LIV
Liverpool
Towarzyski
24.07.2024
05:30
BET
Real Betis
 
Osób online 1460

Oceny wg LFC.pl


Przedstawiamy Państwu oceny według LFC.pl po dzisiejszym meczu na St Andrews, gdzie Birmingham City podzielił się punktami z Liverpoolem bezbramkowo remisując.

Pepe Reina 8 - GRACZ MECZU - ‘Wonder save’ to słowa, które dwukrotnie wypowiadał dziś angielski komentator przy paradach hiszpańskiego bramkarza. Gdyby nie on, to Liverpool zostałby odprawiony z kwitkiem na stadionie Birmingham. W pierwszej połowie obronił dwie ‘setki’ snajperów gospodarzy, którzy z bliskiej odległości nie potrafili strzałami głową zaskoczyć naszego bramkarza. Rozgrywał dziś naprawdę kapitalne zawody.

Glen Johnson 6.5 - Grał dziś dość przeciętnie w defensywie, natomiast udało mu się kilka akcji z przodu. Czasami był zbyt niedokładny i mało aktywny.

Jamie Carragher 5.5 - Słabo. Kilka tradycyjnych długich wybić piłki, byle do przodu. Nie ustrzegł się kilku błędów w kryciu, przy stałych fragmentach gry i dośrodkowaniach gospodarzy, co mogło przyprawić o zawał serca fanów The Reds. Przegrał parę pojedynków z rywalami.

Martin Skrtel 5.5 - Podobnie jak Jamie wypadł lichutko. Takimi występami nie przekona do siebie nowego trenera.

Paul Konchesky 7 - Z pewnością zrobił pozytywne wrażenie swoim debiutanckim występem. Grał stabilnie w defensywie, a w ofensywie rozkręcił się zdecydowanie w drugiej połowie, kiedy często zapędzał się w okolice pola karnego gospodarzy, próbując również prostopadłych podań do Gerrarda czy Torresa.

Lucas Leiva 6 - Często zwalniał grę Liverpoolu, czy niecelnie podawał. Godne odnotowania jest jednak parę udanych przechwytów. Rywale nie oszczędzali jego nóg.

Christian Poulsen 5.5 - Potrzebuje z pewnością jeszcze czasu, by wdrożyć się do gry na Wyspach. Za wolno podaje i zbyt długo myśli, zanim podejmie decyzje na murawie.

Maxi Rodriguez 5 - Występ Maxiego grubo poniżej oczekiwań a ma teraz na sobie dodatkowy ciężar, gdyż musi zastąpić przez miesiąc kontuzjowanego Kuyta. Chimeryczny, często sprawiał wrażenie, jakby brakowało mu kompletnie pomysłu na to, co ma zrobić z piłką.

Steven Gerrard 6.5 - Walczył ja lew i nie jest to dziwne w przypadku kapitana. Dowodem na to, może być chociażby obrazek z zakrwawionym policzkiem naszego wychowanka po jednym starciu z rywalem. Zaczął niedokładnie, nie ustrzegł się błędów, ale z każdym momentem się rozkręcał. Ożywił się zdecydowanie w ostatnich fragmentach gry, gdzie szukał akcji, która może dać Czerwonym zwycięstwo. Szkoda, że nie bardzo szła mu współpraca z Torresem.

Milan Jovanovic 6.5 - Serb ma wielkie serce do gry i dzięki temu, szybko znajdzie sobie sojuszników wśród fanów. Pokusił się o parę udanych dryblingów zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy potrafił momentalnie odskoczyć rywalom. Udowodnił, że nie boi się pojedynków z przeciwnikiem.

Fernando Torres 5.5 - Występ El Nino na pewno poniżej oczekiwań. Długimi momentami niewidoczny. Nie stworzył żadnego zagrożenia po bramką Fostera.

Raul Meireles 6.5 - Odnoszę wrażenie, że wszedł na boisko zdecydowanie za późno. Jego krótki występ wyglądał jednak naprawdę obiecująco. Ciągnie go do gry ofensywnej, dobrze i inteligentnie podaje piłkę i co najważniejsze, wie, co chce z nią zrobić, zanim do niego dotrze.

Daniel Agger 6 - Wszedł z konieczności na lewą obronę za kontuzjowanego Konchesky’ego. Zaliczył niezłą partię, na pewno lepszą od ostatniej.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności