Alisson z czystym kontem w meczu z Haiti
Alisson wyjaśnił, co jest kluczem do zdobycia mistrzostwa świata przez Brazylię po „znakomitym występie”.
Brazylia odniosła swoje pierwsze zwycięstwo na tegorocznym mundialu, pokonując Haiti, a bramkarz Liverpoolu Alisson Becker miał stosunkowo spokojny wieczór między słupkami, po którym przekazał kolegom z drużyny jasny komunikat.
Alisson uważa, że Brazylia musi skupić się na „stworzeniu zespołu, który może zostać mistrzem świata”, zamiast polegać wyłącznie na indywidualnych umiejętnościach zawodników.
Po rozczarowującym remisie 1:1 z Marokiem w meczu otwarcia Brazylijczycy od początku spotkania z Haiti ruszyli do ataku. Znakomita pierwsza połowa utorowała im drogę do pewnego zwycięstwa 3:0 w Filadelfii.
Bramkarz Liverpoolu miał przez większość meczu niewiele pracy, choć pod koniec spotkania popisał się kilkoma dobrymi interwencjami.
W ostatnim meczu grupowym Brazylię czeka starcie ze Szkocją, której kapitanem jest były kolega Alissona z Liverpoolu, Andy Robertson. Możliwy jest także powrót Neymara, podczas gdy Vinicius Junior po raz drugi z rzędu został wybrany zawodnikiem meczu, a napastnik Manchesteru United Matheus Cunha zdobył dwie bramki.
Po spotkaniu Alisson nie krył zadowolenia z reakcji zespołu po słabym występie w pierwszym meczu, ale podkreślił, że teraz cała uwaga musi skupić się na kolejnym rywalu i budowaniu drużyny zdolnej do zdobycia mistrzostwa świata.
– Czujemy radość, ponieważ jak dotąd osiągnęliśmy nasz cel – powiedział Alisson.
– Od jutra będziemy już koncentrować się na meczu ze Szkocją. Ważne jest, aby bardzo dobrze się przygotować, bo będzie to ważne spotkanie.
– Musimy nadal się rozwijać jako drużyna. Oczywiście mamy świetnych zawodników, ale mundial wygrywa się zespołem. Musimy stworzyć drużynę, która będzie mogła zostać mistrzem świata.
– Dzisiejszy występ był bardzo dobry i musimy budować na tym fundamencie.

Komentarze (0)