Raport o zdanie zdrowia zawodników przed meczem z PSG
Wiemy, że Alexander Isak jest wystarczająco zdrowy, aby wystąpić rolę w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów Liverpoolu z Paris Saint-Germain.
Szwedzki napastnik znalazł się w 21-osobowej kadrze The Reds, która uda się do stolicy Francji na środowe spotkanie na Parc des Princes. Isak wrócił do pełnych treningów w zeszłym tygodniu, ale został pominięty w meczu Pucharu Anglii przeciwko Manchesterowi City.
Występ w Paryżu byłby jego pierwszym od 20 grudnia, kiedy doznał kontuzji kostki, w tym złamania kości strzałkowej, w meczu przeciwko Tottenhamowi Hotspur.
Trener Arne Slot powiedział dziennikarzom:
– Isak ma za sobą prawie tydzień treningów z zespołem, więc może odegrać pewną rolę. W przeciwnym razie nie zabrałbym go.
– Zdecydowałem się nie zabierać go na Etihad, ponieważ po rozmowach z zawodnikiem oraz sztabem medycznym i sztabem przygotowania fizycznego uznaliśmy, że nie jest jeszcze gotowy, by zaprezentować odpowiedni poziom.
– Skoro jest teraz z nami, to uważam, że może coś wnieść do gry. Ale nie od pierwszej minuty, to jest jasne.
Ponieważ Alisson Becker nadal jest wyłączony z gry, bramkarz Giorgi Mamardashvili zaliczy najpewniej swój szósty występ w Lidze Mistrzów.
Stefan Bajčetić, Conor Bradley, Wataru Endo i Giovanni Leoni to pozostali nieobecni w drużynie Liverpoolu.
Żółta kartka dla Ryana Gravenbercha, Curtisa Jonesa lub Virgila van Dijka oznaczałaby ich zawieszenie na rewanż w przyszłym tygodniu.
PSG opublikowało we wtorek aktualizację dotyczącą stanu zdrowia zawodników.
Bradley Barcola opuścił dwa mecze ligowe przed i po marcowej przerwie reprezentacyjnej z powodu skręcenia kostki.
W raporcie medycznym gospodarzy podano, że napastnik „wrócił do pełnych treningów i stopniowo odzyskuje pełną formę”, choć trener Luis Enrique wyraził wątpliwości co do jego występu przeciwko Liverpoolowi.
– Chcemy, aby był w jak najlepszej dyspozycji do gry. To od Bradleya zależy, kiedy uzna, że jest gotowy – powiedział Enrique.
Z kolei Fabián Ruiz pozostaje wyłączony z gry od stycznia z powodu kontuzji kolana i kontynuuje indywidualny program treningowy, a Quentin Ndjantou nadal jest niedostępny.
Khvicha Kvaratskhelia i Nuno Mendes zostaną zawieszeni na rewanż na Anfield, jeśli w tym meczu otrzymają żółtą kartkę.
– To, kto jest faworytem, nie ma znaczenia. Ani to, kogo wy uważacie za faworyta. W tego typu rozgrywkach, przy takim poziomie meczów, nie da się wskazać faworytów. Nie uważam, że jesteśmy faworytem – mówił Enrique na przedmeczowej konferencji prasowej.
– Jeśli pamiętacie zeszły rok, wszyscy mówili, że faworytem jest Liverpool, a dalej przeszliśmy my. Dlatego dla mnie nie ma faworytów.
– Postaramy się mieć większe posiadanie piłki w pierwszym meczu i na Anfield. Z góry wiemy, jak trudne to będzie. To bardzo dobra drużyna z wieloma jakościowymi zawodnikami i świetnym trenerem. Na pewno będzie ciężko.
Ostatnie mecze:
PSG vs Toulouse (3:1, 3 kwietnia): Safonov, Hakimi, Zabarnyi, Pacho, Hernandez, Zaire-Emery, Beraldo, Kang-In, Doue, Kvaratskhelia, Dembele.
Manchester City vs Liverpool (4:0, 4 kwietnia): Mamardaszwili, Gomez, Konate, Van Dijk, Kerkez, Gravenberch, Jones, Szoboszlai, Wirtz, Salah, Ekitike.

Komentarze (0)