LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 1882

Ważny etap rehabilitacji Ekitike


To odpowiedni moment, by Hugo Ekitike znów miał powody do uśmiechu.

Gdy 15 kwietnia napastnik Liverpoolu zerwał ścięgno Achillesa, jego klubowa kariera nagle wyhamowała, a marzenia o występie z reprezentacją Francji na letnich mistrzostwach świata legły w gruzach.

24-latek był poważnym kandydatem do miejsca w naszpikowanej gwiazdami ofensywie Les Bleus. Im bliżej końca turnieju, tym zapewne trudniej było mu patrzeć, jak jego reprezentacja walczy o najwyższe cele bez jego udziału.

W ostatnich dniach pojawiły się jednak znacznie bardziej optymistyczne wieści. Ekitike osiągnął kolejny ważny etap rehabilitacji. Po kilku miesiącach poruszania się o kulach zaczyna ponownie chodzić samodzielnie i coraz bardziej naturalnym krokiem.

Jego fizjoterapeuta Berengar Buschmann opublikował na Instagramie nagranie z rehabilitacji w Kalifornii. Widać na nim, jak napastnik spaceruje o własnych siłach, a chwilę później z uśmiechem świętuje ten mały, ale niezwykle ważny sukces.

– Zdjęcie buta ortopedycznego to jeden kamień milowy. Kolejnym jest moment, w którym chód zaczyna znów wyglądać naturalnie – napisał Buschmann, który współpracował z Ekitike jeszcze w czasach jego gry w Eintrachcie Frankfurt.

To niewielki krok na bardzo długiej drodze powrotu do zdrowia, ale w obecnej sytuacji właśnie takich momentów najbardziej potrzebuje francuski napastnik.

Mistrzostwa świata stały się świętem największych gwiazd światowego futbolu. Ekitike prawdopodobnie nie byłby pierwszoplanową postacią francuskiego ataku, ale od transferu do Liverpoolu za 69 milionów funtów zeszłego lata wystąpił we wszystkich meczach reprezentacji i zdążył zrobić bardzo dobre wrażenie na Didierze Deschampsie. Sam również wierzył, że jeśli dostanie szansę, potrafi ją wykorzystać.

Według danych Transfermarkt jedynie Fermin Lopez z Barcelony był wyceniany wyżej od Ekitike spośród zawodników, którzy z powodu kontuzji opuścili mundial. Każdy uraz jest inny, jednak absencja największych nazwisk zawsze przyciąga największą uwagę.

Dla Francuza ten turniej mógł okazać się przełomowym momentem w karierze. Zamiast tego musi nauczyć się wykorzystywać przeciwności losu jako motywację do dalszego rozwoju.

Na jego korzyść działa jednak czas. Kiedy w 2030 roku rozpoczną się kolejne mistrzostwa świata w Hiszpanii, Portugalii i Maroku, Ekitike wciąż będzie młodszy niż dziś jest Ousmane Dembele. To daje mu pełne prawo wierzyć, że jego mundialowa szansa jeszcze nadejdzie.

Marzenia o tegorocznym turnieju zakończyły się pamiętnego kwietniowego wieczoru, gdy Liverpool odpadł z Paris Saint-Germain z Ligi Mistrzów.

Napastnik poślizgnął się na murawie Anfield, nie mając kontaktu z rywalem, po czym poczuł charakterystyczne “strzelenie”. Operacja była nieunikniona, a sam zawodnik od początku wiedział, że czeka go długa i wymagająca rehabilitacja.

Zerwanie ścięgna Achillesa należy do najtrudniejszych kontuzji w piłce nożnej i może wykluczyć zawodnika nawet na rok. W Liverpoolu wierzą jednak, że Ekitike wróci do gry zdecydowanie wcześniej. Konkretnej daty nadal nie wyznaczono, choć sam piłkarz wyznacza sobie kolejne cele, jednocześnie ściśle stosując się do zaleceń lekarzy.

Buschmann podsumował ostatni etap rehabilitacji krótkimi słowami:

– Proces trwa, a każdy szczegół ma znaczenie. Każdy postęp trzeba sobie wypracować. Trzymaj się wyznaczonego planu.

Specjaliści podkreślają, że pierwsze sześć do dwunastu tygodni po takim urazie jest najtrudniejsze. W tym czasie pacjent praktycznie nie może obciążać operowanej nogi. Na szczęście Ekitike ma już ten etap niemal za sobą, choć kolejne miesiące będą wymagały równie dużej cierpliwości.

Podczas operacji konsultantem był dr Martin O’Malley z nowojorskiego Hospital for Special Surgery. To ten sam specjalista, który pomagał gwieździe Boston Celtics Jaysonowi Tatumowi wrócić na parkiet zaledwie dziesięć miesięcy po identycznej kontuzji.

O kolejnych etapach rehabilitacji opowiedział również dr Andrew J. Elliott, chirurg stopy i stawu skokowego współpracujący z O’Malleyem oraz lekarz New York Red Bulls.

– Rehabilitacja koncentruje się obecnie na odzyskaniu pełnego zakresu ruchu, ćwiczeniach izometrycznych oraz wykorzystaniu terapii ograniczającej przepływ krwi, która pomaga chronić mięśnie. Wkrótce Hugo powinien rozpocząć treningi na bieżni antygrawitacyjnej, a następnie przejść do marszu i lekkiego truchtu.

Lekarz, który przeprowadził już ponad 350 operacji ścięgna Achillesa, zwraca jednak uwagę, że droga do pełnej sprawności jest zwykle dłuższa, niż większość osób się spodziewa.

– Kluczowe jest przestrzeganie zaleceń fizjoterapeutów. Zbyt szybkie przyspieszenie rehabilitacji może doprowadzić do nadmiernego rozciągnięcia ścięgna, trwałego osłabienia lub nawet ponownego zerwania. Trzeba zaufać specjalistom i skupić się na kolejnych postępach, a nie na tym, czego jeszcze nie można robić.

Cennych wskazówek Ekitike mógłby udzielić również Eberechi Eze. Obecny piłkarz Arsenalu zerwał ścięgno Achillesa w maju 2021 roku, gdy występował jeszcze w Crystal Palace. Co gorsza, urazu doznał tego samego dnia, w którym dowiedział się o powołaniu do szerokiej kadry Anglii na mistrzostwa Europy.

– To traumatyczne przeżycie, szczególnie gdy spotyka cię po raz pierwszy – wspominał rok później.

Eze wrócił do gry po sześciu miesiącach, ale odzyskanie najwyższej formy zajęło mu kolejne pół roku.

Znacznie mniej optymistycznie o podobnym urazie wypowiadał się Callum Hudson-Odoi.

– Tracisz mnóstwo mięśni w łydce i innych partiach ciała. Już nigdy nie czujesz się dokładnie tak samo. Robiłem wszystko, żeby wrócić zdrowy, ale zawsze pojawiają się jakieś drobne problemy – mówił w rozmowie z “The Guardian”.

Historia zna również mniej szczęśliwe przypadki. Były napastnik Burnley Jonathan Walters zakończył karierę po zerwaniu Achillesa, ironicznie pisząc później w mediach społecznościowych:

– Moja pięta achillesowa dosłownie okazała się moją piętą achillesową.

Thomas Lemar po kontuzji odniesionej w 2023 roku do dziś próbuje odzyskać dawną formę, mimo wypożyczenia do Girony.

To właśnie dlatego zerwanie ścięgna Achillesa uchodzi dziś za jedną z najbardziej obawianych kontuzji w profesjonalnym futbolu. Powrót na wcześniejszy poziom wymaga ogromnej cierpliwości, determinacji i konsekwencji.

Ekitike ma jednak wszystko, czego potrzebuje. W ubiegłym sezonie pokazał swój potencjał zarówno w Liverpoolu, jak i reprezentacji Francji, a podczas rehabilitacji korzysta z opieki jednych z najlepszych specjalistów na świecie.

Liverpool doskonale wie, jak bolesna była jednoczesna utrata Ekitike i Alexandra Isaka w różnych momentach poprzedniego sezonu. Paradoksalnie nieobecność Szweda pozwoliła Francuzowi rozegrać więcej spotkań. Niewykluczone, że po rozpoczęciu nowych rozgrywek role się odwrócą.

To, czy Liverpool zdecyduje się na sprowadzenie kolejnego ofensywnego zawodnika, będzie zależało również od przyszłości Federico Chiesy, który chce regularnie grać i analizuje dostępne możliwości.

Tempo powrotu Ekitike także będzie miało wpływ na decyzje podejmowane przez klub. Na razie jednak najważniejsze jest jedno — po miesiącach walki napastnik znów chodzi o własnych siłach. I właśnie z tego może dziś czerpać największą radość.
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Ważny etap rehabilitacji Ekitike (0)
10.07.2026 19:06, FroncQ, The Athletic
Benítez na temat Iraoli (0)
10.07.2026 19:04, Mdk66, Liverpool Echo
Jacquet i Elliott wrócili do pełnego treningu (0)
10.07.2026 16:00, GingerElf, thisisanfield.com
Edwards odchodzi z klubu (38)
10.07.2026 15:36, Gall1892, The Times
Poszukiwania prawego obrońcy trwają (8)
10.07.2026 13:01, Gall1892, thisisanfield.com
Hughes widziany na dzisiejszym treningu (7)
09.07.2026 21:14, Klika1892, liverpool.com