LIV
Liverpool
Premier League
25.04.2026
16:00
CRY
Crystal Palace
 
Osób online 1030

Steve Nicol wyprzedaje swoje medale i pamiątki


Steve Nicol postanowił wystawić na sprzedaż swoją imponującą kolekcję koszulek, medali oraz trofeów. Zawodnik występował na Anfield w latach 80 i zanotował aż 468 występów, w których zdobył 46 goli co robi duże wrażenie biorąc pod uwagę, że grał głównie jako obrońca.

Szkot zdobył na Anfield cztery mistrzostwa Anglii, trzy FA Cup oraz Puchar Europy, a w 1989 został wybrany przez FWA piłkarzem roku.

Teraz owoce jego pracy zostaną sprzedane, a do kupienia będzie 56 przedmiotów takich jak medale czy koszulki noszone przez Iana Rusha czy Jamiego Redknappa.

Nicol od 27 lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest cenionym ekspertem ESPN. Były zawodnik wyjaśnił powody, dla których postanowił sprzedać swoją kolekcję.

- Wszyscy pytają mnie czy nie ma to dla mnie sentymentalnej wartości. Odpowiadam jednak, że wszystkie te rzeczy są w mojej głowie każdego dnia, a patrzenie na medale tego nie zmieni - powiedział Nicol.

- Pracując w USA dla ESPN przy lidze, Lidze Mistrzów, FA Cup czy Pucharze Ligi za każdym razem przypomina mi się, że wszystko to wygrałem. Dla mnie to problem Ronniego Morana, który zawsze powtarzał nam, że chodzi o to co będziesz robił następnie, o wygranie kolejnego trofeum oraz, że nie powinieneś patrzeć wstecz. Zawsze skupialiśmy się na kolejnym zwycięstwie i nie było czasu na myślenie o tym co osiągnęliśmy.

- To trochę dziwne, ale muszę przyznać, że pracując w ESPN za każdym razem mam w głowie Ronniego Morana oraz rzeczy które by powiedział lub zrobił. Nie chodzi o to, że miałbym myśleć o tym wszystkich medalach, ponieważ zawsze dzieje się coś co mi o nich przypomina.

- Gdy mieszkałem w Liverpoolu to miałem wszystko na wystawie w pokoju bilardowym, ale gdy wyjechałem to wszystko znalazło się na strychu lub w szufladach w piwnicy. Nigdy nie miałem tak naprawdę miejsca, żeby to wystawić i ciągnąłem to za sobą przez ostatnie 25 lat lub odkąd przyjechałem do Ameryki.

- Osiem miesięcy temu się przeprowadziliśmy i zdaliśmy sobie sprawę, że wszystkie medale i pamiątki były nadal zapakowane i nie było gdzie ich wystawić. Nie chcemy znowu się przeprowadzać, więc powodem wystawienia wszystkiego na aukcje jest kulminacja tych wszystkich rzeczy.

Najwięcej wartymi rzeczami dostępnymi na aukcji w domu aukcyjnym Propstore w Londynie są trzy medale za zwycięstwo w FA Cup z 1986, 1989 oraz 1992 roku, a ich wartość wyceniana jest na około 10-20 tysięcy funtów.

- Medal za FA Cup z finału przeciwko Evertonowi w 1989 roku po Hillsborough wyróżnia się z oczywistych przyczyn. Gdybym musiał wybrać jeden ponad inne to byłby to ten znaczący - kontynuował Nicol.

- Tu wracamy do tego czego nauczyłem się w Liverpoolu. Nie chodziło o twoje nagrody, ale o to żeby wygrać ponownie. Jednak w tym finale nie chodziło, żeby wygrać go ponownie, a o to, aby wygrać ten konkretny mecz. Wszystko inne - ligę czy puchary możesz wygrać ponownie, ale tamten był inny, wyjątkowy.

- Dało się odczuć wśród piłkarzy, że nie możemy tego przegrać. Udało nam się, a euforia tego dnia zostaje z tobą na zawsze. Nigdy mnie nie opuściła. To zwycięstwo, które cenię bardziej od wszystkich innych.

- Cały czas jestem w kontakcie z ludźmi, z którymi byłem wtedy blisko. To nie znika i pojawia się co roku w okolicach 15 kwietnia. To zawsze jest tutaj.

- Będąc wtedy w Liverpoolu chodziło o to, aby zakodować w tobie filozofię klubu. Jednak nie w kontekście futbolu. To czego nauczyłem się na boisku i poza nim przeniosłem do wszystkich części mojego życia.

Kolejnym przedmiotem na liście jest medal za wygranie Pucharu Europy w 1984 roku i szacuje się, że przyniesie on między osiem, a szesnaście tysięcy funtów. Nicol wszedł w tamtym meczu z ławki i nie strzelił pierwszego karnego w serii jedenastek. 

- Trenowaliśmy przeciwko czemuś co dzisiaj nazwałbyś akademią zanim polecieliśmy na mecz. Poszedłem pierwszy i jako jedyny wtedy strzeliłem.

- Tamtego wieczoru wiedziałem, że spróbuję, ponieważ byłem pierwszy na treningu. Nie pamiętam co dokładnie się wydarzało, nie myślałem nawet o wykonywaniu tego karnego. Po prostu spróbowałem i przestrzeliłem.

Nicol odszedł z Liverpoolu w 1994 roku i zakończył karierę w niższych ligach zanim otrzymał zaskakującą ofertę zostanie grającym trenerem Boston Bulldogs w 1999 roku co doprowadziło go do wyemigrowania do USA, gdzie spędził prawie dekadę jako trener New England Revolution zanim przeniósł się do telewizji.

- Właśnie skończyłem w Sheffield Wednesday i grałem w niezawodowym Doncaster tylko po to, aby być w formie, ponieważ chciałem zrobić licencję trenera.

- Oczywiście ją zrobiłem, a mój agent zadzwonił i zapytał czy byłbym zainteresowany zostaniem grającym trenerem w Ameryce. Ludzie zawsze mówili, że gdy kończysz grać w piłkę i miałeś jak sądzę dobrą karierę, to telefony nie przestaną dzwonić. Jednak mój nigdy nie dzwonił.

- Tak więc, gdy pojawiła się ta okazja to porozmawialiśmy z dziećmi i były na tak. Mieli wtedy 14 i 12 lat, więc nie wpłynęłoby to na ich edukację w Anglii jeśli wyjechalibyśmy na rok. Jednak nadal tutaj jesteśmy!

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

1000 bramek Liverpoolu na wyjazdach (1)
21.04.2026 16:04, Gall1892, liverpoolfc.com
Woodman: Niesamowite uczucie (0)
21.04.2026 12:41, Gall1892, liverpoolfc.com
Kulisy potyczki z Evertonem - wideo (0)
21.04.2026 10:22, AirCanada, liverpoolfc.com
Owen: Liverpool skończy na piątym miejscu (2)
21.04.2026 02:27, Kubahos, Liverpool Echo
Diomande celem numer jeden Liverpoolu (22)
20.04.2026 22:37, AirCanada, Sky Germany