Sześć punktów do Ligi Mistrzów
Po zwycięstwie Liverpoolu nad Crystal Palace w Premier League uwaga skupia się na tym, ile punktów potrzeba, by zapewnić sobie kwalifikację do Ligi Mistrzów w tym sezonie.
Liverpool wzmocnił swoje szanse na awans do Ligi Mistrzów dzięki kluczowej wygranej z Crystal Palace w sobotę, umacniając swoją pozycję w pierwszej piątce.
The Reds zbudowali solidne prowadzenie w pierwszej połowie, gdy Alexander Isak zdobył swojego pierwszego ligowego gola u siebie dla klubu, a następnie Andy Robertson dołożył trafienie, które może okazać się jego ostatnim dla Liverpoolu przed przerwą.
Po zmianie stron Palace odpowiedziało kontrowersyjnym golem Daniela Muñoza, zdobytym w momencie, gdy Freddie Woodman leżał na murawie po zderzeniu z Ismaïlą Sarrem, co wywołało złość na ławce Liverpoolu.
Jednak Florian Wirtz przypieczętował zwycięstwo w końcówce meczu, zwiększając przewagę Liverpoolu do ośmiu punktów w walce o miejsce w pierwszej piątce. Liverpool doznał niestety również ciosu w postaci kontuzji Mohameda Salaha.
Liverpool potrzebuje teraz sześciu punktów, aby matematycznie zapewnić sobie miejsce w pierwszej piątce, przy czym Brentford FC wciąż może maksymalnie zdobyć 63 punkty.
Jednak ten próg może spaść do pięciu punktów, jeśli Manchester United pokona Brentford w poniedziałek, a Brighton & Hove Albion stanie się wtedy najbliższym rywalem w walce o Ligę Mistrzów.
Superkomputer Opta daje obecnie Liverpoolowi 97,9% szans na kwalifikację do Ligi Mistrzów, co podkreśla ich bardzo mocną pozycję w wyścigu o europejskie puchary.
Liverpoolowi w drodze po kolejną Ligę Mistrzów zapewnił trzeci bramkarz Freddie Woodman. Anglik zaliczył pięć interwencji i pokazał spokój przy rozegraniu piłki, a jedna z jego kluczowych akcji bezpośrednio doprowadziła do gola Robertsona. Co ciekawe, zaledwie 15 sekund dzieliło interwencję Woodmana w 39:33 od drugiej bramki Liverpoolu w 39:48.
Robertson później pochwalił wpływ Woodmana na grę, mówiąc, że jego wkład zasługuje na szczególne uznanie, i podkreślił rosnącą pewność siebie w drużynie po tym zwycięstwie.
– Nasze cele w tym sezonie zmieniły się ze względu na naszą formę, ale Liga Mistrzów jest ważna dla tego klubu i wykonaliśmy duży krok. Wiedzieliśmy, że jeśli wygramy, możemy wyprzedzić Aston Villę. Chcemy gonić drużyny przed nami.

Komentarze (3)
Arne, nie mów tylko "potrzymaj mi piwo".