LIV
Liverpool
Towarzyski
24.07.2024
05:30
BET
Real Betis
 
Osób online 1356

Szoboszlai: Nie poddaliśmy się


Po 45 minutach sobotniego meczu Premier League na Molineux, The Reds przegrywali 1:0 z Wolverhampton po golu Hwanga Hee-chana i to zespół gospodarzy był stroną przeważającą.

Jednak zmiany przeprowadzone w przerwie przez Jürgena Kloppa umożliwiły jego podopiecznym kolejny szalony comeback, zapoczątkowany golem strzelonym z bliskiej odległości przez Cody'ego Gakpo.

Następnie Andy Robertson zagrał 'na klepkę' z Mohamedem Salahem i sfinalizował akcję, wyprowadzając Liverpool na prowadzenie pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, a w samej końcówce po strzale Harveya Elliotta do własnej bramki piłkę skierował Hugo Bueno, ustalając wynik spotkania.

Po meczu w rozmowie z liverpoolfc.com Szoboszlai, zapytany o to, co było kluczowe w odwróceniu losów meczu, odpowiedział:

- To, że się nie poddaliśmy.

- W przerwie menedżer mówił nam o pasji, o pracy, którą musimy wykonać w drugiej połowie. Zmieniliśmy formację, każdy wykonał swoje zadanie i odwróciliśmy losy meczu.

Mecz z Wilkami jest już czwartym z kolei wygranym meczem The Reds w Premier League - i trzecim, w którym Liverpool musiał odrabiać straty.

- Myślę, że wszyscy cieszylibyśmy się bardziej, gdybyśmy nie przegrywali 1:0 - kontynuował Szoboszlai.

- Jeśli jednak mamy wygrywać w ten sposób, to niech tak będzie. Bylebyśmy na koniec dnia zawsze byli zwycięzcami.

Pomocnik występujący z ósemką na plecach ponownie wystąpił w linii pomocy obok Curtisa Jonesa i Alexisa Mac Allistera.

W drugiej połowie, gdy Klopp dokonał roszad personalnych i zmiany systemu, Szoboszlai został lekko wycofany, by pełnić wraz z Jonesem rolę podwójnej 6-ki.

- Jeśli mam tam grać, to gram - mówił o swojej roli na boisku po przerwie.

- Musiałem bardziej skupić się na aspektach defensywnych, ale wciąż byłem na boisku, by pomóc zespołowi. Dzisiaj nie udało mi się oddać żadnego strzału, ale może następnym razem!

O swojej szybkiej adaptacji w Liverpoolu po transferze z RB Lipsk Węgier powiedział:

- Cóż, po prostu robię swoje i naprawdę się cieszę, że to stało się tak szybko.

- Chcę podziękować chłopakom, którzy bardzo mi pomagali, dziękuję też menedżerowi, który daje mi tyle minut na pokazanie się w Premier League. Chcę po prostu to kontynuować.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

unikatowy 18.09.2023 09:05 #
Szobo to totalny kozak. Odmienił środek Liverpoolu bardziej niż MacAlister. Przed transferem byłem trochę sceptycznie nastawiony, myślałem że to typowy ofensywny pomocnik profilem podobny do Coutinho. Mówię sobie- po co nam ofensywny pomocnik skoro gramy formacją bez ofensywnego pomocnika, a on tak idealnie wpasował się w drużynę, że bez niego nie wyobrażam sobie naszego środka pomocy. Fajnie jeszcze jakby pod nieobecność Arnolda z wolnego strzelił jakieś ciasteczko w swoim stylu

Pozostałe aktualności