Cudowny gol Szoboszlaia na wagę trzech punktów!
Liverpool pokonał Arsenal 1:0 po cudownym trafieniu Dominika Szoboszlaia i sięgnął po trzy cenne punkty w starciu z bezpośrednim rywalem w walce o tytuł.
W hicie trzeciej kolejki Premier League na Anfield Liverpool podejmował Arsenal. The Reds rozpoczęli sezon od dwóch zwycięstw i z dorobkiem 6 punktów plasowali się na 3. miejscu w tabeli. Arsenal także może pochwalić się kompletem punktów, po wygranych 1:0 z Manchesterem United i 5:0 z Leeds United, londyńczycy przewodzą ligowej stawce. Zapowiadało się emocjonujące starcie drużyn, które chciały potwierdzić mistrzowskie aspiracje już na początku rozgrywek.
Pierwsza połowa spotkania Liverpoolu z Arsenalem nie przyniosła kibicom zbyt wielu emocji. Obie drużyny grały zachowawczo, bardziej koncentrując się na zabezpieczeniu własnych tyłów niż na odważnym atakowaniu. Tempo gry było umiarkowane, a przewaga w posiadaniu piłki po stronie Liverpoolu nie przekładała się na realne zagrożenie pod bramką rywala.
Najgroźniejszą sytuację stworzył w 13. minucie Cody Gakpo. Holender zdecydował się na płaskie uderzenie z dystansu, a piłka minęła lewy słupek bramki Kanonierów. Poza tym fragmentem publiczność na Anfield nie miała wielu powodów do ekscytacji. Kilka prób ze strony Arsenalu, m.in. strzał Rice’a, również nie znalazło drogi do siatki.
Obraz gry przypominał szachową partię, w której obie strony czekały na błąd przeciwnika. Wspomnienia pozostawił także pechowy początek Arsenalu, już w 5. minucie William Saliba musiał opuścić boisko z powodu urazu, co zmusiło Mikela Artetę do szybkiej zmiany w defensywie.
Druga połowa meczu Liverpoolu z Arsenalem dostarczyła znacznie więcej emocji niż pierwsza część spotkania. Tempo gry wyraźnie wzrosło, a gospodarze coraz śmielej atakowali bramkę rywali. W 60. minucie wydawało się, że Liverpool wreszcie dopiął swego. Po strzale Floriana Wirtza w polu karnym Arsenalu zrobiło się ogromne zamieszanie, a piłkę do siatki z bliska wepchnął Hugo Ekitiké. Radość kibiców na Anfield nie trwała jednak długo, arbiter dopatrzył się spalonego Cody’ego Gakpo i gol nie został uznany.
Decydujący moment nadszedł w 83. minucie. Dominik Szoboszlai podszedł do rzutu wolnego i uderzył w sposób absolutnie fenomenalny. Piłka poszybowała jak torpeda i zatrzepotała w siatce, całkowicie poza zasięgiem Davida Rayi. Była to bramka wyjątkowej urody, która rozpaliła trybuny i dała Liverpoolowi prowadzenie.
Do końca spotkania The Reds kontrolowali wydarzenia na boisku i skutecznie bronili jednobramkowej przewagi. Arsenal próbował jeszcze odpowiedzieć, ale defensywa gospodarzy nie popełniła już żadnych błędów.
Ostatecznie Liverpool pokonał Arsenal 1:0 po cudownym trafieniu Szoboszlaia i sięgnął po trzy cenne punkty w starciu z bezpośrednim rywalem w walce o tytuł.
Składy:
Liverpool: Alisson - Szoboszlai, Konaté (79' Gomez), van Dijk, Kerkez, Mac Allister (61' Jones), Gravenberch, Salah, Wirtz (89' Endō), Gakpo, Ekitiké (79' Chiesa)
Arsenal: Raya - Timber, Saliba (5' Mosquera), Gabriel, Calafiori, Merino (70' Ødegaard), Zubimendi, Rice, Madueke (89' Dowman), Gyökeres, Martinelli (70' Eze)
Komentarze (179)
Come on LFC 🔴💪😊
Liczę bardzo mocno na 3 pkt. mimo ostatniej naszej gry mam obawy z mocnym rywalem.
Liczę na poprawę gry i koncentrację 💪💪💪
YNWA 🔴
Lecimy z pizdami co będą się kłaść na murawę co chwila.
3:1 dzisiaj
poratuje ktoś streamem (jestem na wakacjach a canalplus online nakłada jakies kur... blokady)
Wirtz nie może się zbytnio odnaleźć. Widać, że potrzebuje trochę czasu.
Pewnie kluczem do poprawienia gry jest przesunięcie Szoboszlaia do środku i wstawienie kogoś na prawą obronę. Jones/Bradley. Nie wiadomo tylko czy Slot będzie chciał tak to rozegrać.
Pewnie Ngumoha i Chiesa będą mieli dziś swoje szanse. Liczę, że coś strzelimy po 70 :)
Niech jeszcze nam bramkę z wolnego strzelą to Żarówka na bank jeszcze zamiast skrzydłowych wpuści z 2 Śo.
Bardziej szachy niż piłka nożna .
Florek gra taką kupę, że szkoda patrzeć🤦🏻♂️
Wszystko za wolno i niedokładnie podobnie Macca.
Nam strzelać ku... a zabroniono co nie Virgil?
Słaby mecz i jak się nie ogarniemy to w końcu któryś różny im wyjdzie.
The Reds do boju, cholera jasna! 🔴😊
zasługuje Kerkez gość dziś wszystko
blokuje i nie daje poszaleć Madueke obyśmy w drugiej połowie coś ugryzili bo póki co ofensywa wyłączona
Przeciągnięte podania, gubienie piłek i gra co chwilę do tyłu.
Co do braku Salaha w meczu, to moze niech mu Alexis albo Wirtz podadzą piłkę, bo narazie to nie wiem który bardziej sie kopie po czole. A jak Alexis mogl podac to postanowic strzelic mając 2 obroncow przed sobą.
Wspaniałe to było 116 milionów funtów, nie zapomnę ich nigdy... 4 anonimowe występy i teraz mięśniówka wykluczająca z gry na pewnie z 3 miesiące...
Na plus: Kerkez, Graven, Ali, Szobo
Na minus: Wirtz, Salah, Macca.
Cóż można strzelać w okno Arsenalowi albo siedzieć na ławce w Realu, wybór należy do piłkarza.
DOOOOOM
Liczy się to co w najważniejszej rubryce.
Szobo graczem meczu, w obronie i ten piękny strzał 💪💪💪
YNWA 🔴
Jak ja się cieszę, że mamy Szobo w składzie. On nawet, jak zagra słabszy mecz i nie wszystko mu będzie wychodzić, to on albo zabiega rywala, albo będzie harował w defensywie. To jest serce obecnego Liverpoolu, nawet jako PO 🫶
2 Syn pokonany 💪
3 Zwycięskie piwko 🍺
4 3 mecze i 9 punktów
5 1 lokata w tabeli
6 piękny weekend z sukcesami moich drużyn 😊
Lider po trzech kolejkach, lider po 38.
Na pewno nie warto czekać rok, teraz jest nam bardzo potrzebny, a poza tym to zawodnik o wartości ponad 70 milionów, więc mam nadzieję na oficjalkę jutro.
jakie zagrożenie Arsenalu? Chodzi Ci o te wjazdy w pole karne, które KERKEZ CZYŚCIŁ ZA KAŻDYM RAZEM?
Ale oczywiscie kazdy ma swoje zdanie.
Jones dzisiaj zagrał dobrze. Dał zmianę wystarczającą na wygranie meczu - pochwalam.
Czy tak było w ostatnich meczach często? - Otóż nie.
Alisson 4, Szoboszlai 6, Konate 4, v.Dijk 5, Kerkez 5, Gravenberch 4, MacAllister 3, Wirtz 3, Gapko 2, Ekitike 2, Salah 2
"DOBRY MECZ"
"Brawo Szobo"
"Wirtz sie rozkreca"
Skrolujesz i tu nagle
"Ale gowno"
"Znowu Szobo na PO.... padaka"
"Jezu po co ten wirtz tu gra" XDD
Nie leciała z bliska ale nie mógł sie spodziewać, że ci co przed nim skoczyli to nie trafią w piłkę.
“I haven’t seen Liverpool at home suffering like they did against us.”
Ale to jest potężnie odklejony chłop.
XD