Warnock: Liverpoolowi brakuje wiary we własne umiejetności
Były zawodnik the Reds - Stephen Warnock powiedział, że w grze Liverpoolu w tym sezonie wielokrotnie widać brak pewności siebie i wiary w swoje umiejętności.
Wczoraj wieczorem podopieczni Arne Slota przegrali 0:1 w Stambule w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów i będą musieli odrabiać straty za 7 dni na Anfield.
- Turcy okazali się trudną przeszkodą dla Liverpoolu. Byli zbyt silni, grali w sposób bardzo bezpośredni, co sprawiało wielkie kłopoty the Reds - powiedział Warnock.
- Gospodarze zaimponowali mi swoją fizycznością i przygotowaniem kondycyjnym. Jeżeli zagrają w ten sposób na Anfield, na pewno nie stoją na straconej pozycji w kontekście ewentualnego awansu do ćwierćfinału.
- Nie widziałem w grze poszczególnych piłkarzy Liverpoolu wielkiej jakości. Wszyscy, może poza bramkarzem zagrali mocno przeciętnie. Na Anfield będzie inaczej. Liverpool na tym stadionie jest zdecydowanie innym zespołem w Lidze Mistrzów.
- Zawodnicy będą mocno zmotywowani, by odrobić straty, a Anfield może ich ponieść do końcowego sukcesu.
- Mam wrażenie, że tej drużynie wiele razy brakuje wiary w osiągnięcie swojego celu. Trzeba być bardziej skutecznym, szczególnie w meczach wyjazdowych. Myślałem, że wyjazd do Mediolanu i zwycięstwo z Interem będzie dla Liverpoolu pewnego rodzaju przełomem w tym sezonie.
- W przypadku Liverpoolu można sobie rzucić monetą, nastawiając się na kolejne występy zespołu. Brakuje im regularności i nie sądzę, by nagle poprawili ten element w kluczowej fazie sezonu.
- Niektórzy piłkarze chcą grać kompaktowo, licząc na wiekszą organizację w grze, inni stawiają na otwartą i odważniejszą postawę na boisku. To do niczego nie prowadzi - podsumował Warnock.

Komentarze (0)