Leboeuf: Mac Allister rozegrał najgorszy mecz w Liverpoolu
W niedzielne popołudnie Liverpool pokonał Nottingham Forest na City Ground (1:0) po bramce Alexisa Mac Allistera w doliczonym czasie gry. Arne Slot zdobył swoje pierwsze zwycięstwo z Forest. Dla holenderskiego szkoleniowca to była czwarta próba w rywalizacji z Nottinghamem.
The Reds skorzystali ze straty punktów Chelsea, która w sobotę przed własną publicznością zremisowała z Burnley (1:1). Po niedzielnej wygranej Liverpoolu były zawodnik The Blues, Frank Leboeuf nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył.
- To było nieznośne. Muszą być przygotowani na taką sytuację, kiedy grają z drużyną walczącą o utrzymanie, a Liverpool celuję w awans do Ligi Mistrzów. Według mnie, drużyna Slota powinna była zdominować rywala. Pozytywną faktem pozostaje występ Van Dijka i Konate. Ostatnio sporo ich krytykowaliśmy, lecz zagrali na przyzwoitym poziomie. Zwłaszcza w 1. połowie.
- Czasami życie jest niesprawiedliwe. Zdajemy sobie z tego sprawę, kiedy widzimy, jak okropnie zagrali niektórzy piłkarze.
- Bardzo doceniam Mac Allistera. To jest piłkarz z najwyższej półki, mistrz świata. Po przejściu do Liverpoolu Alexis wywiera ogromny wpływ na grę całego zespołu. Jednak w niedzielę on rozegrał najgorsze spotkanie w barwach The Reds. Natomiast w końcówce Argentyńczyk strzelił gola i został bohaterem. Właśnie dlatego uważam, że piłka nożna nie jest sprawiedliwa.
- Liverpool nie zasłużył na ten komplet punktów. Patrząc na przebieg tego spotkania, remis byłby dla nich sukcesem, ponieważ wyglądali bardzo słabo. Jednak warto wspomnieć, że Chelsea również jest okropna. Wyjątkiem są Man City i Arsenal.
W następnej kolejce Liverpool zmierzy się na Anfield z West Hamem.

Komentarze (3)
Najgorsze jest jednak to, że nie za bardzo widać światło w tunelu.