Jacquet o swoich pierwszych wrażeniach w nowym klubie
Jeremy Jacquet z zadowoleniem opowiada o swoich pierwszych dniach treningów w Liverpoolu, gdzie ma okazję współpracować z nowym szkoleniowcem - Andonim Iraolą.
Młody stoper jeszcze w barwach Rennes doznał zimą urazu barku, jednak zdołał wrócić do pełnej sprawności i jest z nowymi kolegami od samego początku letnich przygotowań do kolejnego sezonu.
W czwartek Francuz odpowiedział oficjalnemu kanałowi klubowemu na kilka pytań związanych z Liverpoolem.
- Naprawdę wszystko przebiega po mojej myśli, odkąd zameldowaliśmy się w Stanach Zjednoczonych. Poznałem obiekty treningowe, hotele, boiska. Wszystko jest na najwyższym poziomie, co ułatwia zespołowi przygotowania do sezonu - powiedział Jacquet.
- Koledzy w szatni? Uważam, że przyjęli mnie bardzo ciepło. Z każdym dniem coraz lepiej się poznajemy.
- Treningi oczywiście nie są łatwe. Jest gorąco, nieco przeszkadza nam słońce, ale w ogólnym rozrachunku jest w porządku. Mamy sporo przerw, żeby złapać nieco oddechu.
- Z kim spędzam najwięcej czasu? To zależy od dnia i chwili, jednak sporo czasu spędzam na rozmowach z Treyem [Nyonim] i Leo [Giovannim Leonim], często rozmawiam też z Hugo [Ekitike], oczywiście. Prawdę powiedziawszy złapałem fajny kontakt ze wszystkimi chłopakami. Dużo dyskutujemy sobie z Jeremiem [Frimpongiem], który delikatnie mówiąc jest nieco szalony!
- Odkąd dołączyłem do Liverpoolu, otrzymałem mnóstwo różnych wiadomości od fanów i chciałbym im za to serdecznie podziękować. Naprawdę to doceniam. Dostałem ich wiele, jeszcze zanim rozpocząłem treningi w nowym zespole, co wiele dla mnie znaczy.
- Dla mnie to prawdziwy zaszczyt i powód do dumy, móc nosić tę koszulkę. Już wcześniej występowałem w czerwonym trykocie, teraz znów będę ją miał, więc jestem bardzo szczęśliwy - podsumował Jacquet.

Komentarze (0)