LIV
Liverpool
Premier League
14.04.2024
15:00
CRY
Crystal Palace
 
Osób online 1271

Lista potencjalnych zastępców Salaha

Artykuł z cyklu Artykuły


Jak zastąpić Mohameda Salaha?

To pytanie, o którym nie chce myśleć nikt w Liverpoolu, jednak wizja utraty jednego z najlepszych zawodników w historii klubu wydaje się coraz bliższa – prawdopodobnie Saudyjczycy ponowią próbę jego ściągnięcia w styczniu lub następnego lata.

Salah być może na razie zostaje, ale rozsądne z perspektywy Liverpoolu byłoby przygotowanie się na jego odejście, biorąc pod uwagę jego wiek (31 lat) i pozostały czas do końca kontraktu (2 lata).

Zastąpienie Salaha nie będzie jednak łatwym zadaniem. Egipcjanin zanotował 309 występów, strzelając 188 goli i asystując przy 81 bramkach w barwach Liverpoolu. Od czasu swojego przyjścia do klubu w 2017 roku, jego skuteczność nie spadła poniżej jednej bramki na dwa mecze w Premier League (średnio strzela 0,68 gola na 90 minut gry).

Jednak Salah to nie tylko gole, a także jego niedoceniana kreatywność. Nawet licząc gorszy sezon 2020/21, notuje w Liverpoolu asystę średnio co trzy mecze ligowe.


Poza tym jest jeszcze jego wzorowa historia dostępności, która pozwoliła mu na występowanie niemal w każdym meczu w Premier League, odkąd trafił do Liverpoolu.


Jest rodzynkiem w składzie The Reds – to lewonożny prawy skrzydłowy dysponujący siłą, szybkością, kreatywnością i instynktem strzeleckim. Żaden inny zawodnik w klubie nie pasuje do tego opisu, a na całym świecie jest tylko garstka takich piłkarzy.

Liverpool ma kilka opcji. Jedne są bardziej atrakcyjne niż inne, ale ostatecznie dzielą się one na cztery kategorie. Przeanalizujemy każdą z nich.

Gwiazdor

Gdy tracisz gwiazdę, naturalną rzeczą jest chęć zastąpienia jej kolejną.

Jeśli Liverpool otrzyma pieniądze, które zamierza zaproponować Al-Ittihad – oferta w wysokości 150 milionów funtów została odrzucona przez The Reds w zeszłym miesiącu – wówczas, w teorii, rynek transferowy powinien stać przed The Reds otworem. W grę wchodziłyby transfery rodem z Football Managera, bez potrzeby ograniczania zakresu poszukiwań.

Zacznijmy od wielkich nazwisk takich jak Kylian Mbappe. Francuski napastnik, który ma być wolnym zawodnikiem już w przyszłe lato, stałby się dla Liverpoolu dostępny jak nigdy wcześniej po latach plotek o zainteresowaniu jego osobą.

24-letni piłkarz jest jednym z najlepszych graczy na świecie. Bez potrzeby płacenia za transfer, pieniądze uzyskane z transferu Salaha mogłyby być przeznaczone na olbrzymie wynagrodzenie, jakie musiałby otrzymać Mbappe, a także na dodatkowe koszty, takie jak opłata za podpisanie kontraktu oraz prowizje agenta. Bez względu na to, jakie byłyby wymagania płacowe Francuza, The Reds zastąpiliby najlepiej zarabiającego zawodnika innym.

Mbappe chciałby grać jako główny napastnik Liverpoolu, więc nadal ktoś musiałby grać na pozycji prawego skrzydłowego. Jednak, cóż, pewnie znalazłoby się na to rozwiązanie, biorąc pod uwagę fakt, że mowa tu o Mbappe.

Sprawa staje się bardziej problematyczna ze względu na udokumentowane zainteresowanie zawodnikiem ze strony Realu Madryt oraz determinację samego Mbappe, aby grać dla Królewskich. Przekonanie go, że to Anfield, a nie Santiago Bernabeu, powinno stać się jego nowym domem, może okazać się nawet poza zdolnościami przekonywania samego Jürgena Kloppa.

Jeśli jednak klub wolałby sprowadzić kogoś stricte na pozycję Salaha, to doskonale pasowałby Bukayo Saka z Arsenalu. Lewonożny prawy skrzydłowy stał się jednym z najlepszych napastników w Premier League i ma dopiero 22 lata. Był kluczowym graczem w walce jego drużyny o tytuł mistrzowski w poprzednim sezonie, zdobywając 14 goli i zaliczając 11 asyst. Przede wszystkim jednak, ma jeszcze pole do rozwoju i będzie tylko coraz lepszy.


Jeśli chodzi o opłatę transferową, musiałaby być przynajmniej równowartością kwoty otrzymanej za Salaha. Być może musiałaby być nawet większa, ponieważ Saka podpisał czteroletni kontrakt w maju i jest niemal 10 lat młodszy (co oznacza ogromny potencjał i możliwość rozwoju), a Arsenal z pewnością stanowczo sprzeciwiłby się jakiejkolwiek możliwości sprzedaży. Sam Saka także musiałby zostać przekonany do odejścia ze swojego klubu z dzieciństwa - tu kluczowe byłoby przekonanie zawodnika, że Liverpool ma lepsze perspektywy niż Arsenal.

Nie ma wielu wysokiej jakości lewonożnych prawoskrzydłowych, więc, podobnie jak w przypadku Mbappe, Liverpool mógłby po prostu spróbować pozyskać jednego z najlepszych napastników na świecie i potem dopiero zastanawiać się, jak to wszystko będzie do siebie pasować.

Khvicha Kvaratskhelia z Napoli to doskonały przykład. Po spektakularnym debiucie w zeszłym sezonie, dzięki swojemu dryblingowi i szybkości szybko stał się zawodnikiem wartym 100 milionów funtów.

Liverpool odczuł jego umiejętności w pełni podczas porażki 4:1 z Napoli w fazie grupowej Ligi Mistrzów w zeszłym sezonie. 22-letni reprezentant Gruzji zdobył w zeszłym roku 12 goli i zanotował 13 asyst, pomagając w zdobyciu przez Napoli tytułu mistrzowskiego Serie A.

Nie zapominajmy również o Brazylijczyku, który przysporzył Liverpoolowi wiele kłopotów w Lidze Mistrzów w ciągu ostatnich sezonów (w tym strzelił zwycięskiego gola w finale w 2022 roku). Mowa o Viniciusie Juniorze z Realu Madryt.

23-letni prawonożny lewy skrzydłowy prezentuje iście gwiazdorską jakość. Potrafi odmienić losy meczu, ma doświadczenie w wielkich meczach. Byłby zatem kluczowy dla utrzymania ataku Liverpoolu w gronie najlepszych w Europie.

Jednak szanse na to, że Real choćby rozważył taką ofertę, są z pewnością bardzo małe.

Zastępca gotowy do gry w Premier League

Salah to zawodnik atakujący na dużej intensywności, który od momentu dołączenia do Liverpoolu średnio oddaje co najmniej trzy strzały na mecz w Premier League.

Jego sprinty z prawego skrzydła w kierunku stref zagrożenia są zawsze zaplanowane. W zeszłym sezonie żaden inny zawodnik Premier League nie zanotował więcej udanych akcji ofensywnych (sprintów na odległość pięciu lub więcej metrów, które kończą się strzałem lub stworzeniem okazji) niż Salah, który miał ich aż 58.

Mimo gry w mniej dominującej pod względem posiadania piłki drużynie, Jarrod Bowen plasuje się w pierwszej dwudziestce zawodników z największą liczbą udanych akcji ofensywnych. Ma ich na koncie 41, co plasuje go w tej klasyfikacji wyżej od takich zawodników jak Antony (38), Jack Grealish (33) czy Raheem Sterling (30). Bez względu na to, czy chodzi tu o sprint do linii końcowej, by stworzyć okazje dla innych, czy zejście w celu oddania strzału, Bowen ma podobną determinację do finalizowania akcji, gdy już się rozpędzi.


Bowen to zawodnik, którego Liverpool ceni i obserwuje od kilku sezonów. Kluczowe pytanie brzmi jednak, jakby poradził sobie w drużynie, która dominuje w posiadaniu piłki i częściej musi przełamywać nisko ustawioną linię obrony.

W tej samej kategorii jest też Michael Olise z Crystal Palace, który minimalnie wyprzedza Bowena pod względem udanych akcji ofensywnych (42).

21-letni zawodnik zaliczył swój najlepszy sezon w koszulce Palace, stając się pierwszym graczem w historii klubu, który zanotował 10 lub więcej asyst w jednym sezonie Premier League - tylko Salah, Leandro Trossard i Kevin De Bruyne mieli więcej asyst w sezonie 2022/23.

Choć może jeszcze nie posiada instynktu strzeleckiego, który cechuje topowych atakujących ze skrzydła, to jego szybkość, siła, kontrola piłki i umiejętność podania sprawiły, że przyciągnął uwagę wielu klubów Premier League tego lata, w tym Chelsea (która próbowała go pozyskać w sierpniu) i Manchesteru City.


Olise jest aktualnie wyłączony z gry do października ze względu na rozdarcie ścięgna podkolanowego, podpisał też w sierpniu nowy kontrakt z klubem z Selhurst Park. Jego brak instynktu strzeleckiego mógłby sprawić, że Liverpool musiałby zmienić swój sposób atakowania i większa odpowiedzialność za strzelanie goli spoczęłaby na barkach pozostałych napastników.

Inną interesującą opcją byłoby postawienie na Leroya Sane jako lewonożnego prawego skrzydłowego. Jest on starszy od pozostałych kandydatów (27 lat), więc nie byłby tak długoterminowym i opłacalnym rozwiązaniem, jednak nie można podważyć jego jakości w Premier League.

Według Fbref, piłkarzem, który profilem najbardziej pasuje do Salaha, jest Moussa Diaby z Aston Villi. Po przejściu do Premier League tego lata, zaliczył dobry początek, strzelając dwa gole i zaliczając asystę w ciągu czterech pierwszych kolejek ligowych. Jego szybkość i bramkostrzelność wyróżniają go, jednak wciąż robi dopiero pierwsze kroki w nowym klubie.

Następny Salah (według danych)

Jeśli sztab rekrutacyjny Liverpoolu przegląda profile potencjalnych następców Salaha, to z pewnością skupia się na następujących cechach – musi to być młody, lewonożny, wszechstronny napastnik z europejskim doświadczeniem, który potrafi błyskawicznie ruszyć do przodu i ma umiejętność finalizowania akcji.

Na liście takich zawodników po prostu musi znaleźć się Takefusa Kubo z Realu Sociedad.

22-letni zawodnik ma już sporo doświadczenia po wypożyczeniach w Mallorce (dwa razy), Getafe i Villarrealu. Latem ubiegłego roku trafił do Realu Sociedad z Realu Madryt, jako nastolatek szkolił się natomiast w słynnej La Masii w Barcelonie.

Jeśli chodzi o styl gry, Japończyk lubi nabiegać na rywala – i to bardzo. Według danych Fbref, Kubo podejmował średnio 4,3 dryblingu na mecz w zeszłym sezonie i był pod tym względem w gronie sześciu procent spośród wszystkich napastników La Liga.

Patrząc na wspomniane wcześniej udane akcje ofensywne, tylko Vinicius Jr (80), Yannick Carrasco (56) i Nico Williams (50) mieli ich na koncie więcej niż Kubo w zeszłym sezonie La Liga (47).

Co warte odnotowania, jego rajdy prowadzą często do strzałów – 68 procent jego akcji ofensywnych kończyło się strzałem na bramkę.


Jednak Kubo to nie jednowymiarowy demon szybkości. Jest też dość wszechstronny – może operować na obydwu flankach. W zeszłym sezonie wypracował też silną relację z Alexandrem Sorlothem w ustawieniu 4-1-3-2.


Teraz do swojego repertuaru zaczął dokładać gole i asysty – kolejno dziewięć i siedem w zeszłym sezonie. W tym trwającym ma już trzy gole i jedną asystę.

Przy sprzedaży do Sociedad minionego lata Real Madryt zapewnił sobie prawo odkupienia gracza, więc sytuacja będzie delikatna, jednak z pewnością warto monitorować Japończyka.

Innym zawodnikiem o profilu podobnym do Salaha jest Johan Bakayoko z PSV, który był łączony tego lata z topowymi klubami, w tym przez chwilę także z Liverpoolem.

20-latek wolał jednak zostać w Holandii, mimo że jego klub pod koniec okna transferowego zaakceptował ofertę Brentford w wysokości 40 milionów euro.

Bakayoko jest gorliwy i mocny w dryblingu, notuje średnio pięć prób dryblingu na 90 minut, co plasuje go wśród 20 procent ofensywnych pomocników i skrzydłowych Eredivisie. Jego skuteczność dryblingów na poziomie 59 procent również jest jednym z najlepszych wyników w lidze.

Analizując profil Bakayoko w narzędziu smarterscout, jego intensywne rajdy oraz dryblingi są dla niego najlepszą metodą przesuwania piłki wyżej – te elementy wyraźnie wyglądają u niego lepiej niż umiejętność podania czy przyjęcia piłki w wysokich strefach boiska.


Powodem do zastrzeżeń w przypadku transferu Bakayoko jest jego mała liczba występów na szczeblu seniorskim. Liverpool preferuje, by jego zawodnicy mieli na koncie ponad 100 występów w pierwszym zespole na poziomie klubowym i reprezentacyjnym. Belg wystąpił póki co 29 razy w lidze dla PSV po debiucie w ubiegłym sezonie i łącznie 45 razy we wszystkich rozgrywkach.

Zastępstwo nie '1 do 1'...

W styczniu 2018 roku Liverpool sprzedał Philippe Coutinho do Barcelony za 142 miliony funtów, choć w lecie odpędzał kluby zainteresowane zawodnikiem. Zamiast kupować bezpośredniego zastępcę The Reds podpisali umowy z obrońcą Virgilem Van Dijkiem oraz bramkarzem Alissonem za łączną kwotę 135 milionów funtów - i dwa lata później zdobyli Ligę Mistrzów oraz Premier League.

Po przebudowie środka pola tego lata, frustrację budzi brak wzmocnień w obronie. To będzie cel na przyszłe lato (prawdopodobnie obok poszukiwań zastępcy dla Salaha), a pozyskanie dwóch młodych, wysokiej jakości obrońców może być rozsądnym wydatkiem.

Nie ma naturalnego zastępstwa w pierwszym zespole dla Salaha. Luis Diaz, który występował tam przejściowo, oraz Diogo Jota wydają się być najbardziej prawdopodobnymi alternatywami. Obydwaj są prawonożni, obydwaj utrudnialiby przeciwnikom podania i strzały. Harvey Elliott to kolejna opcja, ale jego brak szybkości, siły i instynktu strzeleckiego podkreśla, dlaczego Klopp woli go w roli pomocnika.

Ben Doak to wysoko oceniany młody zawodnik, co do którego Liverpool ma nadzieję, że stanie się nowym Salahem. Zrobił dobre wrażenie w epizodycznych występach w ubiegłym sezonie oraz w okresie przedsezonowym, jednak byłoby niesprawiedliwie oczekiwać od niego, aby już teraz wszedł w buty Egipcjanina.


Kaide Gordon to kolejny bardzo ceniony zawodnik z akademii, jednak jego aspiracje związane z grą dla pierwszego zespołu zostały pokrzyżowane w ciągu ostatnich 18 miesięcy przez kontuzję. W tym miesiącu młody talent dopiero wrócił do gry dla drużyny U-21.

Po ostatniej zmianie systemu przy posiadaniu piłki w Liverpoolu, Klopp prawdopodobnie nie będzie chciał drastycznie przekształcać go ponownie. Niemniej jednak, jeśli nie uda się znaleźć zastępcy '1 do 1' za Salaha, może oznaczać to konieczność wprowadzenia zmian w systemie – na przykład zastosowanie formacji 4-4-2 romb, która może pozwolić na odnalezienie innej strefy, z której będą padały bramki.

Okno transferowe Liverpoolu zakończyło się wprawdzie pozytywnie, ale było prawdopodobnie najtrudniejsze od czasu dołączenia do klubu Kloppa. Nie ma jednak cienia wątpliwości, że jego najtrudniejszym wyzwaniem transferowym będzie znalezienie zastępcy dla Salaha.

Andy Jones i Mark Carey



Autor: Bartolino
Data publikacji: 12.09.2023