FUL
Fulham
Premier League
06.04.2025
15:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1349

Bellamy: Najważniejszy jest awans


Craig Bellamy opowiedział dziś o swojej radości z powodu strzelenia pierwszego gola od powrotu na Anfield, po tym, jak Liverpool zapewnił sobie awans do czwartej rundy Carling Cup zwyciężając 2:1 w Brighton.

Było to pierwsze trafienie Walijczyka w czerwonych barwach od czasu słynnej bramki w Lidze Mistrzów przeciwko Barcelonie w lutym 2007 roku, ponadto napastnik odegrał znaczącą rolę w drugiej bramce, której zdobywcą był Dirk Kuyt.

- To był dobry gol i jestem z niego zadowolony – powiedział Bellamy serwisowi liverpoolfc.tv

- Udało mi się rozegrać piłkę z Luisem Suarezem, który jest imponującym zawodnikiem i to było miłe uczucie.

- Myślałem, że „rozjechaliśmy ich walcem” w pierwszej połowie. Nasz ruch na boisku i wszystko co robiliśmy było na najwyższym poziomie, ale to tylko kolejny dowód, że jeżeli kontrolujesz grę, to musisz strzelić drugiego a najlepiej jeszcze trzeciego gola.

- W drugiej połowie nasza gra nieco wyblakła a oni grali dobrze. Oddaliśmy inicjatywę ale już wcześniej wiedzieliśmy, że to będzie mecz walki.

- Ulgą było zdobycie drugiej bramki z kontry i jesteśmy niezwykle zadowoleni z awansu.

- Mieliśmy wielu zawodników, w tym mnie samego, którzy potrzebowali rozegrać pełne 90 minut, ja osobiście byłem z nich bardzo zadowolony.

Jeżeli chodzi o wizję dalszych etapów Carling Cup w tym sezonie, to numer 39 Liverpoolu woli podchodzić do tych rozgrywek krok po kroku.

- Nadal mamy przed sobą daleką drogę w tych rozgrywkach i postaramy się dać z siebie wszystko. Nie mogę się doczekać sobotniego losowania, żeby przekonać się, na kogo trafimy w kolejnej rundzie.

Bellamy podzielił się też refleksją na temat swojego strzału, który o mało nie stał się bramką września – chodzi o jego atomowe uderzenie z rzutu wolnego, które z dystansu 40 jardów wstrząsnęło poprzeczką bramki przeciwnika.

- W pierwszej chwili myślałem, że piłka wpadła do siatki. Próbowałem tego typu strzałów kilka razy w ostatnich latach i zazwyczaj z dość dobrym efektem. Te nowe piłki poruszają się w powietrzu w taki sposób, że jeżeli odpowiednio się je uderzy, istnieje duża szansa zdobycia bramki.

- Może następnym razem będę miał nieco więcej szczęścia ale najważniejsze jest to, że wygraliśmy.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Slot po meczu z the Toffees  (0)
03.04.2025 02:23, Kubahos, liverpoolfc.com
Van Dijk i Jota po zwycięskich derbach  (0)
03.04.2025 00:58, Maja, Sky Sports
Padł rekord frekwencji w derbach na Anfield  (0)
02.04.2025 23:26, AirCanada, liverpoolfc.com
Slot wyjaśnia nieobecność Alissona  (2)
02.04.2025 23:22, AirCanada, liverpoolfc.com
Statystyki  (0)
02.04.2025 23:17, AirCanada, Sky Sports
Liverpool wygrywa 1:0 w derbach!  (90)
02.04.2025 22:56, AirCanada, własne
Skład Liverpoolu na derby!  (25)
02.04.2025 19:46, Gall1892, liverpoolfc.com

Notice: file_put_contents(): Write of 6 bytes failed with errno=28 No space left on device in Unknown on line 0

Warning: session_write_close(): Failed to write session data using user defined save handler. (session.save_path: /var/opt/remi/php82/lib/php/session, handler: Phalcon\Session\Adapter\Stream::write) in Unknown on line 0