstsze kontakty z piłką.
Z perspektywy kibica Liverpoolu, fani zapewne woleliby, żeby Isak po ciężkim debiutanckim sezonie na Anfield, otrzymał więcej czasu wolnego i nie występował w Ameryce Północnej na Mistrzostwach Świata.
- Czuję się dobrze, naprawdę dobrze. Trudno mi określić, kiedy osiągnę możliwie wysoką dyspozycję, ale robię wszystko, by podążać właśnie w tym kierunku - stwierdził napastnik Trzech Koron.
- Gra w klubie i reprezentacji to zdecydowanie dwa inne światy. Kiedy przybyłem na zgrupowanie kadry nie myślałem o niczym innym niż o Szwecji i grze na mundialu.
- Oczywiście wszystkim nam zależy na jak najlepszym występie na Mistrzostwach Świata. Uważam, że jestem w coraz lepszej dyspozycji i wierzę, że pokaże się z dobrej strony w najbliższych spotkaniach.
Isak wystąpił w roli nieco cofniętego napastnika w spotkaniu z Tunezją, co zaowocowało bramką i 2 asystami.
Szwedzi wygrali 5:1 z Tunezją, by w kolejnym spotkaniu fazy grupowej przegrać takim samym rezultatem z Holandią.
- Podobała mi się gra w tej roli. Sądzę, że sprawdziło się to bardzo dobrze, zwłaszcza przeciwko Tunezji.
- Byłem w pewnym stopniu rozgrywającym, miałem częściej piłkę przy nodze, musiałem bardziej szukać kolegów podaniami, aniżeli decydować się na dłuższe sprinty, lecz było naprawdę okey.
Awans Szwecji do 1/16 turnieju wciąż nie jest pewny. Dziś w nocy Trzy Korony zagrają z Japonią, która wyprzedza Szwedów o punkt w tabeli.
Remis w starciu z Azjatami prawie na pewno zagwarantowałby podopiecznym Grahama Pottera awans z 3 lokaty w grupie, jednak by nie oglądać się na innych, Szwedzi powinni celować w komplet punktów.

Komentarze (0)