LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 773

Mundial szansą dla Wirtza na odbudowę formy


Jeśli kibice Liverpoolu zastanawiają się, czy Florian Wirtz może jeszcze odnieść sukces na Anfield, odpowiedź może dostarczyć jego próba odbicia się podczas Mistrzostw Świata.

Kiedy 4 lata temu Wirtz opuścił poprzednią edycję turnieju z powodu poważnej kontuzji kolana, miał zaledwie 19 lat. Już wtedy wzbudził zainteresowanie największych klubów w Europie i chociaż wyleczył kontuzję przed Mundialem, to ówczesny trener reprezentacji Niemiec - Hansi Flick nie chciał przyspieszać jego powrotu do gry.

Oczywiście było to ogromne rozczarowanie, ale Wirtz przyznał, że nie jest w pełni gotowy na Puchar Świata w połowie sezonu i wykorzystał tę porażkę jako motywację, by wrócić jeszcze silniejszym.


W kolejnych latach ten niezwykle utalentowany zawodnik zdobył tytuł Bundesligi z Bayerem Leverkusen i przeniósł się do Anglii za rekordową kwotę transferową za zawodnika z tej ligi. Niemcy celują w zdobycie Pucharu Świata, a 23-latek ma ich ku temu poprowadzić.

Nie będąc już nastolatkiem mającym świat u stóp, Wirtz jest obecnie uznawany za kluczowego zawodnika seniorów. Fakt, że to dopiero pierwszy Mundial w jego karierze tylko dodaje mu energii, a jeśli nadchodzące tygodnie w Ameryce Północnej pójdą dobrze, może dać to podstawy do poprawy formy w Premier League.

Udane lato powinno również pomóc w odbudowaniu pewności siebie, która została naruszona po rozczarowującym debiutanckim sezonie na Anfield. Niedociągnięcia były widoczne gołym okiem.

Wirtz nie strzelał goli, nie asystował wystarczająco często ani nie zapewniał momentów zmieniających losy meczu, jakich oczekiwano po zakupie za 100 milionów funtów. Z tego właśnie powodu często znajdował się na listach najgorszych transferów w Premier League w sezonie 2025–2026.

Niepokojące dla Liverpoolu jest to, że dwóch innych zawodników Liverpoolu – Alexander Isak i Harvey Elliott – zajmuje jeszcze wyższe miejsca w takich rankingach, ponieważ z różnych powodów oba przejścia, z i do klubu, zakończyły się „flopem”.

Isak, który przybył z Newcastle United jako jeden z najgorętszych napastników na świecie, zmagał się z kontuzjami i utratą formy. Elliott miał ograniczone wypożyczenie do Aston Villi na cały sezon ze względu na klauzulę stanowiącą, że muszą przeprowadzić transfer definitywny za 30 milionów funtów, gdy rozegra 10 spotkań, a Unai Emery szybko uznał, że nie jest tego wart.

Dla Wirtza gigantyczna opłata transferowa zawsze służyła jako punkt odniesienia, gdy analizowano jego występy. Czasami wydawało się, że cena ciąży mu na barkach; na swojego pierwszego gola dla Liverpoolu musiał poczekać do świąt Bożego Narodzenia.

Ostatecznie Wirtz zakończył kampanię z wynikiem 7 goli i 8 asyst w 48 występach, ale oczekiwania były znacznie większe. Ominęło go kilka ważnych meczów, nie strzelił gola żadnemu zespołowi z górnej połowy Premier League i tylko raz trafił do siatki w Lidze Mistrzów, w wygranym meczu z 6:0 Qarabag.

Według Transfermarkt, serwisu statystycznego, który również przypisuje zawodnikom wyceny rynkowe, Wirtz odnotował trzeci co do wielkości spadek wartości w zeszłym sezonie, ze 140 milionów funtów na początku do 100 milionów funtów obecnie.

Czas może działać na jego korzyść, ale presja wzrośnie, gdy Liverpool rozpocznie sezon pod wodzą nowego trenera Andoniego Iraoli.

Zaaklimatyzowanie się w Liverpoolu nie było proste, zwłaszcza że wielu uważało Wirtza za cichą i powściągliwą postać. Potrzebował czasu, aby przyzwyczaić się do otoczenia i poczuć się komfortowo w towarzystwie nowych kolegów z drużyny.

Nie imprezował z miejscowymi niczym Dietmar Hamanna, który w swoim pierwszym tygodniu w klubie zszokował Jamiego Carraghera. Niemiec po nocy spędzonej na mieście położył się na drodze, żeby zwrócić na siebie uwagę, bo nie mógł zatrzymać żadnej taksówki.

- To sprawiło, że piłkarze Liverpoolu postrzegali mnie jako kogoś innego niż stereotypowego, poważnego i zorganizowanego Niemca – powiedział Hamann brytyjskiej gazecie The Guardian w 2012 roku.

Czasy są teraz inne, a spotkania towarzyskie zawodników we współczesnej grze są znacznie rzadsze, a większość więzi ma miejsce na boisku.

Liverpool zmienił sposób gry pod okiem Arne Slota w zeszłym sezonie, koncentrując się bardziej na grze nowicjusza Wirtza, ale jego początkowe występy nie były dobre i to spowodowało, że poczuł się przygnębiony.

Po bardziej owocnym okresie na przełomie roku, kilka ostatnich miesięcy sezonu zostało zakłóconych przez kontuzje i choroby, co ponownie było frustrujące.

Wirtz wycofał się z meczu z Nottingham Forest w lutym po tym, jak poczuł dyskomfort w plecach, a następnie opuścił dwa kolejne mecze. Po tym, jak problemy żołądkowe wykluczyły go z majowej wizyty w Chelsea, dwa ostatnie mecze sezonu rozpoczął na ławce rezerwowych. Strzelił tylko jednego gola na 17 ostatnich meczów sezonu.

- Mam wielkie cele na przyszły sezon, ponieważ ten nie wypadł tak jak planowałem - stwierdził Wirtz w wywiadzie z The Athletic w zeszłym miesiącu.

Rozbudowany program ćwiczeń z ciężarami, który został mu przypisany, powinien pomóc w sprostaniu wymaganiom stawianym przez futbol Premier League w następnym sezonie, nawet jeśli liga stanie się bardziej fizyczna, bezpośrednia i skupiona na stałych fragmentach gry.

Gra pod okiem Iraoli mogłaby również uwolnić więcej jego potencjału, a Liverpool nadal wierzy w zawodnika uważanego za jedną z perełek niemieckiego futbolu. Zainwestowali w Wirtza ogromne pieniądze i wierzą, że ma przed sobą świetlaną przyszłość. Jednak niewątpliwie w drugim sezonie na Anfield będzie musiał częściej pokazywać swoje umiejętności.

Chociaż Wirtz pokazał chwile indywidualnej magii, jego czas spędzony w reprezentacji był bardziej produktywny, ponieważ grał na lewej stronie ataku. Drużyna Juliana Nagelsmanna przystępuje do Pucharu Świata z serią dziewięciu zwycięstw. W Niemczech mają nadzieję, że Wirtz i Musiala - dwóch 23-latków - poprowadzi zespół do mistrzostwa.

Niemcy jako zespół są jednak jedną z największych niewiadomych turnieju, nawet w stosunkowo prosto wyglądającej grupie z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Ekwadorem i Curacao.

Jeśli Wirtz pomoże swojemu narodowi dotrzeć do dalszych faz turnieju, może to być odskocznią na lepsze czasy na poziomie klubowym.

Znowu spada na niego ciężar całego narodu, ale po trudnym pierwszym roku w Liverpoolu dokładnie wie, jakie to uczucie.

Gregg Evans

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności