Van Dijk: Chcę, żeby Jones został ale nie jestem szefem
Virgil van Dijk odniósł się do wątpliwości dotyczących przyszłości Curtisa Jonesa w Liverpoolu, podkreślając, że chce, aby Scouser został, ale „nie wie, co się stanie”.
Jones rozpocznie latem ostatni rok obowiązywania swojego kontraktu i, nie mając perspektyw na jego przedłużenie, jest łączony z wieloma klubami rozważającymi ewentualny transfer.
W styczniu Inter Mediolan nie odniósł sukcesu, ale może powrócić z nową ofertą. Podobno zainteresowanie przejawiają również Aston Villa i Tottenham.
Biorąc pod uwagę, że Jones jest jedynym lokalnym piłkarzem pozostałym w pierwszym składzie Liverpoolu, a także ważną częścią drużyny, jego odejście byłoby ogromnym ciosem.
- Nie wiem, co się stanie, bo nie jestem szefem - tak odpowiada kapitan The Reds.
Pytania dotyczące długoterminowej roli Jonesa na Anfield pojawiają się po serii trzech występów w czterech ostatnich meczach, w tym imponujących występów przeciwko Evertonowi i Crystal Palace na pozycji prawego obrońcy.
W wygranym przez Liverpool 3:1 meczu z Palace, Jones asystował Andy'emu Robertsonowi przy drugiej bramce meczu, a Van Dijk okrzyknął ich „wybitnymi piłkarzami”.
- Jeśli chodzi o Robbo, na pewno będzie nam go brakowało po zakończeniu sezonu. Wtedy się przekonamy – kontynuował.
Robertson opuści klub latem wraz z Mohamedem Salahem, ale Alisson również może odejść, ponieważ rozważa transfer do Juventusu.
To pozbawiłoby Liverpool naturalnych liderów i tylko pogłębiłoby stratę, jaką odczułby, gdyby Jones odszedł z klubu na 12 miesięcy przed końcem kontraktu.
Walczył o wyrobienie sobie pozycji podstawowego pomocnika, a ten stan rzeczy może się utrzymać po lecie, w którym spodziewane jest przybycie Adama Whartona z Palace. Jednak jego występy na prawej obronie mogą wskazywać na nowe, długoterminowe rozwiązanie.
- Curtis moim zdaniem spisał się znakomicie w meczu z Evertonem – powiedział Van Dijk.
- Nie mówiono o tym zbyt wiele, ale szczególnie w posiadaniu piłki, potrafił odmienić losy meczu, zwłaszcza dzięki swojemu ustawieniu.
- Miło jest być na swojej pierwotnej pozycji, ale on czuje się bardzo pewnie z piłką, rozumie, czego się od niego wymaga z tej pozycji.

Komentarze (2)