Nagelsmann stanął w obronie Wirtza
Florian Wirtz spotkał się z falą krytyki za swoje występy podczas Mistrzostw Świata. Mimo to zawodnik Liverpoolu może liczyć na pełne wsparcie selekcjonera reprezentacji Niemiec, Juliana Nagelsmanna.
Wirtz wystąpił we wszystkich trzech meczach fazy grupowej, notując asysty zarówno w efektownym zwycięstwie 7:1 nad Curaçao, jak i w czwartkowej, niespodziewanej porażce 1:2 z Ekwadorem. Pomimo tego niemieccy eksperci nie są zadowoleni z jego występów, podobnie jak z gry drugiego kreatywnego lidera kadry – Jamala Musiali.
W poniedziałek reprezentacja Niemiec zmierzy się z Paragwajem w meczu 1/16 finału. Zwycięstwo zapewni awans do kolejnej rundy, gdzie na Niemców może czekać starcie z jednym z głównych faworytów turnieju – Francją lub Szwecją Alexandra Isaka.
Nagelsmann jest jednak przekonany, że Wirtz potrzebuje jedynie przełamania strzeleckiego, aby pokazać pełnię swoich możliwości.
- Flo był bardzo zaangażowany i dał z siebie wszystko. Brakuje mu po prostu odrobiny szczęścia. Miał dwa lub trzy znakomite dryblingi w polu karnym. Potrzebuje tylko jednego gola - powiedział selekcjoner.
Szkoleniowiec odniósł się również do sytuacji Jamala Musiali.
- Nie grał przez rok. Wszyscy wiemy, na co go stać. Musimy wydobyć z niego to, co najlepsze. Jestem przekonany, że zarówno on, jak i Flo przełamią się już w poniedziałek - dodał.
Po porażce z Ekwadorem sam Nagelsmann znalazł się pod ostrzałem mediów, mimo że Niemcy objęli prowadzenie po golu Leroya Sanégo.
- Najważniejsze jest to, aby wyciągnąć wnioski z tego doświadczenia. Gdybyśmy nadal musieli walczyć o zwycięstwo w tamtym meczu, dokonałbym innych zmian.
- W poniedziałek liczy się tylko jedno - dać z siebie wszystko i awansować do kolejnej rundy. Musimy odważnie ruszać do przodu i grać z pewnością siebie - podkreślił.
Głos zabrał także Jamal Musiala, który nie ukrywa, że bardzo ceni współpracę z Florianem Wirtzem.
- Bardzo mi się to podoba. Myślę, że Flo i ja świetnie się uzupełniamy. Cała drużyna jest w dobrej formie. Niezależnie od pozycji, na której gram, potrafię współpracować z każdym. To jednak prawda, że z Flo rozumiemy się na boisku wyjątkowo dobrze.
- Fajnie jest mieć na boisku poczucie swobody i luzu. Chcemy pokazać, na co nas stać w tym turnieju. Każdego dnia daję z siebie wszystko, aby to osiągnąć.
- Zrozumiałem, że po takiej kontuzji trzeba uzbroić się w cierpliwość. Jednocześnie wiem, że mam potencjał, aby w przyszłości osiągnąć cele, które sobie wyznaczyłem. Nie wywieram na sobie dodatkowej presji – zakończył.

Komentarze (4)