MCI
Manchester City
FA Cup
04.04.2026
13:45
LIV
Liverpool
 
Osób online 827

Opinie prasy po porażce z Mewami


Liverpool nie wykorzystał dobrego nastroju po zwycięstwie z Galatasaray w środku tygodnia, a media były głęboko rozczarowane porażką 2:1 z Brighton.

Gra The Reds na południowym wybrzeżu w sobotnie popołudnie była mało inspirująca, a drużyna została kondycyjnie i taktycznie rozbita przez Mewy.

Oto, jak media oceniły dziesiątą porażkę Liverpoolu w tym sezonie w Premier League:

Aadam Patel z BBC Sport skrytykował Liverpool, określając grę obrońców tytułu jako „chaotyczną”:

„Od samego początku gracze Liverpoolu wyglądali na kompletnie rozbitych w meczu na południowym wybrzeżu. Zostali bez trudu rozpracowani w obronie i stracili już 42 gole w tym sezonie Premier League, więcej, niż w każdym z dwóch ostatnich sezonów”.

Dziennikarz zwrócił też uwagę na to, że pięć z dziesięciu porażek Liverpoolu w Premier League miało miejsce po meczu Ligi Mistrzów w środku tygodnia. 

Sam Cunningham z „The Guardian” napisał:

„Sposób, w jaki Brighton zdobywał bramki, podsumował sezon Liverpoolu: chaotyczny, niespójny, pełen błędów. Skala wyzwania, przed którym stoi Arne Slot, stale rośnie”.

Lewis Steele z „Daily Mail” ubolewał nad brakiem skuteczności The Reds:

„Wygrała najlepsza drużyna i tak naprawdę powinna wygrać znacznie większą przewagą. Jeden krok naprzód w środku tygodnia, a teraz ogromny krok wstecz. Liverpool został nie tylko pokonany, ale całkowicie przyćmiony”.

Steele zwrócił uwagę na okoliczności łagodzące dla Slota, ale dodał, że takie „wymówki nie przekonują kibiców gości”.

David Lynch uważa, że starania Liverpoolu o Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie wydają się skazane na niepowodzenie:

„Nie da się wiele powiedzieć o tej drużynie, poza tym, że z pewnością nie awansują do Ligi Mistrzów i nawet na to nie zasługują. Kontuzje odegrały swoją rolę, ale zawodnicy raz za razem wyglądają na mniej sprawnych i gorzej zorganizowanych niż ich przeciwnicy”.

Matt Law z „The Telegraph” uważa, że ​​presja na Slocie wciąż rośnie:

„To żałosny wynik dla mistrzów zeszłego sezonu, którzy wygrali zaledwie cztery razy w 13 meczach ligowych w 2026 roku. Presja na trenerze rośnie.Slot i jego drużyna zostali wygwizdani przez kibiców na Anfield po remisie z Tottenhamem Hotspur w zeszłym tygodniu. Kibice w sektorze gości na Amex Stadium, którzy dotrwali do końca meczu, zostali zagłuszeni przez celebrację Brighton, ale nie wyglądali na zachwyconych.”

Gregg Evans z „The Athletic” ubolewał nad kolejnym gorszym meczem po Lidze Mistrzów:

„To już czwarty raz w tym sezonie, kiedy drużyna Slota po triumfie w Lidze Mistrzów poniosła porażkę już w kolejnym spotkaniu. Ten schemat stał się niepokojącym trendem: zwycięstwo nad Eintrachtem Frankfurt w październiku poprzedziło porażkę z Brentford, po wygranej z Realem Madryt nastąpił blamaż z Manchesterem City, a sukces z Marsylią szybko ustąpił miejsca przegranej z Bournemouth.Ta ostatnia porażka tylko potęguje frustrację, ponieważ Liverpool wciąż balansuje na granicy dobrego i złego, a sezon The Reds wisi na włosku”.

W rozmowie z TNT Sports Steven Gerrard powiedział, że taki rezultat był do przewidzenia:

„Występ nie był wystarczająco dobry, ale można było niemal wyczuć, że skończy się takim wynikiem, jeszcze zanim piłka została kopnięta. Liverpool zmaga się z kontuzjami kluczowych zawodników, takich jak Salah i Allison, którzy doznali urazów w środku tygodnia. Menedżer mówił o braku energii, a potem patrzymy na Brighton, który wchodzi i gra z intensywnością, szybkością i energią. Piłkarze Brighton zasłużyli na zwycięstwo, a Liverpool zmarnował wielką szansę”.

Henry Jackson

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności