Quansah: Znów czerpię ogromną radość z futbolu
Jarell Quansah zdradził, że po opuszczeniu Liverpoolu ponownie czuje ogromną radość z gry w piłkę w barwach Bayeru Leverkusen.
23-latek latem zeszłego roku został sprzedany przez the Reds i trafił do Aptekarzy, gdzie notuje regularne występy w wyjściowym składzie.
Quansah podpisał w Leverkusen pięcioletni kontrakt, a Liverpool zainkasował za transfer 30 milionów funtów.
Zapytany o swoje przenosiny do Bundesligi, młody stoper powiedział: - Szczerze mówiąc bardzo mi się to spodobało. To było niczym powiew świeżego powietrza po czasie spędzonym w Liverpoolu.
- Ponownie pokochałem futbol. Możliwość występów co tydzień przeciwko bardzo dobrym rywalom jest czymś co mnie nakręca. Staram się dać z siebie absolutnie wszystko w każdym, pojedynczym występie, by klub i kibice byli ze mnie dumni. Imponuje mi się dotychczasowy czas, który spędziłem w Leverkusen, lecz wiem, że przed nami kluczowy miesiąc sezonu.
- Transfer do innego kraju nigdy nie jest łatwy z perspektywy zawodnika. Byłem przyzwyczajony do presji w Liverpoolu, gdyż byłem w tym klubie praktycznie od dziecka. Ciężko było odejść po 17 latach i zacząć w pewnym sensie wszystko od nowa. Cieszę się grą dla Bayeru, gdyż do tej pory wiele spraw układało się po mojej myśli.
- Naszym celem jest wciąż awans do Ligi Mistrzów w kolejnym sezonie. Jesteśmy obecnie na piątym miejscu, lecz nie mamy wielkiej straty do trzeciej pozycji w tabeli, więc zdecydowanie mamy o co grać - kontynuował stoper.
- Dla klubu i kibiców to ważne, by w przyszłym sezonie pokazać się w najważniejszych rozgrywkach w Europie. Jesteśmy również w półfinale Pucharu Niemiec, świetnie byłoby awansować do finału, a potem zwyciężyć.
Quansah ma nadzieję, że występy w zespole Aptekarzy pozwolą mu załapać się do angielskiej kadry na Mistrzostwa Świata.
- Oczywiście jest to moim celem i wielkim marzeniem. Koncentruje się obecnie na dobrych meczach w Bayerze. To teraz traktuje priorytetowo. Muszę grać na wysokim poziomie w Leverkusen, a wtedy wzrosną moje szansę na występy w drużynie narodowej.
- Tuchel to świetny trener. Jest gościem, którego Anglia po prostu potrzebowała. Zreformował nieco drużynę pod kątem taktycznym. Wyniki zespołu w eliminacjach do mundialu są najlepszą wizytówką pracy selekcjonera. Wygrane wszystkie mecze i zero straconych goli. To wiele mówi o jego pracy.
- Teraz trzeba kontynuować takie wyniki na Mistrzostwach Świata, chociaż poziom rywali będzie oczywiście wyższy. Dla mnie byłoby zaszczytem, mogąc być częścią kadry, która uda się na turniej - podsumował Quansah.

Komentarze (0)