Klopp ostrzega media
Jurgen Klopp od razu zaznaczył swoją pozycję zaraz po tym jak zaprezentowano go jako nowego selekcjonera reprezentacji Niemiec ostrzegając, że zrezygnuje z posady jeśli jego rodzina będzie źle traktowana.
Podczas swojej niemal dekady spędzonej za sterami Liverpoolu, Klopp jasno dał do zrozumienia jedną rzecz, chociaż uwielbiał codzienne życie menedżera, był coraz bardziej zmęczony mediami.
Jego decyzja o podpisaniu czteroletniego kontraktu miała miejsce podczas gdy Niemieckie media mają reputację bycia bezlitosnej. Julian Nagelsmann został zaszczuty i zmuszony do odejścia ze stanowiska po słabych wynikach podczas Mistrzostw Świata, a sam Klopp został zmuszony do przeproszenia za komentarze na temat ówczesnego trenera reprezentacji, gdy pracował jako ekspert podczas tamtego turnieju.
Podczas konferencji potwierdzającej jego selekcję Klopp dał mediom do zrozumienia, że jest gotowy do odejścia w każdej chwili jeśli media zaczną przesadzać.
- Zdaje sobie doskonale sprawę, że jest to moja najważniejsza pozycja. Moją misją jest znaleźć odpowiednich zawodników i odbudować skład reprezentacji.
- Ale to nie jest coś, co będę robił przeciwko wam, robię to dla was. Będę bardzo hojnie wynagradzany ale jeśli jutro przeczytam, że jestem beznadziejny, to mnie tu nie będzie.
- Jeśli DFB powie żebyśmy sobie dali spokój i nie ma sensu tego kontynuować to wtedy będzie to koniec. w momencie kiedy media zaczną się zachowywać źle i nie pozwolą mojej rodzinie żyć w spokoju to odwrócę się na pięcie I odejdę.
- Wiem, że selekcjonerzy w innych krajach są traktowani jeszcze gorzej. Kocham tę pracę ale jeśli przekroczą granicę to nie będę miał problemu odejść.
Klopp sugeruje, że reprezentacja Niemiec będzie jego ostatnią pracą w roli menedżera.
DFB już wcześniej zwracało się do Kloppa z propozycją objęcia reprezentacji Niemiec podczas gdy ten wciąż pracował w Liverpoolu, jednak był on oddany swojej pozycji w klubie. Od dawna jednak wydawało się jednak z góry przesądzone, że ostatecznie obejmie to stanowisko.
Robi to po wcześniejszym wynegocjowaniu wcześniejszego rozwiązania swojego kontraktu z Red Bullem. W ramach tego porozumienia przekazana zostanie darowizna w wysokości 1 miliona euro na rzecz ich fundacji „Wings for Life”, a na stadionie Red Bull Arena w Lipsku zostaną rozegrane trzy mecze.
Do 59-latka dołączą jego byli asystenci z Liverpoolu, Pepijn Lijnders i Peter Krawietz, a także były pomocnik Borussii Dortmund, Sven Bender. Z kolei jego agent i wieloletni przyjaciel, Marc Kosicke, obejmie rolę strategiczną.
- Dam z siebie wszystko. To jest szczyt mojej kariery jako trenera - legenda Liverpoolu skomentowała wskazując na to, że będzie to jego ostatnia pozycja trenerska.

Komentarze (0)