Barnes bagatelizuje znaczenie Edwardsa
Michael Edwards zakończył pracę na stanowisku CEO do spraw piłki nożnej w Fenway Sports Group w piątek, zaledwie dwa lata po podpisaniu trzyletniego kontraktu. Do struktur FSG wrócił w 2024 roku, krótko po odejściu Jürgena Kloppa z funkcji menedżera Liverpoolu.
Choć formalnie nie był pracownikiem Liverpoolu, jako CEO nadzorował działalność sportową całej grupy, w tym pracę dyrektora sportowego The Reds, Richarda Hughesa. Według medialnych doniesień Edwards miał być rozczarowany tym, że FSG nie zdołało zrealizować jednego z głównych celów jego kadencji – rozbudowy modelu wieloklubowego poprzez przejęcie kolejnego klubu, mimo analizowania wielu potencjalnych inwestycji. W pożegnalnym oświadczeniu Edwards napisał:
– To był przywilej wrócić do Fenway Sports Group i Liverpoolu FC w tak ważnym momencie.
– Odchodzę z przekonaniem, że Liverpool znajduje się w bardzo silnym miejscu – z wyjątkowymi ludźmi, jasno wytyczonym kierunkiem i solidnymi fundamentami pod dalsze sukcesy.
– Kiedy wracałem, ekscytowała mnie nie tylko możliwość poprowadzenia Liverpoolu przez ważny okres przejściowy, ale także szansa na rozwijanie szerszej piłkarskiej wizji FSG.
– Choć ten projekt ostatecznie potoczył się inaczej, niż początkowo zakładaliśmy, jestem dumny z pracy wykonanej przez nasz zespół. Przedstawiliśmy właścicielom szeroki wachlarz dobrze przemyślanych i szczegółowo opracowanych możliwości na przyszłość.
Do odejścia Edwardsa odniósł się były kapitan Liverpoolu John Barnes, który wyraźnie umniejszył znaczenie tej zmiany. W rozmowie z Betfred powiedział:
– Ile goli strzelił dla Liverpoolu w ostatnim sezonie? Ile wybronił?
– Trener i piłkarze są najważniejszymi ludźmi w klubie. To oni wychodzą na boisko i wygrywają mecze, a nie CEO czy dyrektorzy sportowi.
– Czy Liverpool przestanie podpisywać zawodników tylko dlatego, że odszedł Michael Edwards? Czy nagle nie będzie już potrafił identyfikować talentów? Czy piłkarze nie będą chcieli przychodzić do Liverpoolu, bo nie ma Edwardsa?
– Ludzie muszą się obudzić.
Po odejściu Edwardsa niepewna pozostaje również przyszłość Richarda Hughesa. Według doniesień medialnych obecny dyrektor sportowy Liverpoolu może opuścić klub po zakończeniu letniego okna transferowego i przenieść się do Arabii Saudyjskiej.

Komentarze (1)
Mogliśmy się tylko domyślać po ostatnich wypowiedziach o Slocie, że Barnes jest głupi, a tak to się odezwał i nie ma o czym myśleć.