Dominik Szoboszlai: Chciałbym tutaj zostać
Kiedy zaczęły krążyć plotki na temat przyszłości Dominika Szoboszlaia, dziennikarz z Merseyside rozwiał te obawy, mówiąc, że „Węgier chciałby zostać w Liverpoolu”.
Po podpisaniu przez Ryana Gravenbercha nowej umowy, przedłużającej jego pobyt w Liverpoolu do 2032 roku, oczy wszystkich zwrócone są na to, kto następny podpisze umowę.
Dominik Szoboszlai, który według kibiców w tym sezonie jest najlepszym zawodnikiem drużyny, z niecierpliwością oczekują podpisania przez niego nowego kontraktu, którego obecna umowa wygasa w 2028 roku.
Korespondent Liverpool Echo, Paul Gorst, powiedział telewizji The Redmen TV:
- Szoboszlai jest numerem jeden wśród piłkarzy, którzy prowadzą rozmowy.
- Z rozmów z ludźmi i innymi ludźmi wynika, że chciałby zostać w Liverpoolu. A widząc, jak rozwija się w zawodnika, którym się stał, Liverpool naprawdę chce go zatrzymać.
W ostatnim czasie Węgier jest łączony z Realem Madryt ze względu na przyjaźń z Viníciusem Jr. oraz ze względu na komentarze trenera swojej reprezentacji, Marco Rossiego, który stwierdził, że jego „marzeniem” jest gra w Los Blancos.
Sam Szoboszlai nie zasugerował jednak transferu do Madrytu. W swojej najnowszej informacji stwierdził natomiast, że „chciałby” zostać w Liverpoolu.
- Lubię to miasto, lubię ten klub, lubię grać z tymi chłopakami, kocham Anfield, kocham kibiców, zobaczmy, co przyniesie przyszłość - powiedział 25-latek na początku lutego.
- Zobaczymy, co się stanie, mam nadzieję, że na koniec wszyscy będą zadowoleni. To nie jest w moich rękach. Nie ma żadnego postępu, ale jeśli pojawi się odpowiednia oferta, to zobaczymy.
Czy możemy spodziewać się wkrótce porozumienia?
Zapytany o ramy czasowe, reporter Gorst był mniej stanowczy, wyjaśniając:
- Myślę, że po obu stronach istnieje prawdziwa wola, żeby to się udało. A ile to zajmie, no cóż, jak długi jest kawałek sznurka?
- Zawsze trudno jest zgadywać w takich sprawach, ponieważ pamiętam, że we wrześniu, kiedy Cody Gakpo podpisał nową umowę, nie było żadnych wzmianek o tym, że prowadzą jakiekolwiek rozmowy, wszystko po prostu pojawiło się znikąd.
- Potem powiedział, że rozmowy trwały rok, zanim zostały one sfinalizowane. To był zawodnik, który grał wtedy co tydzień, miał fantastyczny sezon, naprawdę cieszył się życiem w Liverpoolu, ale i tak minęło 12 miesięcy, zanim doszło do porozumienia.
- Dlatego zawsze trudno jest przewidzieć, ile czasu to zajmie.
Aktualizacja rozmów kontraktowych z Konate
Jednym z zawodników, którego przyszłość powinna się wyjaśnić wcześniej, jest Ibrahima Konate. Kontrakt 26-latka wygasa latem i jak dotąd nie podpisano żadnej nowej umowy.
- Myślę, że toczy się na ten temat konstruktywna dyskusja - powiedział dziennikarz David Ornstein w wywiadzie dla The Athletic na początku tego tygodnia.
- Myślę, że obie strony, zarówno zawodnicy, jak i klub, nadal chcą dojść do porozumienia.
- Jeszcze nie doszliśmy do porozumienia, ale z tego co słyszeliśmy, rozmowy trwają i przebiegają w dość serdecznej atmosferze.
Sam Millne

Komentarze (0)