Virgil: Wszyscy byliśmy mocno rozczarowani odpadnięciem z turnieju
Virgil van Dijk przyznał, że czuje rozczarowanie, wobec odpadnięcia Holandii z Mistrzostw Świata już na etapie 1/16 turnieju.
Oranje po rzutach karnych musieli uznać wyższość Marokańczyków i zakończyli swoje zmagania w mundialu.
- Ciężko na gorąco to wszystko analizować - mówił w pomeczowym wywiadzie stoper Liverpoolu.
- To było bardzo intensywne spotkanie. Myślę, że byliśmy dobrze zorganizowani w defensywie. Wywieraliśmy presje na rywalach i nie dawaliśmy im wiele wolnej przestrzeni. Mieli problem, żeby przebić się przez naszą obronę. Strzeliliśmy bramkę po szybkim kontrataku i naprawdę niewiele zabrakło byśmy dowieźli do końca skromne zwycięstwo.
- W doliczonym czasie gry po jednym z dośrodkowań w nasze pole karne, daliśmy się zaskoczyć.
- Rzuty karne są zawsze pewnego rodzaju loterią. Nie mieliśmy szczęścia i musieliśmy pożegnać się z turniejem.
- Wiem, że nasza gra spotykała się z krytyką, ale wiele czołowych drużyn gra podobnie na tym turnieju. Zespoły się cofają i czekają na odpowiedni moment, by przejść do szybkiego ataku.
- Włożyliśmy dużo serca i pracy w przygotowania do mundialu. Wiem, że mogliśmy pewne rzeczy robić lepiej, ale takie rozważania i tak na teraz nie pomogą.
- Jestem rozczarowany, podobnie, jak reszta kadry, że to był nasz ostatni mecz w Mistrzostwach Świata - podsumował Virgil.

Komentarze (0)