Gerrard: Mam nadzieję, że Salah jeszcze zagra
Steven Gerrard był zdruzgotany, gdy dowiedział się o kontuzji Mohameda Salah, która stawia pod znakiem zapytania jego pożegnanie na Anfield.
Egipski napastnik, który ma opuścić klub po dziewięciu latach pełnych trofeów, został zmuszony do zejścia z boiska około 60. minuty podczas meczu z Crystal Palace. Zastąpił go Jeremie Frimpong, a ten moment może okazać się jego ostatnim występem w barwach The Reds, po osiągnięciu porozumienia o wcześniejszym rozwiązaniu kontraktu z końcem sezonu.
Powagę sytuacji odzwierciedliła reakcja Gerrarda, który przebywał na Wembley Stadium podczas półfinału FA Cup pomiędzy Manchester City a Southampton, gdzie wyraźnie przejął się tą informacją.
– Tak, miejmy nadzieję, że tak nie będzie. Jak powie Joe, dopóki nie zostanie to dokładnie ocenione przez sztab medyczny i nie przejdzie badania MRI, tak naprawdę nie wiadomo, jaki jest zakres urazu.
– Ale jeśli tak będzie i okaże się to jego ostatni mecz, będzie to niezwykle smutne — nie tylko dla Mo, ale dla wszystkich związanych z Liverpoolem, bo był legendą i każdy chce zobaczyć, jak dostaje pożegnanie, na jakie zasługuje.
Jeśli kontuzja okaże się poważna, wykluczy to Salaha z możliwości poprawienia jego imponującego dorobku strzeleckiego przeciwko Manchester United 3 maja. Poważniejszy uraz może nawet wyeliminować go z gry do końca sezonu, gdy Liverpool walczy o kwalifikację do Ligi Mistrzów.
W rozmowie dla Sky Sports Tim Sherwood wyraził obawy, że może to być ostatni raz, kiedy 33-latek wystąpi w koszulce Liverpoolu.
– Niepokojące — powiedział Sherwood. – To może być koniec w koszulce Liverpoolu, zerwał mięsień dwugłowy. Frimpong wejdzie na boisko i nie wygląda to dobrze, jeśli schodzi z powodu takiej kontuzji.
– To nie było przy biegu — próbował podać piłkę i widać było, jak się zatrzymuje i łapie za lewy mięsień dwugłowy. To koniec Mohameda Salaha w koszulce Liverpoolu. Co za smutny sposób na zakończenie. Otrzyma niesamowitą owację. Szkoda, wielka szkoda, że musi się to tak skończyć — nie ma szans, żeby wrócił na ostatni mecz przeciwko Brentford.

Komentarze (0)