LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 893

Kto zostanie wicekapitanem Liverpoolu?


Andoni Iraola już w przyszłym tygodniu rozpocznie przygotowania do nowego sezonu z Liverpoolem. Przed nowym szkoleniowcem stoi jednak znacznie więcej wyzwań niż tylko zaplanowanie okresu przygotowawczego.

Po rozczarowującym zakończeniu kadencji Arne Slota, zakończonej piątym miejscem w Premier League, Hiszpan ma odbudować pewność siebie zespołu i przywrócić styl gry, z którego Liverpool słynął przez lata. Iraola zapowiedział, że każdy zawodnik rozpocznie pracę z czystą kartą. Do inauguracji ligowego sezonu przeciwko Newcastle United będzie miał sześć tygodni, by odcisnąć swoje piętno na drużynie.

Były trener Bournemouth ma przywrócić na Anfield intensywny, odważny i ofensywny futbol. To właśnie utrata charakterystycznej tożsamości była jedną z największych bolączek Liverpoolu w poprzednim sezonie.

Początek pracy nie będzie jednak łatwy. Wielu reprezentantów wróci do klubu z opóźnieniem po występach na mistrzostwach świata, a dodatkowo znaczna część letnich ruchów transferowych wciąż pozostaje do sfinalizowania.

Iraola będzie musiał znaleźć sposób, by wydobyć pełnię potencjału z Alexandra Isaka i Floriana Wirtza, których sprowadzenie kosztowało klub łącznie 241 milionów funtów. Równie ważnym zadaniem będzie odbudowanie piłkarzy, którzy w sezonie 2025/26 wyraźnie obniżyli loty.

Jedną z pierwszych decyzji personalnych będzie także wybór nowego wicekapitana. Po odejściu Andy’ego Robertsona do Tottenhamu Hotspur stanowisko zastępcy Virgila van Dijka pozostaje nieobsadzone.

Odejście Mohameda Salaha i Ibrahimy Konate sprawiło, że Liverpool stracił nie tylko dwóch wybitnych piłkarzy, ale również ważnych liderów szatni. Kto ma największe szanse zostać nowym wicekapitanem The Reds?

Alisson Becker

Brazylijski bramkarz wydaje się najbardziej naturalnym kandydatem.

Od lat należy do grona liderów drużyny. Jeszcze za czasów Jurgena Kloppa był członkiem klubowej grupy przywódczej i do dziś wyznacza standardy swoją codzienną pracą. Nie jest najbardziej ekspresyjną postacią w szatni, ale cieszy się ogromnym autorytetem. Kiedy zabiera głos, reszta zespołu słucha.

Przed Alissonem dziewiąty sezon na Anfield, a jego doświadczenie mogłoby okazać się bezcenne. Kilkukrotnie pełnił już rolę kapitana i doskonale odnajduje się w odpowiedzialnych sytuacjach.

Jest jednak druga strona medalu. Jeśli Liverpool myśli o wicekapitanie jako przyszłym następcy Van Dijka, wybór Brazylijczyka może okazać się rozwiązaniem krótkoterminowym.

W marcu klub aktywował klauzulę przedłużającą jego kontrakt do lata 2027 roku. Mimo zainteresowania Juventusu Liverpool nie zamierzał rozstawać się ze swoim numerem jeden.

W październiku Alisson skończy jednak 34 lata. Niewykluczone więc, że będzie to jego ostatni sezon na Anfield. Podobnie wygląda sytuacja Van Dijka, który ma już 35 lat i również wchodzi w ostatni rok obowiązującej umowy. Taki duet kapitański byłby idealnym rozwiązaniem na dziś, ale niekoniecznie z myślą o przyszłości.

Dominik Szoboszlai

Węgier był jednym z nielicznych piłkarzy Liverpoolu, którzy w poprzednim sezonie utrzymywali wysoki poziom.

Zdobył 13 bramek i zaliczył 12 asyst we wszystkich rozgrywkach, zostając pierwszym pomocnikiem Liverpoolu od czasów Stevena Gerrarda w sezonie 2013/14, który osiągnął dwucyfrowy dorobek zarówno pod względem goli, jak i asyst.

Od 2022 roku jest kapitanem reprezentacji Węgier, dlatego doświadczenie w roli lidera nie jest mu obce. Sam również nie ukrywa, że w przyszłości chciałby nosić opaskę kapitana Liverpoolu.

– Mogę to sobie wyobrazić. Oczywiście bycie kapitanem Liverpoolu byłoby ogromnym zaszczytem. Myślę, że każdy chciałby dostąpić takiego wyróżnienia – mówił w styczniu w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

W wieku 25 lat Szoboszlai wchodzi właśnie w najlepszy okres swojej kariery. Rok spędzony u boku Van Dijka jako jego zastępca mógłby być idealnym przygotowaniem do przejęcia opaski w przyszłości.

Nie brakuje jednak znaków zapytania. Negocjacje dotyczące nowego kontraktu wciąż nie zostały zakończone. Jeśli rozmowy nadal będą się przeciągały, przyszłość pomocnika może stać się jednym z głównych tematów nadchodzącego sezonu. Obecna umowa obowiązuje do lata 2028 roku.

Choć na boisku prezentował się znakomicie, poprzedni sezon pokazał również, że wciąż dojrzewa do roli lidera.

Po kompromitującej porażce 0:4 z Manchesterem City w Pucharze Anglii przepraszał kibiców za swój gest frustracji wykonany w kierunku sektora gości. Spotkał się wtedy z zarzutami, że nie wyczuł nastrojów panujących wśród fanów. Wcześniej krytykował również kibiców opuszczających Anfield przed końcowym gwizdkiem.

Niektóre jego aktywności w mediach społecznościowych także wywoływały dyskusje w okresie, gdy drużyna przeżywała wyraźny kryzys.

Joe Gomez

Status najdłużej grającego zawodnika w obecnej kadrze Liverpoolu sprawia, że Joe Gomez automatycznie znajduje się w gronie kandydatów do roli wicekapitana.

Od jego transferu z Charlton Athletic za sześć milionów funtów minęło już jedenaście lat. W tym czasie Anglik przeżył z Liverpoolem wszystko – od największych sukcesów po bolesne kontuzje i trudne momenty. Przez cały ten okres dawał się jednak poznać jako profesjonalista, który nigdy nie sprawiał problemów i zawsze stawiał dobro drużyny ponad własne ambicje. To właśnie za taką postawę cenią go zarówno koledzy z zespołu, jak i sztab szkoleniowy oraz kibice.

Nie ucieka również od odpowiedzialności. Udowodnił to po rozczarowującym remisie z Chelsea pod koniec poprzedniego sezonu, kiedy Liverpool został wygwizdany przez własnych kibiców. To właśnie Gomez stanął przed dziennikarzami i nie próbował szukać wymówek.

– Kibice płacą ciężko zarobione pieniądze, żeby nas oglądać, więc mają pełne prawo okazywać swoje rozczarowanie.

– Chcą oglądać Liverpool grający odważnie, intensywnie i agresywnie – zarówno z piłką, jak i bez niej. Chcą widzieć odbiory, pojedynki i walkę. Pasywność nie jest czymś, z czym ten klub powinien być kojarzony.

Gomez sześciokrotnie wyprowadzał Liverpool na boisko jako kapitan, choć były to głównie spotkania, w których występował mocno przemeblowany skład.

Największą przeszkodą pozostaje jednak jego dostępność. Kontuzje sprawiły, że przez jedenaście sezonów rozegrał jedynie 274 spotkania. W poprzednich rozgrywkach był zdrowy przez większą część sezonu, ale rozpoczął tylko 16 meczów w podstawowym składzie, a kolejne 17 razy pojawiał się z ławki. W 16 spotkaniach nie podniósł się z niej ani razu.

Podobnie jak Van Dijk i Alisson, również jego kontrakt obowiązuje już tylko przez najbliższy rok.

Alexis Mac Allister

Łatwo zapomnieć, jak ogromny wpływ Alexis Mac Allister miał na mistrzowski sezon Liverpoolu w rozgrywkach 2024/25.

Argentyńczyk przychodził na Anfield jako mistrz świata i zdobywca Copa America, jednak poprzedni sezon był dla niego znacznie trudniejszy. Po kontuzji opuścił większość okresu przygotowawczego, a jego forma wyraźnie spadła. Do końca kontraktu pozostały mu dwa lata, a brak rozmów dotyczących nowej umowy tylko podsyca spekulacje na temat przyszłości.

Mimo wszystko Mac Allister ma dopiero 27 lat i wciąż znajduje się w najlepszym wieku dla środkowego pomocnika. Jeśli pozostanie na Anfield, Andoni Iraola może ponownie wydobyć z niego piłkarza, który zachwycał jeszcze kilkanaście miesięcy temu.

To zawodnik o wysokiej kulturze gry, ale również coraz ważniejsza postać w szatni. Od momentu przeprowadzki z Brighton jego rola wśród liderów drużyny systematycznie rosła.

Kiedy Jurgen Klopp odchodził z Liverpoolu, grupę liderów tworzyli Virgil van Dijk, Trent Alexander-Arnold, Andy Robertson, Alisson Becker i Mohamed Salah. Dziś z tamtego grona pozostali już tylko Van Dijk i Alisson.

Wśród potencjalnych kandydatów warto wspomnieć także Conora Bradleya, który pełni funkcję kapitana reprezentacji Irlandii Północnej. Obecnie jednak jego priorytetem pozostaje powrót do pełnej sprawności po poważnym urazie kolana.

W gronie kandydatów znalazłby się również Curtis Jones, który trzykrotnie wyprowadzał Liverpool na boisko z opaską kapitańską. Jego sytuację komplikuje jednak niepewna przyszłość. Pomocnik wchodzi w ostatni rok kontraktu, a klub niedawno odrzucił ofertę Interu Mediolan opiewającą na 21,4 miliona funtów.

Po kwietniowym zwycięstwie w derbach Merseyside Virgil van Dijk nie ukrywał, że po odejściu Robertsona i Salaha inni piłkarze będą musieli przejąć większą odpowiedzialność.

– Do roli lidera albo się dorasta, albo po prostu ma się ją w sobie. W przyszłym sezonie kilku zawodników będzie musiało pokazać to jeszcze wyraźniej. Kto powinien zostać nowym wicekapitanem? Nie chcę wskazywać nazwisk, ale mam swoje zdanie i zawsze otwarcie je wyrażam.

Decyzja będzie należała do Andoniego Iraoli. Niezależnie od wyboru jedno jest pewne – Liverpool potrzebuje nowego lidera, który pomoże Van Dijkowi poprowadzić zespół w nową erę po odejściu kilku najbardziej doświadczonych postaci z szatni.

James Pearce

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (6)

AirCanada 09.07.2026 16:05 #
Dla mnie naturalnym i mocno rozsądnym wyborem jest Szoboszlai. Dać mu szybko nowy kontrakt i status wicekapitana, mam nadzieję, że przy Iraoli Węgier rozkwitnie na dobre.
Piotr72 09.07.2026 16:08 #
Nowy kontrakt i dać mu wicekapitana.
spawacz 09.07.2026 16:29 #
Byle nie Szobo. Za dużo pajacowania. Naturalnym wyborem jest Alisson.
Sherwood97 09.07.2026 16:35 #
Podpisuję się
kadam 09.07.2026 16:49 #
Kapitan potrzebny jest w polu. Po za tym Aliego może z nami nie być za rok
Sherwood97 09.07.2026 17:01 #
Ja się nie zdziwię jak szobo również może nie być

Pozostałe aktualności