Divock Origi zakończył karierę
Divock Origi ogłosił zakończenie kariery. Napastnik potwierdził dziś, że w wieku 31 lat kończy swoją przygodę z piłką.
- Moja misja w futbolu jako piłkarz jest spełniona. Spełniłem swoje dziecięce marzenia, aby grać na największych stadionach i wygrywać najważniejsze trofea. Jestem wdzięczny Bogu za to wszystko - napisał Belg w mediach społecznościowych.
Wychowanek Gent przyszedł do Liverpoolu w 2014 roku z Lille, ale pozostał we Francji na jeden sezon na zasadzie wypożyczenia. W swoim premierowym sezonie 15/16 zdobył dziesięć bramek, ale w lepszym wyniku przeszkodziły mu kontuzje.
W kolejnej kampanii zanotował dziesięć trafień i pomógł Liverpoolu powrócić do Ligi Mistrzów, po czym udał się na wypożyczenie do Wolfsburga, gdzie spędził cały następny sezon.
Rok później pełnił głównie rolę rezerwowego The Reds, ale jego kariera odmieniła się po zwycięskim golu w 96 minucie przeciwko Evertonowi oraz dwóch golach z Barceloną, które dały awans do finału Ligi Mistrzów, w którym Belg także trafił do siatki.
Z kolei w sezonie 19/20 zagrał w aż 42 spotkaniach, w których zdobył sześć bramek i pomógł zespołowi wygrać Premier League, Klubowe Mistrzostwa Świata oraz Superpuchar Europy.
Origi pozostał w zespole do końca sezonu 21/22 i na koniec przygody z The Reds dołożył jeszcze medale za wygranie Carabao Cup oraz FA Cup. Łącznie zdobył dla Liverpoolu 41 goli w 175 występach.
Następnie na zasadzie wolnego transferu przeszedł do Milanu, z którym rozwiązał umowę w grudniu ubiegłego roku. W międzyczasie spędził także sezon 23/24 w Nottingham Forest.
Origi był także reprezentantem Belgii, dla której zdobył trzy bramki w 32 meczach.
- Do moich fanów na całym świecie, którzy pomogli mi zabłysnąć - każdy ikoniczny moment, każdy gol oraz kawałek historii, który razem stworzyliśmy będzie nasz na zawsze - kontynuuje Origi w swoim komunikacie.
- Dziękuję każdego klubowi, trenerom oraz kolegom, którzy stali za mną. Ukształtowaliście mnie w sposób, który wykracza poza boisko.
- Reprezentowanie mojego narodu Belgii oraz podtrzymywanie moich Kenijskich korzeni było przyjemnością.
- Do mojej rodziny oraz najbliższych... bez was nie byłbym tym kim jestem dzisiaj. Jestem na zawsze wdzięczny. Misja została wykonana. Teraz czas na nowe wyzwania.

Komentarze (2)