Klopp wolał Núñeza od Isaka
The Reds poczuli gniew Alexandra Isaka już dwukrotnie w tym sezonie. Napastnik Newcastle wpisał się na listę strzelców w obydwu dotychczasowych meczach z Liverpoolem - na St James' Park oraz na Wembley.
Wiarygodne źródła donoszą, że Szwed jest celem numer jeden dla Liverpoolu na najbliższe lato, mimo że w Newcastle upierają się, iż nie sprzedadzą swojej największej gwiazdy.
Według Lyalla Thomasa ze Sky Sports, pion rekrutacyjny The Reds chciał sprowadzić Isaka na Anfield już w 2022 roku, gdy ten był jeszcze zawodnikiem Realu Sociedad.
Zamiast tego, Jürgen Klopp i Pep Lijnders mieli rzekomo naciskać na transfer Darwina Núñeza z Benfiki. W końcu Liverpool zapłacił 64 miliony funtów opłaty podstawowej za Urugwajczyka, który sezon wcześniej strzelił gola przeciwko The Reds.
Wiedza po fakcie jest niezwykłą rzeczą w futbolu, jednak Klopp z pewnością musi patrzeć w przeszłość i żałować, że nie posłuchał rad swojego sztabu rekrutacyjnego.
Núñez zbliża się właśnie do końca swojego trzeciego sezonu w Liverpoolu, jednak wciąż pod dużym znakiem zapytania stoi jego generalna wartość jako piłkarza. Najprawdopodobniej odejdzie z klubu latem.
Choć jego osobowość przysporzyła mu sporej popularności na Anfield, to jego wykończenie wciąż pozostawia wiele do życzenia, podobnie jak podejmowanie decyzji.
Podczas gdy Núñez miał pod górkę na Anfield i spadł w hierarchii środkowych napastników The Reds na trzecie miejsce zarówno u Kloppa, jak i u Słota, Isak stał się jednym z najlepszych napastników w Europie po fantastycznym sezonie w barwach Srok.
Szwed ma już na swoim koncie 20 goli ligowych w sezonie 2024/25, a przed nim w klasyfikacji strzelców ligi jest tylko Mo Salah (z 26 golami) i Erling Haaland (21 goli). Isak jest też siódmym najszybszym piłkarzem, który zdołał strzelić 50 goli w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii.
Oczekuje się, że Liverpool będzie musiał wyłożyć grubo ponad 100 milionów funtów, żeby mieć szansę pozyskać zawodnika Newcastle, biorąc pod uwagę, że interesuje się nim również Arsenal.
Na ten moment bardziej realną opcją wydaje się napastnik Eintrachtu Frankfurt Hugo Ekitike. Skauci The Reds ponoć "bacznie go obserwują".
W każdym razie, wydaje się, że czas Núñeza na Anfield dobiegnie końca wraz z zakończeniem sezonu ze względu na niewystarczający postęp od czasu dołączenia do klubu w 2022 roku.
Cóż, w tym konkretnym przypadku Klopp i Lijnders mądrzej zrobiliby, gdyby zaufali działowi rekrutacji.
Henry Jackson
Komentarze (20)
Jest Niedziela, więc wysyłam Ci miłość bezwględna.
Szkoda że nje było Cię tutaj zanim Klopp się pojawił. Możliwe że nabrałbyś wdzięczności i używał słów które mają pokrycie w rzeczywistości, a nie są odbiciem Twojego paskudnego charakteru.
Teoretycznie trzeba winić Brighton że wypuściła za grosze takiego rzeźnika i potwora jak Gyokeres za grosze do Coventry? No właśnie. Mimo mojej antypatii do urugwajczyka to jednak dalej uważam że potencjał on ma olbrzymie duże, lecz nie na Liverpool czy drużynę w premier league walczącą o trofea.
Miał tego pecha, że trafił w podobnym okresie co Haaland do City i presje miał ogromnie dużą nie tylko nie tylko u naszych kibiców, lecz na całym świecie.
No i już wspomnę o aspekcie finansowym, że on i taki Felix padli ofiarą oczekiwań wobec kwoty zapłaconej za danego zawodnika.
Reasumując powinniśmy się pozbyć Darwina dla naszego i dla samego zawodnika dobra. Argument że to wina Kloppa też jest totalnie beznadziejna, podajcie mi proszę przykład trenera który ściąga same perełki i omija zawodników odbijających się od ściany. Bo czy to Klopp, czy to Pep, Ancelotti, Mourinho, Naggelsmann i wielu wielu innych mają na swoim koncie masę niesprawdzonych transferów.