player
LIV
Liverpool
Premier League
31.10.2020
18:30
WHU
West Ham United
 
Osób online 221

Jürgen Klopp przed derbowym spotkaniem


Jürgen Klopp wypowiedział się na temat formy Roberto Firmino w ostatnim czasie, a także o znaczeniu derbów Merseyside oraz wyzwaniu, jakim jest powrót na właściwe tory, przed starciem z Evertonem. 

Firmino wciąż czeka na pierwszego gola dla Liverpoolu w kampanii 2020/21, ale podczas przerwy reprezentacyjnej zdobył dwie bramki dla reprezentacji Brazylii i według menadżera jest w „topowej dyspozycji”.

The Reds wybiorą się na Goodison Park, by zmierzyć się z Evertonem i odbudować się po wysokiej porażce z Aston Villą w ostatnim spotkaniu Premier League.

O tym, że Firmino jeszcze nie trafił do siatki w tym sezonie i kiedy zacznie to być problematyczne:

- Nie wiem czy kiedykolwiek stanie się to dla mnie problemem. To są rzeczy, do których musze podchodzić inaczej niż wszyscy obserwatorzy z zewnątrz. Dla mnie ważne jest to, jak bardzo wpływowy jest zawodnik, jak pracuje dla drużyny. Teraz jesteśmy po przegranym meczu w Premier League, wcześniej wygraliśmy wszystkie, a Bobby nie strzelił gola, ale był niesamowicie wpływowy. 

- Zawsze było jasne, że kiedy zawodnik taki jak Bobby nie strzela goli, ludzie zaczynają się na nim skupiać. Zdajesz sobie wtedy sprawę, że od czasu do czasu traci nawet piłkę. Potem to sumujesz, mówiąc, że nie zdobywa bramek, traci posiadanie i różne tego typu rzeczy. Wszyscy zastanawiają się, czy to ten sam Bobby Firmino. Tak, to on. Byłem na treningu. Strzelił dwa gole dla Brazylii, jeśli mam być szczery, jest w topowej formie i będzie grał tak długo jak to możliwe. To, że o tym dyskutujecie to normalna sprawa. My jednak skupiamy się na występie zarówno indywidualnym jak i drużynowym, ale nie w taki sposób jak wy. Oczywiście, chcemy żeby zdobywał bramki, chcemy by znajdował się w sytuacjach strzeleckich. Tak, mógł trafić do siatki na przykład z Aston Villą, nawet dwa razy. Wiem, że nie jest zadowolony, że tak się nie stało, ja też nie jestem. Jednak to nie jedyna rzecz na jakiej się skupiam jeśli chodzi o Bobby’ego.

O jeszcze większym znaczeniu piłki nożnej w Merseyside podczas pandemii COVID-19:

- Jestem przekonany, że piłka nożna ma w tym mieście gigantyczne znaczenie. Ale masz rację. Kilka miesięcy temu zastanawialiśmy się, czy rzeczywiście jest niezbędna? Czy naprawdę odgrywa tak ważną rolę w społeczeństwie? Oczywiście z subiektywnego punktu widzenia byłem pewien, że tak jest. Teraz wiemy jak ważna jest to rola. Spójrzcie, ludzie w mieście są przyzwyczajeni do radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Nie mieszkam w centrum miasta i nie wiem dokładnie jak tam to wygląda, ale zazwyczaj, gdy dzieją się takie rzeczy, to miasto się jednoczy i stara się jak najlepiej sobie z tym poradzić. To samo my staramy się zrobić z piłkarskiego punktu widzenia. Na przykład jeśli gralibyśmy z Manchesterem City, znaczenie tego spotkania byłoby takie samo, piłka nożna po prostu jest istotną sprawą. Jednak w tym momencie, ponieważ obie drużyny są z tego samego miasta, cały Liverpool będzie zjednoczony oglądając mecz piłkarski. Patrząc z tej perspektywy, chyba masz rację, to będzie miało jeszcze większe znaczenie.

O wyzwaniu jakim jest powrót po dwutygodniowej przerwie:

- Nie mam pojęcia, przekonamy się. To oczywiście trudne. Wszyscy wyjechali w niedzielę po meczu z Aston Villą i większość z nich musiała zagrać trzy spotkania. Grali w innych systemach i mieli inne motywacje do zwycięstwa. Jedni walczyli o bardzo istotny awans, jak na przykład Szkocja, która musi zakwalifikować się na Euro. Inni występowali w Lidze Narodów, w wielkich spotkaniach jak Holendrzy z Włochami. Potem wracają i mamy niewiele czasu, ale wystarczająco długo funkcjonujemy ze sobą i wiemy dlaczego się spotykamy. Jedynym powodem jest chęć odniesienia sukcesu i wygrywania spotkań. Ale to oczywiście jest wyzwanie, aby połączyć wszystkie elementy. Każdy z chłopaków ma inną sytuację. Jednym szło w reprezentacji lepiej, innym gorzej. Ale taka już jest piłka nożna. Chciałbyś wygrać wszystkie mecze przed przerwą reprezentacyjną, bo to sprawia, że i tam idzie ci łatwiej. Nie czyni jednak, kolejnego meczu łatwiejszym, bo wciąż musisz się należycie przygotować i wygrać. Zwycięstwo we wcześniejszym starciu nie sprawia, że masz większe szanse na wygranie kolejnego. Oczywiście staram się pomóc chłopakom odpowiednio nastroić, czy to się uda, przekonamy się. 

O tym, jak bardzo porażka z Villą może być przydatna w przyszłości:

- Wyzwanie w tej sytuacji jest takie, że nie chcesz, żeby miało to wpływ na zawodników w kolejnym meczu. Chcesz mieć pewny siebie zespół, nie taki, w którym głowy są opuszczone. Z drugiej strony, nie chcesz też o tym zapomnieć, a 7:2 sprawia, że łatwo o nie zapomnisz. Coraz bardziej przekonuję się do tego, że może po tych wszystkich pozytywnych rzeczach jakie nas spotkały, potrzebowaliśmy czegoś w rodzaju zimnego prysznica, żeby się otrząsnąć. Nie jestem w stu procentach pewien, ale tak to odbieram. W takim wypadku łatwiej mi to zaakceptować, bo nie ma innego powodu, dla którego 7:2 mogłoby być dobre. Ale jeśli jest tak jak myślę, to mógł to być nasz najważniejszy mecz w sezonie. Postaramy się to wykorzystać w odpowiedni sposób. Everton wygrał ostatni mecz przed przerwą, my swój przegraliśmy. To duża różnica. Im bliżej do meczu, tym mniejszy ma to wpływ. Po prostu traci to znaczenie, obie drużyny muszą dać z siebie wszystko. Doskonała dyspozycja Evertonu sprzed przerwy reprezentacyjnej, nie musi mieć teraz automatycznie odzwierciedlenia. Z kolei nasze problemy ze spotkania z Aston Villą, również idą w niepamięć. Możemy zagrać inaczej niż z Villą i właśnie to spróbujemy zrobić. Jesteśmy drużyną, z którą inni nie lubią grać. To samo tyczy się Evertonu. Z całym szacunkiem dla nich muszę przyznać, że to co robią jest naprawdę świetne. Ale na koniec to tylko jeden mecz i mamy w nim swoją szansę. 

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Boss o opcjach na środku obrony  (1)
31.10.2020 02:25, Cyryl, liverpoolfc.com
Jota: Mogę pokazać jeszcze więcej  (0)
31.10.2020 02:13, Kubahos, liverpoolfc.com
Konferencja Kloppa przed meczem z WHU  (1)
30.10.2020 18:39, Bartolino, liverpoolfc.com
Coufal: Nie boimy się Anfield  (2)
30.10.2020 17:10, TPK, whufc.com
Michail Antonio nie zagra na Anfield  (2)
30.10.2020 16:13, AirCanada, whufc.com
JK: Wspieramy go, jak możemy  (0)
30.10.2020 15:57, AirCanada, liverpoolfc.com
Klopp o stanie zdrowia Keïty i Thiago  (5)
30.10.2020 15:36, AirCanada, liverpoolfc.com